Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

EPILOG 4. ŻADEN KRAJ NIE JEST WYSPĄ

>>>
Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą; każdy stanowi ułamek kontynentu, część lądu. Gdy morze zabiera grudkę ziemi, mniej jest Europy …

John Donne, Devotions upon Emergent Occasions, ‘Meditation XVII’
<<<

Latem 2015, gdy pokonani ludzie nie godzili się ze swoim losem, byłem pod presją założenia nowej partii politycznej i podsycenia Greckiej Wiosny. Ten pomysł nie był dla mnie natchnieniem. Potem, pewnego sierpniowego dnia, Danae i ja znaleźliśmy się na meetingu politycznym na wsi we Francji. Miałem przemawiać. Ku mojemu dużemu zdziwieniu, zgromadził się wielki tłum. Podejrzewałem że przyszli nie tyle by się solidaryzować ze mną albo moim przegranym krajem ale z innego powodu, i przetestowałem to podejrzenie mówiąc tak.

>>>
Jestem tutaj ponieważ naszą Grecką Wiosnę zmiażdżono, tak jak Praską Wiosnę przed nią. Ale nie jestem tutaj żeby was zagrzewać do pomocy dla greckiej zmiażdżonej demokracji. Jestem tutaj by zaoferować francuskiej demokracji wsparcie i solidarność ludu Grecji. Bo to jest stawką w tej grze. Francuska demokracja. Hiszpańska demokracja. Brytyjska demokracja. Włoska demokracja. Demokracja w całej Europie. Grecja stała się, i niestety pozostaje, laboratorium w którym niszcząca siła pożyczek przedłuż-i-udawaj [extend-and-pretend] plus samonapędzające się zaciskanie pasa zostały wypróbowane i przetestowane. Grecja jest pierwszą bitwą w rozpoczynającej się wojnie przeciwko demokracji w Europie, przeciwko demokracji we Francji. Grecja dla trójki i jej sługasów nigdy nie była problemem. Wy jesteście tym problemem! Dlatego tu jestem. Jestem tu bo to co nam się przydarzyło zaczyna docierać do was.
<<<

Sądząc po wrzawie aprobaty dla tych słów, wiedziałam że poruszyłem wrażliwy nerw. Zebrali się ponieważ sami czuli że to co zrobiono Grecji zbliża się do nich. Doskonale do nich docierały zamiary Wolfganga Schäuble wysłania trójki do Paryża. Na tym polu we Francji zobaczyłem co należy zrobić. Podobne doświadczenia ze spotkań w niemieckich ratuszach wzmocniły moje przekonanie: musimy się zjednoczyć bez względu na narodowość i wznieść się ponad podziałami krajów na dłużników i wierzycieli. Jedyną praktyczną drogą do przeciwstawienia się zarówno głębokiemu establishmentowi jak i nacjonalistycznej międzynarodówce jaką on rodzi było uformowanie pan-Europejskiego, demokratycznego, humanistycznego ruchu którego celem jest odniesienie sukcesu tam gdzie generacja 1929 poległa: przekroczenie granic i politycznych podziałów i zapobieżenie staczaniu się w postmodernistyczną wersję lat 1930-tych.

Kilka miesięcy później, 9 lutego 2016, narodził się taki ruch. Na inaugurację DiEM25, Ruch Demokracja w Europie [Democracy in Europe Movement], wybraliśmy słynny teatr Volksbühne w Berlinie. Energia której w sobie nie odnalazłem na założenie partii w Grecji trysnęła w odpowiedzi na tęsknotę w całej Europie do klimatów Greckiej Wiosny. Pewnego dnia, mam nadzieję że niedługo, te klimaty nabiorą wystarczającej mocy na całym kontynencie i powrócą do niezwykle dzielnych i odważnych ludzi w moim małym kraju. Kiedy nadejdzie ten dzień, Grecy będą mogli zwrócić się do reszty Europejczyków parafrazując poetę Georgea Seferisa: ‘My którzy nic nie mamy nauczyliśmy was spokoju.’(5)

W zimie i wiosną 2016 wielu moich znajomych w Wlk.Brytanii nie pojmowało mojej kampanii przeciwko Brexitowi. ‘Jak możesz nam mówić żebyśmy zostali w UE po tym jak potraktowano Grecję?’ protestowali. ‘Chcemy odzyskać nasz kraj!’ brzmiało ich w pełni uprawnione żądanie. ‘My też,’ odpowiadałem. Ale żeby odzyskać nasze kraje, tłumaczyłem, musimy przywrócić poczucie przyzwoitości i zdrowy rozsądek w całej Europie. Tak jak żaden kraj samodzielnie nie poradzi sobie ze zmianą klimatu, naszego zadania nie wykonają pojedyncze państwa. ‘Czy słabi w Wlk.Brytanii będą się mieli lepiej po Brexicie?’ zapytywałem. ‘Czy słabym w Europie będzie się lepiej wiodło?’ Czy też wzmocnione granice i dezintegracja Europy faworyzują głęboki establishment i polityczne monstra zrodzone z jego porażek?

Niektórych przekonałem, inni pozostali sceptyczni. Idea Europy została tak mocno zraniona, głównie przez wydarzenia z 2015, że porządni ludzie się od niej odwracają. Nawet ci którzy sympatyzują z pan-europeizmem DiEM25 odrzucają ją jako utopijną. Ale niech mi będzie wolno, drogi czytelniku, podzielić się na do widzenia moją głęboką wiarą: nasz ruch może i jest utopijny, ale jego polityka konstruktywnego nieposłuszeństwa w ramach UE, jest jedyną praktyczną alternatywą do dystopii powstającej wraz z rozpadem Europy. Było to moje stanowisko jako ministra finansów. I pozostaje nim do dzisiaj.

Oczywiście mogę się mylić. Ale nawet jeśli, wierzę że cel jest tego warty. Niebezpieczeństwo nie polega na spudłowaniu bo mierzymy zbyt wysoko; prawdziwym niebezpieczeństwem jest że tak bardzo skupiamy się na podłodze że nie możemy się z niej podnieść. Minuty po inauguracji, pełni adrenaliny i nadziei, moi koledzy i ja natknęliśmy się na doświadczonego niemieckiego aktywistę który nie był zachwycony. ‘Ten ruch nie ma żadnych szans,’ ponuro nam powiedział.

‘No to co ty tutaj robisz?’ zapytał go troszkę wkurzony kolega.

‘Chcę być między ludźmi którzy wezmą się za sprzątanie kiedy cały ten gmach runie,’ odparł.

To wystarczający powód by podsycać, w całej Europie, mały płomień rozpalony przez ludzi w Grecji wiosną 2015.

(5) ‘Niech głowy ofiar zwrócą się na Erebus [głębokie ciemności]: / My którzy nic nie mamy nauczymy was spokoju. / Nie pozwólmy im o nas zapomnieć.’ Z wiersza zatytułowanego ‘Mythistorima’, George Seferis, Poems (1989), Ikaros, Athens.