Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ PIERWSZA 3. TEZEUSZ PRZED LABIRYNTEM

Przed 2008, kiedy czarne nad-skrzynki funkcjonowały bez zarzutu, żyliśmy w świecie z pozoru zrównoważonym i potrafiącym się leczyć. To były czasy kiedy brytyjski kanclerz skarbu Gordon Brown świętował koniec ‘cyklu baniek i kryzysów’ [boom and bust], a przyszły namaszczony przewodniczący Rezerwy Federalnej Ben Bernanke zapowiadał Wspaniałe Umiarkowanie [Great Moderation]. Wszystko to było oczywistą iluzją wytworzoną przez czarne nad-skrzynki, których działania nikt nie rozumiał, a już na pewno nie insajderzy w ich środku. W końcu, w 2008, iluzja zawaliła się z wielkim hukiem zostawiając nam po sobie nowy rok 1929, o upadku małej Grecji nie wspominając.

W mojej opinii finansowy kryzys 2008, który jest ciągle z nami prawie dekadę później, ma swoje korzenie w całkowitym upadku światowych czarnych nad-skrzynek – sieci władzy i spisków bez spiskowców, które nami rządzą. Ślepa wiara Summersa w rozwiązania mające rzekomo pochodzić z samego środka zapętlających się właśnie sieci, w ramach ich typowego funkcjonowania, od początku wydawała mi się naiwna. Nie powinno to zaskakiwać. W końcu trzy lata wcześniej pisałem w broszurce dla Danae, że ‘otworzenie czarnych nad-skrzynek stało się warunkiem przetrwania przyzwoitości, naszych braci ludzi, nawet całej planety. Mówiąc wprost, skończyły nam się wymówki. Czas otworzyć czarne nad-skrzynki!’ Ale bez metafor, co by to miało oznaczać?

>>>
Po pierwsze, trzeba sobie uświadomić, że każdy z nas jest węzłem w sieci; de facto nieświadomym konspiratorem. Po drugie, tutaj wielki ukłon w stronę Wikileaks, jeżeli tylko się uda wniknąć do samego centrum sieci, niczym Tezeusz do labiryntu, i zablokować przepływ informacji; jeżeli uda się zastraszyć możliwością niekontrolowanego przecieku tak wielu insajderów, jak to tylko możliwe, wtedy pozostające poza naszą kontrolą, dysfunkcyjne sieci władzy zawalą się pod własnym, sparaliżowanym ciężarem. Po trzecie, nie wolno pozwolić na podmianę rozmontowanych sieci nowymi.
<<<

Zanim wszedłem do baru w Waszyngtonie trzy lata później złagodziłem swoje stanowisko. Moim priorytetem stało się nie ujawnianie tajemnic autsajderom, ale wyciągnięcie Grecji z więzienia za długi, bez względu na konieczne poświęcenia. Jeśli musiałbym udawać insajdera, niech tam. Ale jak tylko insajderzy zaczną wymuszać na mnie zgodę na permanentne zniewolenie długiem mojego kraju, odejdę. Bez zostawienia za sobą nici Ariadny, po której można się wydostać z labiryntu insajderów, i bez gotowości do pójścia po niej aż do wyjścia, nic nie wyjdzie z przywracania Grekom godności, od której tak wiele zależy.

Następnego dnia po spotkaniu z Larrym Summersem widziałem się z Jackiem Lew, urzędującym Sekretarzem Skarbu USA. Po naszym spotkaniu w Ministerstwie Skarbu, pewien oficjel odprowadzając mnie do drzwi zaskoczył mnie uwagą na boku: ‘Panie Ministrze, czuję sie w obowiązku pana ostrzec, że w ciągu tygodnia spadnie na pana grad personalnych ataków za którymi stoi Bruksela.’ Nagle zrozumiałem, co miał na myśli Larry mówiąc o przegrywanej wojnie propagandowej i konieczności nieopuszczania przysłowiowego azylu.

Oczywiście, nie było to wielkim zaskoczeniem. Insajderzy, jaki pisałem w 2012, agresywnie reagują na każdego, kto próbuje wystawić zawartość czarnych nad-skrzynek na widok publiczny.

>>>
To niełatwe trzy punkty. Sieci odpowiedzą gwałtem, zawsze tak robią. Staną się bardziej despotyczne, bardziej niedostępne, bardziej podzielone. Zaczną bardziej się troszczyć o swoje "bezpieczeństwo", a mniej ufać zwykłemu człowiekowi.’(2)
<<<

Kolejne rozdziały opisują gwałtowną reakcję sieci na moją uporczywą odmowę przehandlowania wolności dla Grecji za ciepłą posadkę w jednej z czarnych nad-skrzynek.

(2) Cytat z broszurki wystawy artystycznej Danae Stratou 2012 Czas Otworzyć Czarne Skrzynki!