Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ PIERWSZA 22. OSTATNIE TCHNIENIE PRZYJAŹNI

Zaprzyjaźniliśmy się z Yannisem Stournarasem krótko po moim powrocie z Australii do Grecji. Było to w 2000, kiedy opuściłem Uniwersytet w Sydney i przyjąłem profesurę na Uniwersytecie w Atenach, gdzie Stournaras był już profesorem ekonomii.(20) Tworzyliśmy nieformalny kwartet akademickich ekonomistów z Georgosem Krimpasem, emerytowanym profesorem, i Nicholasem Theocarakisem, niesamowitym naukowcem i drogim przyjacielem. Krimpas był profesorem i mentorem Stournarasa i Theocarakisa, co czyniło ze mnie młodszego aspiranta w kwartecie. Zastąpiłem Krimpasa na stanowisku dziekana ekonomii politycznej, wydziału do którego wszyscy należeliśmy.

Stournaras nauczał na część etatu ze względu na rolę jaką pełnił w rządzie PASOK który wprowadził Grecję do strefy euro. Istotnie, podczas negocjacji akcesyjnych w latach 90', kiedy Berlin chciał utrzymać Grecję z daleka od strefy, Stournaras służył jako przewodniczący Rady Doradców Ekonomicznych, ważnego organu Ministerstwa Finansów którego użył do przekonania Belina i Brukseli do wpuszczenia Grecji do euro.(21) Jak już Grecja się bezpiecznie umościła w strefie euro, w 2000 premier rządu PASOK nagrodził Stournarasa Komercyjnym Bankiem Grecji, gdzie objął stanowiska przewodniczącego i CEO.(22) I podczas tej ostatniej fazy jego kariery spotkaliśmy się po raz pierwszy.

Pomimo jego napiętego planu dnia, Stournaras był zawsze pod ręką i nie unikał swoich obowiązków dydaktycznych, przeciwnie wypełniał je z oddaniem i zadowoleniem. Chociaż nasze poglądy ekonomiczne znacząco się różniły, polityczne również, jego zaangażowanie w Uniwersytet i pozytywna energia między nami były fundamentem pomyślnej przyjaźni. Kiedy ustanowiłem międzynarodowy program doktorancki, Stournaras go mocno popierał i cieszył się z przyciąganych przez niego studentów większego kalibru. Nastąpiły dalsze pozytywne zmiany w programie nauczania, wyzwalające niechęć ze strony skorumpowanych studiujących polityków i gwałtowne animozje kolegów których drobne kanty zostały zagrożone.(23) Ale kwartet trzymał się dzielnie, wspierany przez wielu innych współpracowników. Wkrótce spędzaliśmy razem czas po pracy, a nawet w weekendy.

Podczas wieczoru wyborczego we wrześniu 2009, który wyniósł George Papandreou na stanowisko premiera, Danae i ja byliśmy w mieszkaniu Stournarasa w północnej części Aten oglądając liczenie głosów w telewizji razem z Yannisem, jego żoną i jeszcze kimś. Z ośmiorga ludzi w pokoju, tylko Stournaras i ja nie głosowaliśmy na PASOK tego dnia – prawdopodobnie dlatego że, jak z kiełbasą, jeżeli wiesz co jest w środku...(24) Kilka miesięcy później Grecja była bankrutem i pierwszy bailout był w drodze.

Podczas tego doniosłego roku dla Grecji, 2010, Stournaras dokonał zwrotu w swojej karierze od którego szczęka opada, stając się dyrektorem ekonomicznego ciała doradczego oryginalnie założonego przez Krajową Konfederację Greckiego Przemysłu, największy i gromadzący grube szyszki cech w kraju, tradycyjnie związany z konserwatystami z Nowej Demokracji. Krótko po objęciu steru, Stournaras zaczął popierać typowe rozwiązania wolnorynkowe stojące w sprzeczności z socjaldemokratycznymi pryncypiami jakie długo wyznawał w PASOK. Ale jego ruch był mniej wyparciem się wiary w socjalistów PASOK, byłych towarzyszy, a bardziej znakiem czego należy się spodziewać od momentu gdy drugi bailout wymagać będzie wielkiej koalicji rządowej. Stournaras był pionierem zapadnięcia się centro-Lewicy i centro-Prawicy w jeden, niepodzielny, pro-establishmentowy, z trójką za pan brat rząd – rząd który miał nabrać ostatecznego kształtu po wyborach w czerwcu 2012.

Miesiąc przed wyborami w maju 2012 zahaczyłem o Ateny w drodze powrotnej do USA z Berlina, gdzie przemawiałem na konferencji o kryzysie euro. Przybywszy do Aten zadzwoniłem do Stournarasa. Spotkaliśmy się następnego dnia w kafejce hotelowego lobby pod stopami Akropolu; wyściskaliśmy się, ucałowali i wymienialiśmy wieści o naszych dzieciach i partnerach. Przechodząc na tematy biznesowe, opisałem mu w skrócie dyskusje jakie przeprowadziłem w Berlinie z urzędnikami Europejskiego Banku Centralnego i rządu Niemiec, z finansowymi dziennikarzami i tym podobnymi. Przytoczyłem również swoją rozmowę z finansista Georgem Sorosem. Powiedziałem Stournarasowi że Soros zgodził się z moją oceną sytuacji Grecji jak również z zasadniczymi elementami moich gospodarczych planów dla całej Europy.

Następnie Stournaras i ja przeszliśmy do dyskusji o programie trójki dla Grecji. Jasnym było że bankructwo Grecji otworzyło między nami przepaść, powiększając już istniejące między nami różnice poglądów w teoretyczną, empiryczną i polityczną rozpadlinę. Stournaras nalegał że program trójki był wykonalny pod warunkiem energicznego wprowadzenia. Poprosiłem by mi to wyjaśnił. Zrobił to z fasadowym entuzjazmem.

‘To proste,’ tłumaczył. ‘Można tego dokonać na podstawie zasady trzech czwórek: 4 procent wzrostu, 4 procent rządowej nadwyżki pierwotnej, i 4 procent odsetek od pożyczek z bailoutu.’(25)

‘Jasne, to by załatwiało sprawę,’ odpowiedziałem. ‘Tyle że niemożliwe jest osiągnięcie przez gospodarkę Grecji czteroprocentowego wzrostu i czterech procent nadwyżki budżetowej jednocześnie.’ Argumentowałem że jeżeli rząd postawi sobie za cel osiągnięcie 4 procent nadwyżki, przetłumaczy się to w głowie każdego inwestora na jeszcze wyższe podatki i z pewnością go odstraszy.

Dyskusja zrobiła się jałowa. Ale ciągle wierzyłem że naszą przyjaźń, jeden z ostatnich mostów łączących walczące obozy, można zaprząc do pracy dla wspólnego dobra. Tuż przed rozstaniem, powiedziałem że oboje mamy obowiązek pozostać przyjaciółmi. On wydawał się windować na wysokie posady rządowe gdy ja pchany przez moje przekonania sunąłem w stronę przeciwną, do opozycji. Ale bez względu na wszystko, jako ludzie, nie powinniśmy sobie skakać do oczu. Przytaknął na zgodę i rozeszliśmy się wpierw uścisnąwszy, jak teraz czuję, nie za bardzo po przyjacielsku.

Dwa miesiące później, tuż przed wyborami w czerwcu 2012, Wydział Ekonomii Uniwersytetu w Atenach rozpatrywał moje podanie o bezpłatny urlop, tak bym mógł wrócić do Austin i tam wykładać. Nie było w takich podaniach nic niezwykłego i głosowanie wydziału nad ich akceptacją było formalnością, ale moje konkretne podanie wywołało burzliwą debatę. Rozpoczęła się ona postawionym przez Stournarasa następującym pytaniem: jak Uniwersytet w Atenach może pozwolić na mój wyjazd do Stanów Zjednoczonych skoro jego celem jest krótka sprzedaż wspólnie z Georgem Sorosem greckich obligacji? [shorting of Greek bonds]

Krótka sprzedaż rządowych obligacji oznacza zakładanie się że ich cena spadnie, w zasadzie spekulację że dług publiczny państwa stanie się nieatrakcyjny dla inwestorów. Jeżeli wystarczająco wielu ludzi wyda pieniądze na krótką sprzedaż obligacji, zaufanie do nich spada, tracą one na wartości i krótka sprzedaż staje się samospełniająca. Wg kosmicznego oskarżenia Stournarasa spekulowałem na rynkach pieniężnych Nowego Jorku spiskując z Georgem Sorosem by się obłowić na obniżeniu wiarygodności kredytowej Grecji.

Moi oponenci lubowali się w sugestiach tego typu – że byłem samolubnym oportunistą chcącym doprowadzić do bankructwa Grecję. Anty-Semiccy prawicowi teoretycy teorii spiskowych zaatakowali Sorosa jako Żyda stojącego na czele kampanii obalającej Ortodoksyjną Chrześcijańską Grecję. Począwszy od 2010, kiedy zacząłem przekonywać że Grecja jest bankrutem i nawoływałem do zmierzenia się z tym faktem, te ośrodki wysuwały insynuacje, a potem pewniki, że jestem jego pachołkiem. Pierwszy raz słysząc te oskarżenia, w 2011, myślałem że to nawet zabawne. Teraz Stournaras nadał tym absurdalnym oskarżeniom zupełnie nowej dynamiki, przypuszczalnie opierając się na moich relacjach rozmów z Georgem Sorosem w Berlinie.

Prosta prawda jest taka że nigdy ani nie kupiłem ani nie sprzedałem – nie mówiąc o krótkiej sprzedaży – żadnej obligacji w całym moim życiu, i nigdy wcześniej się nie spotkałem ani nie komunikowałem z Sorosem poza naszym wspólnym wystąpieniem w panelu w Berlinie na wiosnę 2012.

Na wieść o jego oburzających zarzutach podniosłem słuchawkę telefonu, kipiąc gniewem, i zadzwoniłem do Stournarasa zapytać, jak tylko spokojnie się da, dlaczego to zrobił. Od razu przeprosił, zwalając wszystko na ‘stres’ i ‘złe wpływy’ medialnych doniesień o mojej współpracy z Sorosem. Powiedziałem że przyjmuję przeprosiny, ale głęboko w sercu wiedziałem że Stournaras przekroczył Rubikon i jest tam, gdzie żaden most nas już nie połączy.

Kilka dni później, po wyborach w czerwcu 2012 instalujących koalicyjny rząd Antonisa Samarasa, usłyszałem w wiadomościach że Stournaras ma zostać nowym technokratycznym – nie pochodzącym z wyborów – ministrem finansów Grecji. Pozostał na tej posadzie przez dwa lata, wykorzystując tą kadencję na najwierniejszą na jaką go stać implementację warunków którymi obarczone były pożyczki drugiego bailoutu – tak wierną że druzgocące zaciskanie pasa wprowadzone po fali cięć i podwyżek podatków przyspieszyło recesję, śmiertelnie destabilizując rząd Samarasa. Mniej niż dwa lata po wyborach, w wyborach w maju 2014 do Parlamentu Europejskiego, Nowa Demokracja Samarasa otrzymała mniej głosów od Syrizy i pozostawała w sondażach daleko w tyle. Miesiąc później kończyła się kadencja prezesa banku centralnego Grecji, i Samaras wykorzystał tą okazję do obsadzenia stanowiska Stournarasem. Gdyby partie establishmentu przegrały następne wybory do parlamentu, przynajmniej zostawiali na tyłach kogoś w banku centralnym kto był chętny i mógł podkopać obejmujący urząd rząd Syrizy. I dokładnie tak Stournaras działał.

Hotelowa kafejka w której się spotkaliśmy w 2012 była świadkiem, jak się później okazało, ostatniego tchnienia naszej przyjaźni.

(20) Plotki rozsiewane przez Petera Spiegela z Financial Times i innych że Stournaras odegrał jakąś rolę w moim mianowaniu są fałszywe. On i ja pierwszy raz spotkaliśmy się po mojej nominacji, która była rezultatem rzadkiego jednomyślnego wyniku głosowania przez Radę Wydziału Ekonomii. W rzeczywistości, oryginalne zaproszenie do powrotu do Aten i rozpatrzenia objęcia tam posady wyszło na początku lat 90' od wykształconego w Niemczech lewicowego teoretyka wzrostu, profesora starej daty który zaszczycał uniwersytet swoją erudycją i zaletami.

(21) Stournaras opowiedział mi zabawną historyjkę o słynnych ‘greckich statystykach’, którzy byli obwiniani za zezwolenie totalnie nieprzygotowanej Grecji na wejście do strefy euro. Wszystko co on i jego koledzy musieli zrobić dla przekonania oficjeli Europy do wpuszczenia Grecji sprowadzało się do powtórzenia trików już zastosowanych przez innych – głównie chodziło o Włochy, ale również o niemieckie Ministerstwo Finansów – do upiększenia statystyk tak by wyglądały na spójne z zasadami strefy euro. Biorąc pod uwagę że Ateny nie zastosowały niczego co już by nie było użyte przez Rzym, i nawet Berlin, subtelna strategia Stournarasa polegała na poinformowaniu że, gdy Grecja będzie pominięta, świat może się dowiedzieć o wybiegach Rzymu i Berlina. Innymi słowy, to nie greccy statystycy wprowadzili Grecję do strefy euro; uczynili to europejscy statystycy polani gęstym sosem hipokryzji.

(22) Ten bank później przemianowano na Emporiki Bank. W 2004, po wylaniu Stournarasa przez nowy konserwatywny rząd, Emporiki Bank został sprzedany Crédit Agricole. W następstwie kryzysu w 2010 Emporiki Bank został rozwiązany.

(23) Przykładowo, wprowadzony międzynarodowy program studiów doktorskich z ekonomii wymagał od kandydatów zaliczenia pełnych dwuletnich kursów. Poprzednio, niektórzy profesorowie pozwalali swoim podopiecznym pracować za grosze nad swoimi projektami (albo w swoich firmach) w zamian za obietnicę że, pewnego dnia, za cztery albo pięć lat, doczekają się swojego doktoratu. Naturalnie, rozprawy pisane w tym systemie były bezwartościowe, jako że studenci ani nie otrzymywali porządnego wykształcenia ani nie mieli czasu by uczyć się samodzielnie. Nowy program położył kres tym praktykom i uczynił mnie bardzo, ale to bardzo niepopularnym wśród tych współpracowników.

(24) Stournaras był funkcjonariuszem partyjnym albo, jak sam wolał o sobie myśleć, technokratą z PASOK. Ale był blisko, i współpracował, z poprzednikiem Papandreou, którego spuściznę Papandreou próbował wymazać od 2004. Tak Stournaras trafił na boczny tor, odstawiony zgorzkniał i zdystansował się od partii z którą się identyfikował. Ja na odwrót, byłem bliski rodzinie Papandreou ale nie partii, do głosowania na którą nie mogłem siebie przekonać. Chociaż nie odpowiedziałem na prośbę Papandreou o dołączenie do niego i jego zespołu (pisanie przemówień, analizy ekonomiczne, propozycje wspierające spółdzielczość, etc.), robiłem to jako człowiek z zewnątrz i jako osobistą przysługę dla Papandreou. Niemniej jednak, od 2006 nie mogłem pracować z jego zespołem ekonomistów i zarzuciłem nawet moją nieformalną rolę doradcy. To, zupełnie przypadkowo, zbliżyło mnie do Stournarasa, jako że oboje trzymaliśmy dystans od Papandreou.

(25) Rządowa pierwotna nadwyżka budżetowa jest różnicą między jego przychodami (podatki, cła, zysk z inwestycji publicznych, etc.) i jego wydatkami, nie wliczając pieniędzy płaconych przez rząd wierzycielom jako spłatę długu (raty plus odsetki).