Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ PIERWSZA 27. KREW, POT I ŁZY

Miesiąc później, z powrotem w Austin, usłyszałem wiadomość że Alexis wygłosił w Salonikach główne przemówienie w którym przedstawił gospodarczą platformę wyborczą Syrizy. Zaniemówiłem z wrażenia i natychmiast sięgnąłem po skrypt przemówienia by go przeczytać. Naszła mnie fala mdłości i oburzenia. Natychmiast siadłem do pracy. Po mniej niż półgodzinie jej owocem był artykuł użyty zaraz po jego publikacji przez Premiera Samarasa do biczowania Syrizy w parlamencie: ‘Nawet Varoufakis, wasz guru z ekonomii, twierdzi że te obietnice są oszukańcze.’ Bo takie były.

Program z Salonik, jak określona została przemowa Alexisa, był pełen dobrych chęci ale nie trzymał się kupy i zdecydowanie nie zgadzał się z Pięcio-Zębną Strategią, którą Alexis i Pappas rzekomo poparli. Obiecywał podwyżki płac, dotacje, zasiłki i inwestycje opłacone ze źródeł finansowych które były albo złudne albo nielegalne. Były tam też obietnice jakich nie powinniśmy chcieć składać. Nade wszystko, program kłócił się z jakąkolwiek rozsądną strategią negocjacyjną która utrzymywała Grecję w strefie euro, pomimo ogłoszonych intencji do pozostania w niej. Faktycznie był to program tak pokręcony że nawet nie zbijałem jego logiki punkt po punkcie. Zamiast tego napisałem:

>>>
Jakżebym chciał usłyszeć inną przemowę Alexisa Tsiprasa, taką zaczynającą się od pytania ‘Dlaczego macie głosować właśnie na nas?’ i udzielającą natychmiastowej odpowiedzi: ‘Ponieważ obiecujemy wam tylko trzy rzeczy: krew, pot i łzy!’

Krew, pot i łzy, które Winston Churchill obiecał Brytyjczykom w 1940 gdy przejmował stery w rządzie, w zamian za ich poparcie i pomoc w wygraniu wojny.

Krew, pot i łzy, które zdobędą dla wszystkich Europejczyków, nie tylko dla Greków, prawo do nadziei na koniec wyciszonej ale bezlitosnej wojny z godnością i prawdą.

Krew, pot i łzy, przed których uronieniem nie powinniśmy się wahać po to, by zawrócić kraj na dobrą drogę, coś co dzisiaj nie jest możliwe jeżeli dalej będziemy się zachowywać jak przykładni więźniowie łudzący się możliwością skrócenia kary więzienia za długi i jeżeli będziemy pożyczać coraz więcej jednocześnie pozwalając na zmniejszanie naszych dochodów z których musimy spłacać długi.

Rzeczywiście, jeżeli chcecie na nas głosować, musicie to zrobić tylko wtedy jeżeli się zgadzacie że krew, pot i łzy które wam obiecujemy są ceną którą warto zapłacić za prawdę z ust ministrów w rządzie i za przedstawicieli w Europie którzy nie będą ani błagać ani blefować ale którzy za to przyjmą strategię jakiej dotychczas jeszcze żaden rząd nie stosował, strategię mówienia

Prawdy rządzącym.

Prawdy naszym partnerom.

Prawdy obywatelom Europy.

Prawdy o pożałowania godnym stanie naszych banków.

Prawdy o naszych ‘nadwyżkach’.

Prawdy o nieistniejących inwestycjach.

I wreszcie, najboleśniejsze ze wszystkiego, Prawdy o zerowych perspektywach na ozdrowienie tak długo, jak długo w śmiertelnym uścisku trwają zbankrutowane państwo, zbankrutowane banki, zbankrutowane firmy i zbankrutowane instytucje.

Na koniec, zanim na nas oddacie głos, bądźcie świadomi że boimy się zwycięstwa wyborczego nawet bardziej niż porażki, że usztywnia nas perspektywa wygranej. Ale jeżeli waszą decyzją wygrają krew, pot i łzy obiecane przez nas w zamian za prawdę i godność, jeżeli przełamiecie swój strach, wtedy obiecujemy przełamać nasz i rządzić tym krajem i kierować nim aż do wyzwolenia z beznadziei.(1)
<<<

Po jego publikacji, przyjaciele i wrogowie zgodnie sądzili że oznacza ona koniec mojego krótkiego romansu z szefostwem Syrizy. Też tak myślałem aż Pappas zadzwonił do mnie parę dni później, brzmiąc radośnie jakby się nic nie stało. Oznajmiłem mu że artykuł zmienia wszystko.

‘On nic nie zmienia,’ odparował luzacko. ‘Ty ukształtujesz nasz program gospodarczy. Mowa w Salonikach była tylko zagrzewaniem do boju naszych zwolenników. To wszystko.’

Rozdrażniony, wyłożyłem mu kawę na ławę, zaznaczając że poparcie naszych zwolenników jest kluczowe i okłamywanie ich bynajmniej nam go nie zapewnia. Nie zbity z tropu, zapewnił mnie złowieszczo, ‘Jest polityka partyjna i jest polityka rządowa. Ty będziesz autorem tej drugiej a pierwszą zostaw nam.’

Zapytałem kto stał za Programem z Salonik. Pappas powiedział że Dragasakis jej doglądał, przy asyście Euclida. Ręka Dragasakisa mnie nie zdziwiła ale współudział Euclida był rozczarowujący. Więcej się spodziewałem po moim przyjacielu. ‘Kto by nie napisał tego monstrum,’ rzekłem ‘ono wsadza kij w szprychy każdej sensownej strategii negocjacyjnej.’

Odłożyłem słuchawkę z ustami tak suchymi i pełnymi goryczy że musiałem wypić kilka szklanek wody zanim omówiłem całą sytuację z Danae. Liderzy mówili między sobą jedną rzecz podczas gdy wiernym partii serwowano rzecz zupełnie inną. Była to recepta na zamieszanie, podziały i porażkę z przeciwnikami którzy są zjednoczeni, potężni i zdeterminowani. Narracja przedstawiana naszym własnym ludziom i oficjelom trójki, przodownikom w UE i MFW, Belinowi i Waszyngtonowi, także prasie międzynarodowej i rynkom, powinna być jednością, czymś niepodzielnym, wiarygodnym, z niezłomnym przekazem. W reakcji na moją opinię że taktyka Pappasa i Alexisa wykolei jakiekolwiek przyszłe negocjacje, Danae ostro stwierdziła: ‘Nie możesz być współwykonawcą.’

Zgodziłem się.

Decyzja o trzymaniu się na dystans przyniosła natychmiastową ulgę, ale spokój mojego umysłu trwał tylko parę miesięcy. Późnego listopada 2014, kiedy szykowałem się do wylotu do Florencji by przemawiać na konferencji, znowu zadzwonił telefon. Był to Pappas. Kiedy się dowiedział że wyjeżdżam do Florencji poprosił mnie bym przed powrotem do Austin zrobił międzylądowanie w Atenach. ‘Sprawa nagląca, ważne żebyś tu był,’ powiedział. Niechętnie przebukowałem bilet.

We Florencji wystąpiłem przed zgromadzeniem zmartwionych włoskich urzędników, bankierów i przedstawicieli świata nauki, prezentując najnowszą wersję Skromnej Propozycji i jej zestaw działań do natychmiastowego wdrożenia bez łamania istniejących zasad obowiązujących w Europie które zatrzymają kryzys euro na wszystkich frontach, nie tylko we Włoszech albo Grecji.(2) Nazajutrz złapałem pociąg do Rzymu i stamtąd po krótkim locie przybyłem do Aten, zastanawiając się w drodze czym też Alexis i Pappas mogą mnie zadziwić. Gazety na lotnisku pełne były spekulacji i plotek o wcześniejszych wyborach. Czy przesłanie z mojego artykułu dotarło do przyjaciół w Syrizie?

Taksówka przywiozła mnie pod moje puste mieszkanie. Zostawiłem walizkę i wsiadłem na motor, miło zaskoczony jego gotowością do odpalenia po trzech miesiącach postoju. Kwadrans potem zaparkowałem przed mieszkaniem Alexisa, już na ulicy przywitało mnie dwóch ochroniarzy. Windą pojechałem na najwyższe piętro, gdzie mieszkają Alexis, Betty i ich dwaj uroczy chłopcy. Pappas i Dragasakis też tam byli. Zapadał wieczór.

Dopiero we wczesnych godzinach rannych następnego dnia w końcu wyszedłem stamtąd, pojechałem do swojego mieszkania po walizkę i złapałem taksówkę na lotnisko by polecieć do Austin.

‘Co się stało?’ zapytała Danae przez telefon.

‘Powiem ci jak się zobaczymy,’ odpowiedziałem. Od teraz musiałem uważać na to, co mówię przez telefon.

(1) ‘Krew, pot i łzy’, 15 September 2014, protagon.gr.

(2) Skróconą wersję Skromnej Propozycji Rozwiązania Kryzysu Euro, autorstwa mojego, Stuarta Hollande i Jamie Galbraitha można znaleźć w Załączniku w Varoufakis, 2016. Do dzisiaj jestem przekonany że wdrożenie tych propozycji zapobiegłoby upokarzającemu osuwaniu się Unii Europejskiej w niebyt, a także Brexitowi.