Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ PIERWSZA 36. WYRZEKAJĄC SIĘ BRONI PRZECIWNIKA

Wielu znanych mi ekonomistów – którzy podejrzewali że otrzymam najgorszą posadę we wszechświecie – pisało do mnie, wysyłało e-maile i dzwoniło z wyrazami poparcia. Niektórzy sugerowali wprowadzenie kontroli kapitałów już pierwszego dnia urzędowania. To jest, zamiast czekać aż EBC zamknie nasze banki i bankomaty pod pretekstem zatrzymania paniki bankowej którą sami zaczęli, dlaczego by nie uprzedzić ich działań ograniczeniem kwot jakie deponenci mogliby wypłacać albo przelewać za granicę? Według tego pomysłu spowolnienie paniki bankowej kupiłoby nam więcej czasu na spokojniejsze negocjacje przed zamknięciem banków. Były trzy argumenty za odrzuceniem tego zalecenia.

Po pierwsze wprowadzenie kontroli kapitału byłoby w oczywisty sposób pierwszym krokiem rządu który zamierza powrócić do krajowej waluty aby ją następnie zdewaluować i odzyskać konkurencyjność: w takim przypadku, wprowadzenie kontroli kapitału jest niezbędne do zablokowania odpływu twardej waluty spowodowanego przez oczekiwaną dewaluację. Innymi słowy, wprowadzenie kontroli kapitału było właściwym działaniem tylko jeżeli zamierzaliśmy opuścić strefę euro – optując za Grexitem – i dlatego stało w sprzeczności zarówno do moich celów negocjacyjnych jak i do strategii wiarygodnego sygnalizowania tych celów. Co więcej, nawet gdybyśmy zdołali przekonać Brukselę o szczerości naszych dążeń do pozostania w euro, kontrole kapitału sygnalizowałyby naszą gotowość do zostania obywatelami Europy drugiego sortu, maruderami którzy mają euro ale ich nie używają tak jakby chcieli. Moją intencja było zasygnalizowanie czegoś dokładnie przeciwnego.

Drugim powodem było że czas pozostały na negocjacje był ustalony przez harmonogram spłat rat długu, więc kontrole kapitału faktycznie nie kupiłyby nam żadnego dodatkowego czasu. Te spłaty zaczynały się w kwietniu 2015 i ciągnęły do sierpnia, co ustalało termin nowej umowy na najpóźniej czerwiec 2015. Nawet gdybym mógł za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ochraniać banki, negocjacje i tak musiały się zakończyć najdalej za cztery do pięciu miesięcy. Kontrole kapitału nie zmieniały tego na jotę.

Trzecim powodem była niezgodność kontroli kapitału z unią monetarną, której ducha i ciało one bezcześciły. Całym sensem strefy euro albo jakiegokolwiek wspólnego obszaru walutowego jest swobodny przepływ pieniędzy. Gdybym pierwszego dnia naszych rządów wprowadził kontrole kapitału, jak mógłbym potępiać EBC za grożenie nam nimi? Od tego momentu, wszystkie oskarżenia wobec mnie i rządu Syrizy – o bycie anty-Europejskim, o przygotowywanie Grecji do Grexitu, o podkopywanie spójności strefy euro – stałyby się usprawiedliwione. Co więcej, nasi współobywatele mieliby zagadkę: dlaczego rząd dążący do porządnej umowy w ramach wspólnego obszaru walutowego odmawia nam dostępu do naszych pieniędzy na naszych rachunkach bankowych i zabrania przesyłania ich do innych krajów w tej samej unii walutowej? Przegralibyśmy wojnę na oskarżenia jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji.

Inna sugestia mająca pomóc rządowi Syrizy w wydłużeniu czasu na negocjacje wypłynęła, między innymi, od Thomasa Mayera, byłego głównego ekonomisty Deutsche Banku. Jego pomysł polegał na wprowadzeniu w Grecji drugiej waluty równolegle do euro w celu zwiększenia płynności i naszego pola manewru. Był to ciekawy pomysł ale już go rozważałem i w 2010 odrzuciłem jako rozwiązanie kryzysu euro.(19) Jego sednem było przyznanie podwyżek płac, nakierowanych na osłabienie zaciskania pasa, w nowej walucie opartej na długu rządowym. Nowa waluta w oczywisty sposób uległaby dewaluacji w stosunku do euro. W ten sposób, podczas gdy wypłaty dla greckich pracowników i emerytów wzrosły by troszkę, grecka praca, wyrażona w euro, staniałaby w relacji do pracy niemieckich, francuskich albo portugalskich pracowników, czyniąc Grecję bardziej konkurencyjną.

Przedstawiłem Thomasowi Mayerowi dwa powody dla których nie mogłem zgodzić się na walutę równoległą. Pierwszy, ‘grupy interesu nam wrogie już teraz tworzą atmosferę terroru twierdzeniami o naszych ukrytych planach wyprowadzenia Grecji z euro, splądrowania oszczędności obywateli i ustawienia Grecji na drodze do stania się nową Argentyną. Wartość propagandowa twojej propozycji dla naszych przeciwników dąży do nieskończoności.’ Drugi, nie było to potrzebne ponieważ równoległy system płatniczy nad którym pracowałem zwiększał naszą elastyczność.

Miesiące później uderzyło mnie że te dwa działania – kontrole kapitału i równoległą walutę – niemiecki minister finansów, Dr Wolfgang Schäuble, obraca przeciwko mnie. Uzasadniło to wcześniejszą decyzję o odrzuceniu narzędzi walki jakimi się posługiwał nasz przeciwnik, ale nie uchroniło mnie, wkrótce po rezygnacji z ministerstwa finansów, przed oskarżeniami o diaboliczne próby użycia ich obu.

C’est la vie w Bailoutistanie.

(19) Spotkałem Thomasa Mayera na konferencji we Florencji w której uczestniczyłem w listopadzie 2014, dzień przed odlotem do Aten na decydujące spotkanie z Alexisem, Pappasem i Dragasakisem. Długo i ciekawie nam się rozmawiało i wymieniało poglądy o strefie euro. Nazwał swoje rozwiązanie równoległej waluty G-euro [euro-Pancerni]. Innym zwolennikiem równoległej waluty był Dimitri Papadimitriou, stojący na czele Levy Institute w Bard College.