Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ PIERWSZA 42. PIERWSZY KONTAKT

Zdarzyło się że w czasie mojego kandydowania w wyborach otrzymałem zaproszenie od ambasadora Niemiec w Grecji do odwiedzenia szpetnej ufortyfikowanej ambasady Republiki Federalnej, o rzut beretem od równie szpetnego przedstawicielstwa Wielkiej Brytanii i niedaleko od zgrabnych neoklasycystycznych pałacyków służących za ambasady Włoch, Francji i Egiptu. Wysoki, tyczkowaty człowiek, niemiecki dyplomata ugościł mnie podczas długiego i ekscytującego popołudnia. Pappas ostrzegł mnie że ambasador zasygnalizował Alexisowi swoje widoczne niezadowolenie z wiadomości o możliwym mianowaniu mnie na ministra finansów. Jeśli był niezadowolony, nie było tego widać. Widoczny był za to jego zapał do otaksowania mnie.

Dla mnie okazał się być inteligentnym i miłym w rozmowie, chociaż najeżonym zapalonymi pomysłami co powinniśmy, a czego nie powinniśmy robić po wygranych wyborach. W ciągu przeszło dwóch godzin, wprowadził mnie w arkana mojej nowej posady za pomocą symulowanych ale dogłębnych negocjacji o wszystko co dotyczy Grecji: dług, podatki, banki, reformy rynkowe, prywatyzację, rynek pracy. Doskonale wiedział o czym mówi i nie ukrywał swojego podejścia do rządu: w oczach Berlina, Grecja utraciła swoją niezależność dawno temu, i jej rząd jest traktowany jak petent. Ale pokazał także zrozumienie dla współudziału Berlina w greckiej tragedii, z oznakami gotowości do kompromisu które ujawniały jego sympatie do SPD (niemieckiej partii socjaldemokratycznej).

Tego samego dnia Pappas wręczył mi pismo z kilkoma poradami co robić po wygraniu wyborów od Jörga Asmussena, młodzieńca coś już znaczącego w SPD. Asmussen zaczął swoją polityczną karierę w ministerstwie finansów pod Wolfgangiem Schäuble podczas zamieszania w 2008, w którym to roku koalicja Chrześcijańskich Demokratów Merkel i SPD była u władzy. Wyznaczono go w ministerstwie do ratowania niemieckich banków, rola ta przysporzyła mu prestiżu i posadziła w pierwszym rzędzie obserwatorów procesu pakowania Grecji do więzienia za długi. Jego służba dla ministerstwa finansów nagrodzona została posadą w zarządzie Europejskiego Banku Centralnego, olbrzymia władza jak na młodego człowieka z niewielkim doświadczeniem w bankowości. W 2013, kiedy jego przygoda z EBC dobiegła końca, Asmussen powrócił do Berlina jako niższy rangą minister pracy z jedną misją do wypełnienia: wprowadzenia po raz pierwszy w Niemczech płacy minimalnej, głównej reformy na jaką Merkel zgodziła się ze swoimi koalicyjnymi partnerami z SPD, wzbudzając gniew we własnej partii.

W momencie kiedy usłyszałem że Asmussen napisał do nas, nastawiłem uszu. Mierzył wysoko i był moim typem na wysłannika trójki, pierwszy kontakt pomiędzy nimi i nami. Nadawał się do tej roli idealnie. To był Socjaldemokrata który blisko współpracował z arcykonserwatywnym gospodarczo Wolfgangiem Schäuble przy upadających niemieckich bankach, człowiek na szczytach EBC w 2012 gdy pachniało Grexitem przed wkroczeniem do niego Mario Draghiego, i jeden z bardzo niewielu ludzi pracujących w EBC nad Planem Z – schematem wg którego można by odłączyć Grecję od euro przy minimalnych kosztach dla innych państw członkowskich. Nie spodziewałem się jednak że Asmussen nie przybędzie sam. Zamiast tego napisał w trybie nagłym by przedstawić nam funkcjonariusza o znacznie większym znaczeniu, Thomasa Wiesera.

Znałem oficjalną rolę Wiesera w biurokracji UE. Jako przewodniczący Grupy Roboczej Eurogrupy, stał na czele gabinetu zastępców którego zadaniem było przygotowywanie spotkań Eurogrupy, forum na którym odpowiadający im ministrowie finansów podejmowali wszystkie kluczowe decyzje. Teoretycznie Thomas Wieser był zastępcą Jeroena Dijsselbloema, holenderskiego ministra finansów i przewodniczącego Eurogrupy. Czego wtedy nie wiedziałem ale co wkrótce zrozumiałem było że faktycznie Wieser był najpotężniejszą osobą w Brukseli, dużo bardziej od Jean-Clauda Junckera, przewodniczącego Komisji Europejskiej, czy też Pierrea Moscovici, komisarza do spraw gospodarczych i finansowych (ministra finansów komisji), albo nawet, czasami, samego Dijsselbloema. Wydawał się wtedy dyrygować całym show.

W swoim e-mailu Asmussen przyjął postawę potencjalnego sojusznika z lewicowym odchyleniem naszego nowego rządu, któremu życzył jak najlepiej. By wszystko poszło dobrze, prosił nas o obdarzenie Wiesera zaufaniem i bliską z nim współpracę, opisując go, austriackiego Socjaldemokratę, jako ‘przyjaciela’, ‘odpowiedzialnego’, ‘godnego zaufania’ i ‘kluczową postać w brukselskiej machinie’. W dodatku, Asmussen sugerował że Wieser może pomóc w zdobyciu potrzebnego nam dodatkowego czasu na negocjacje. Według Asmussena, Wieser proponował ‘przedłużenie programu’ jako ‘właściwą drogę naprzód, by zapewnić Grecji rodzaj ochrony na czas podejmowania poważniejszych negocjacji. Może okazać się pomocne szybkie skontaktowanie się z nim zaraz po wyborach przez twój zespół doradców ekonomicznych.’ Assmusen zakończył słowami ‘gdybym mógł w czymś pomóc, proszę daj mi znać’.

Brzmiało to optymistycznie. Poprzedni rząd w Atenach wynegocjował z trójką przedłużenie umowy które się kończyło miesiąc po naszym wyborze, bardziej gilotynę dla naszych głów niż platformę na której można zbudować nowe porozumienie, więc tak, chcieliśmy kolejnego przedłużenia. I jeśli Wieser i Asmussen chcieli nam pomóc w jego konstrukcji, to świetnie. Ale naprawdę chcieli?

Do e-maila Asmussena załączony był niepodpisany ‘nie-papier’ – w żargonie nieoficjalny i niezobowiązujący dokument na wewnętrzny użytek negocjacji – autorstwa Wiesera który zaczynał się od oczywistości, mianowicie od stwierdzenia że nasz rząd ‘stanie w obliczu braku pieniędzy’.(14) Potem następował suchy komunikat że nie powinniśmy się spodziewać od EBC jakichkolwiek pieniędzy które nam był winien (około €1.9 miliarda zysku na naszych obligacjach SMP w jego posiadaniu ale które zgodził się nam zwrócić), albo które miał nam pożyczyć zgodnie z umowami zawartymi przez poprzedni rząd w celu (udawania) spłaty długu.(15) Ale, co Wieser jasno wyłożył, trójka ciągle oczekiwała że wywiążemy się ze zobowiązań kredytowych Grecji wobec nich.(16) Utrata tchu przez grecki rząd w ich następstwie powodowałoby ‘niepokoje o wypłacalność’ i, nieuchronnie, ‘napięcia na rynkach’. Mówiąc krótko, wyciśniemy z was publicznie tyle że inwestorzy uciekną z Grecji, deponenci przyśpieszą panikę bankową, a wasz rząd się udusi. To był kij.

Po kiju Wieser zaprezentował marchewkę: trójka może i przedłuży pożyczkę obecnie obowiązującego drugiego bailoutu, demontując gilotynę której użycie zaplanowano na 28 lutego 2015, i może zwiększy maksymalną wartość, ustaloną przez EBC, krótkoterminowych bonów skarbowych [T-bills] które wolno nam było emitować w celu pozyskania szybkich pożyczek gotówkowych – w istocie nasz limit na karcie kredytowej – po to byśmy mogli wypłacić trochę gotówki ekstra i zapłacić nią MFW w marcu, ale jest to uzależnione od naszej ‘woli współpracy’ z trójką.(17)

Przesłanie nie mogło być jaśniejsze: będziemy fiskalnie podtapiani aż się zgodzimy na udział w chorym rytuale przedłużania i udawania któremu jako zwycięzcy wyborów mieliśmy położyć kres.(18) Po przeczytaniu e-maila pokrótce przedstawiłem sytuację Alexisowi i Pappasowi: jak się tego spodziewaliśmy, aktywują plan zdławienia nas. Skorzystałem z okazji by przypomnieć nasze przymierze: próbujemy przedłużyć umowę poza 28 lutego co sam Weiser oferował by dać negocjacjom szansę, ale tylko jeśli sami jesteśmy przekonani do ogłoszenia bankructwa w wypadku gdyby odmówili negocjowania w dobrej wierze innego rodzaju umowy. Obaj potwierdzili swoje zaangażowanie.

Potem zasiadłem do odpisania Wieserowi. Tryskając powściągliwością i chęcią współpracy z nim, położyłem nacisk na dwa kluczowe punkty. Pierwszym był zysk należny nam z tytułu obligacji SMP, którego przekazania od trójki wg Wiesera nie powinniśmy się spodziewać. ‘Odmowę zwrotu Grecji jej własnych pieniędzy bez żadnego uzasadnienia,’ pisałem, ‘trudno jest wytłumaczyć nawet jeśli poprzedni rząd Grecji przyznawał niektórym takie prawa. Nasze zdanie jest wyraźne, te fundusze powinny zostać natychmiast zwrócone przez EBC. W ten sposób, mamy zapewnione finansowanie, przy użyciu aktywów własnych państwa greckiego, aż do końca marca.’

Drugi punkt odnosił się do ledwie skrywanej groźby ‘napięć na rynkach’, która odbijała echem zapalne oświadczenie Stournarasa z 15 grudnia.(19)

>>>
Oczekiwania potencjalnego impasu faktycznie są źródłem niepewności która, z kolei, może powodować kłopoty z płynnością. Ale przede wszystkim jaka jest przyczyna tych oczekiwań? Jest nią naleganie urzędników UE i EBC by, w ciągu dni od wybrania, nowy rząd Grecji złożył podpis na zakropkowanym miejscu dokumentu, do którego renegocjacji namawiał w kampanii wyborczej. Demokratyczna Europa musi obdarzyć Grecję przestrzenią fiskalną by umożliwić nowemu rządowi złożenie propozycji które stanowić będą fundament nowej i trwałej umowy. Odmowa takiej przestrzeni powoduje problemy w płynnością. Późniejsze przedstawianie tych problemów jako zewnętrznych ograniczeń jest zaprzeczaniem że odpowiedzialne za ich powstanie są UE i EBC.
<<<

Po wysłaniu e-maila, tuż przed moim wyjściem z Danae na przedwyborcze spotkanie, zapytała mnie nad czym pracuje.

‘Nad nową piękną przyjaźnią,’ odpowiedziałem.

(14) Tylko w marciu potrzebowaliśmy €1.1 miliarda by spłacić cztery raty długu do MFW.

(15) Oto dosłowne słowa Wiesera: ‘W oparciu o obecne projekcje przepływów pieniężnych, które zakładają brak dalszych przekazów od MFW i EFSF i brak transferów z zysków od greckich obligacji z programu SMP w posiadaniu EBC …’ EFSF był źródłem przedłużonych pożyczek dla Grecji z drugiego bailoutu w 2012. Pochodzenie zysków EBC na greckich obligacjach SMP było następujące: w 2010-11 EBC kupił te obligacje od francuskich i niemieckich banków za mniej niż 70 procent ich wartości nominalnej, podczas gdy ich wartość rynkowa oscylowała w okolicach 10 procent wartości nominalnej (poruszone ‘Pięcio-Zębna Strategia’, nota 32) Była to wielka pomoc dla banków Północnej Europy ukryta pod przykrywką ratowania wartości rynkowej długu Grecji – więcej udawanej solidarności z Grecją. Za każdym razem gdy nadchodził termin wykupu którejś z tych obligacji, zbankrutowany rząd Grecji był zmuszony pożyczać od europejskich podatników (EFSF) by ją wykupić – wg wartości nominalnej – od EBC, który teraz ją posiadał. Innymi słowy, EBC zarabiał kosztem zbankrutowanego państwa greckiego i europejskich podatników. W pewnym momencie w 2012 Eurogrupa zadecydowała że część tych zysków zostanie zwrócona greckiemu rządowi, nie dlatego że Eurogrupę ruszyło sumienie ale ponieważ chciała zmniejszyć liczbę na nagłówkach oznaczającą kwotę jaką podatnicy europejscy przekazują Atenom by ukryć niewypłacalność Grecji i kontynuować przedłużanie-i-udawanie [extend-and-pretend]. Znaczenie zdania Wiesera jest więc takie: Nie dostaniecie żadnych rat uzgodnionych z poprzednim rządem. Nie dostaniecie nawet żadnych zysków jakie EBC zarobił na greckich obligacjach – waszej kasy którą zgodziliśmy się wam zwrócić. Ale macie spłacać swoje zadłużenie tak jak się do tego zobowiązał poprzedni rząd.

(16) Proszę zwrócić uwagę że zarówno spłaty ze strony Aten dla trójki jak i zwroty dla Aten były w pełni określone w terminach spłat umowy pożyczkowej drugiego bailoutu.

(17) By zacytować Wiesera: ‘W celu uniknięcia niewypłacalności Grecji z tytułu obligacji należy próbować przedłużyć po raz kolejny obecny “program” … sposobem którym można uzupełnić brakujące środki finansowe już zastosowanym w sierpniu 2012, jest emisja obligacji skarbowych [T-bills] co jednak wymaga zatwierdzenia przez trójkę, co z kolei nastąpi wyłącznie przy wykazaniu dobrej woli i chęci współpracy przez nowy rząd.’ Obligacje skarbowe o których pisze są krótkoterminowymi bonami skarbowymi, IOU wyemitowanymi przez państwo ze zwyczajowym trzymiesięcznym terminem zapadalności. Ponieważ takie bony są krótkoterminowe, normalnie postrzega się je jako coś pewnego i łatwego w sprzedaży co przyciąga inwestorów przy niskich odsetkach. I ponieważ są bezpieczne i łatwe w sprzedaży, banki centralne akceptują je jako zastaw pod kredyty gotówkowe, co skłania banki komercyjne do zakupu tych bonów, zaniesienia ich do banku centralnego, odebrania w zamian gotówki i skasowania procentów od państwa. Problem się pojawia gdy takie bony są jedynym sposobem w jaki państwo może pożyczyć od kogoś. By uniemożliwić państwu emisję zbyt wielkiej ilości bonów ze szkodą dla ich jakości, EBC ustala górną granicę dla zadłużenia rządu w dowolnym momencie z tytułu takich bonów. W wypadku Grecji, ten limit został ustalony na €15 miliardów. Ale latem 2012, kiedy dopiero co wybrano rząd Samarasa, EBC podwyższył limit do €18.3 miliardów. Zrobił to we własnym interesie: w sierpniu 2012 rząd grecki musiał wykupić obligacje w posiadaniu EBC. W obliczu braku pieniędzy na ten cel, EBC pozwolił Atenom wyemitować dodatkowo €3.3 miliardy w krótkoterminowych bonach skarbowych T-bonach i za nie wykupić obligacje. Wieser również poinformował nas że przed 10 lutego proces przedłużania programu powinien być z naszej strony zakończony, gdyż przed gilotynową datą 28 lutego zatwierdzić go muszą jeszcze różne inne parlamenty.

(18) Poruszone Varoufakis, 2016, pp. 160–1.

(19) Poruszone w ‘Przewidywany przebieg zasadzki’.