Adults In The Room by Yanis Varoufakis

DEMOKRACJA POD LUFĄ

Dwie noce przed otwarciem lokali wyborczych 25 stycznia 2015 moi znajomi z Syrizy zastanawiali się wyłącznie nad rozmiarami nadchodzącego zwycięstwa i czy pozwoli ono na zdobycie samodzielnej większości parlamentarnej. Ale moje myśli wędrowały gdzie indziej.

Trzy dni wcześniej Glenn wysłał mi e-mailem potwierdzenie o zaciskającej się pętli. Od 15 grudnia, kiedy Stournaras przyśpieszył panikę bankową rozpoczętą przez Premiera Samarasa, deponenci wycofali €9.3 miliardów z greckich banków, a dzienne wypłaty osiągnęły €1 miliard dziennie. Do dnia wyborów, €11 miliardów wypłynęłoby zagranicę albo pod materace.(20) By móc wypłacić kwotę tego rzędu, banki zwiększyły swoje uzależnienie od EBC do więcej niż €60 miliardów. Groźba ze strony Mario Draghiego o zamknięciu banków tworzyła idealne warunki które usprawiedliwiały tą groźbę.(21)

W przedbiegach przed wyborami jedynym przyszłym kolegą z rządu z którym zdołałem się podzielić swoimi obawami był Spyros Sagias. Danae i ja spotkaliśmy się z nim w jego apartamencie na nadbrzeżnych przedmieściach Aten w których dorastałem. Zadziwieni widokiem ochroniarzy pilnujących pod blokiem, wsiedliśmy do windy i pojechaliśmy do jego przestronnego penthausu udekorowanego kilkoma wybranymi ze smakiem dziełami współczesnej greckiej sztuki z oknami wychodzącymi na port. Sagias był pucałowatym mężczyzną w średnim wieku którego tembr głosu działał uspokajająco. Nie najlepiej się czuł, jego serce w taką pogodę niedomagało, co jednak ani trochę nie stępiło jego inteligencji i nie przeszkodziło mu zademonstrować swojej spostrzegawczości.

Sagias nie był politykiem ale, zgodnie z żartobliwym zwrotem jakiego użył, systemowym prawnikiem. (‘Systemowy’ w żargonie po-2008 oznacza banki zbyt duże by im pozwolono upaść.) Nie było prawie interesów na wielka skalę pomiędzy sektorem publicznym i prywatnym wykonawcą w którym by się nie pojawiła dobrze prosperująca kancelaria Sagiasa: prywatyzacje, wielkie projekty budowlane, wykupy i połącznia, wszystko leżało w jego zasięgu. Do niedawna nawet służył poradą prawną Cosco, chińskiemu konglomeratowi który zakupił fragment portu w Pireusie i miał chrapkę na przejęcie całości, prywatyzacji tej mocno sprzeciwiała się Syriza. Kiedy Pappas informował mnie że Sagiasa desygnowano na sekretarza gabinetu, byłem zdziwiony ale też zadowolony: przynajmniej dysponowaliśmy w zespole orłem temidy, doradcą który potrafił napisać ustawę i co więcej wiedział w jakich szafach poprzednia władza ukryła trupy.

Sagias od razu przeszedł do tematu ze szczytu mojej listy, pytając jak dokładnie EBC się za nas weźmie. Po pierwsze, wyjaśniłem, Draghi odetnie bezpośrednie źródło pieniędzy z EBC dla naszych banków, odsyłając je do Banku Centralnego Grecji Stournarasa po droższy krótkoterminowy kredyt (tak zwany program nagłych pożyczek ratunkowych [emergency liquidity assistance (ELA)]). Potem, w drugim etapie, Rada Prezesów EBC zabroni Stournarasowi udzielania dalszych pożyczek ELA bankom, w którym to momencie kasjerom skończą się banknoty, deponenci rozpoczną rozruchy a banki zamkną swoje wrota. Już przed 21 stycznia 2015, powiedziałem Sagiasowi, dwa z czterech greckich systemowych banków zgłosiło się po pieniądze ze Stournarasowych ELA. ‘Dekoracje są przygotowane,’ zakończyłem. ‘Teraz czekają aż wejdziemy na scenę.’(22)

Potem naszkicowałem naszą kluczową strategię odstraszania i kwintesencję przymierza z Alexisem, Pappasem i Dragasakisem na którego podstawie zgodziłem się objąć ministerstwo finansów. On zgodził się z moim planem.

‘Więc, dlaczego ty się pakujesz w ten rząd?’ zapytałem. ‘Twój życiorys nie daje oczywistej odpowiedzi.’

‘Ja po prostu wierzę w Alexisa,’ odpowiedział. Za młodu skłaniał się ku lewicy, wyjaśniał. Nawet po włączeniu się w samo centrum establishmentu, oliwieniu trybów systemu, głęboko w jego sercu zawsze było miejsce dla romantycznej lewicy. ‘Więc kiedy poznałem Alexisa, uderzyło mnie że chciałem mu służyć swoim doświadczeniem. Nie robię tego dla Syrizy. Ja chronię Alexisa. On będzie potrzebował solidnej ochrony. I ty też. Nie miej złudzeń, Yanis: oni wszyscy będą próbować cię zniszczyć, od najgorszych bankierów przez Dragasakisa i każdego w Syrizie. Będzie paskudnie.’ Okazało się że nie byłem jedynym przytłoczonym przez obawy wśród przygotowujących się do przejęcia sterów rządu.

Postanowiłem polubić Sagiasa. Wiedział że jest umoczony przez dekady bratania się z oligarchią i nie ukrywał tego, ale bardziej byłem skłonny ufać ludziom obeznanym i pracującym dla establishmentu niż młodym fanatykom, którzy nagle odkrywają w sobie służalcze wobec niego skłonności. Jego uczciwość, ludzkie motywy pchające go razem z nami, jego ostrzeżenie o Dragasakisie i kapłanach Syrizy, razem z dziełami sztuki na ścianach apartamentu, wszystko to zjednywało mnie do niego.

Niemniej jednak, przy rozstaniu wyznał że ciągle ma wątpliwości. ‘Ciągle nie jestem pewny na 100 procent do objęcia tej posady,’ powiedział mi.

‘Musisz!’ nalegałem. ‘To jest nasz 28 października,’ powiedziałem odnosząc się do dnia w którym grecki rząd odrzucił ultimatum Mussoliniego wzywające do kapitulacji. ‘Nie możemy nawalić.’

‘Pomyślę o tym,’ powiedział w taki sposób że byłem przekonany że się zgodzi.

Z powrotem w naszym mieszkaniu, nadszedł e-mail od Jamiego z zapytaniem, ‘Czym się dokładnie zajmujemy, o ile ci wiadomo?’

‘Nie dajemy się zdusić przy narodzinach trójce i naszym bankierom …’ odpowiedziałem.

Robiąc kalkulacje z pomocą Glenna, okazało się że tylko w 2015 państwo Greckie potrzebowało €42.4 miliardy tylko do zrolowania długu, ekwiwalent 24 procent dochodu narodowego. Nawet gdyby trójka dotrzymała wszystkich ustalonych w drugiej umowie bailoutu zwrotów dla nas, ciągle brakowało nam €12 miliardów. Dla kraju bez zdolności do pożyczania od prywatnych inwestorów, z pustkami w skarbie i zdziesiątkowaną populacją, dotrzymanie tych spłat oznaczało tylko jedno: splądrowanie tego co zostało w rezerwach funduszy emerytalnych, gmin, szpitali i przedsiębiorstw komunalnych, i proszenie trójki z kapeluszem w ręku o pożyczenie potężnych pieniędzy, w zamian obiecując jeszcze mocniejsze przyciśnięcie emerytów, gmin, szpitali i komunalki, wszystko by oddać pieniądze z powrotem trójce. Tylko lobotomia zdolna mnie była przekonać że leżało to w interesie naszych obywateli.

W dniu głosowania ludzie podchodzili do mnie na ulicy, klepali mnie po plecach i prosili bym im obiecał że nie złamię danego słowa. Wspieramy cię, ale nie waż się zawrócić o 180 stopni, bo jeśli to zrobisz dopadniemy cię, brzmiało jednogłośne przesłanie.

(20) Było to wycofanie 6.7 procent sumy depozytów, obniżające je do €152 miliardów, sumy porównywalnej do poprzedniego minimum osiągniętego w czerwcu 2012 kiedy podobna panika zmniejszyła depozyty do €150.5 miliardów.

(21) Nie było innego usprawiedliwienia. Greckie banki nie były w większych kłopotach niż, powiedzmy, banki we Włoszech. Tylko kilka miesięcy wcześniej, w rzeczy samej, sam EBC zadeklarował że banki greckie zdały stres testy jakim je poddano. Różni się to wyraźnie od banków na Cyprze w 2013 albo w Irlandii w 2009, które faktycznie i nieodwołalnie upadły.

(22) W swoim e-mailu 21 stycznie 2015, Glenn dodał,

>>>
Decyzja EBC będzie dyskutowana dzisiaj po tym jak po pożyczki z ELA zgłosiły się Eurobank i Alpha Bank i przypuszczalnie też pozostałe dwa banki. Sądziłem że dostęp do ELA jest z pewnością zapewniony biorąc pod uwagę eskalację zdarzeń nawet zanim ich obligacje Pillar II przestaną się nadawać na zabezpieczenie pożyczek od EBC pod koniec lutego. Na to wysychanie płynności należy patrzeć w kontekście wezwań brokerów o depozyty we franku szwajcarskim i ewentualnej potrzebie rządu sprzedawania inwestorom krótkoterminowych bonów skarbowych. Tymczasem New York Times napisał o twoim komentarzu że luzowanie ilościowe EBC samo nie rozwiąże greckich problemów z płynnością i o twoim wezwaniu EBC do włączenia Grecji do jego programu skupu obligacji.
<<<