Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ TRZECIA 5. WOJNA NA MODELE

‘Przedsmak Armageddonu’, odcinek dwudziesty trzeci najpierwszej serii telewizyjnej sagi Star Trek, po raz pierwszy na antenie w 1967, opowiada historię pięciowiekowej wojny między dwoma planetami, Eminiarem i Vendikarem. By zmniejszyć ekonomiczne koszty wojny, walczące strony zawierają ciekawe porozumienie. Zamiast strzelać do siebie prawdziwymi pociskami, uzgadniają kontynuację walki w czysto cyfrowym środowisku komputerowego modelu w którym wzajemne ataki są symulowane, czyli cyfrowe rakiety niszczą cyfrowe miasta. Ale chociaż sama wojna niczego nie niszczy, ofiary są realne. Bo porozumienie również zmusza każdą ze stron do wysłania do specjalnie w tym celu wybudowanych ‘komór dezintegracyjnych’ odpowiedniej liczby ludzi, którzy zgodnie z modelem zginęliby gdyby walczono naprawdę.

W czasie negocjacji z trójką miała miejsce podobna ‘wojna na modele’, realnymi ofiarami byli mieszkańcy Grecji. Na przykład, zawsze gdy argumentowałem że w osłabionej gospodarce nawiedzonej przez biedę i szarą strefę najlepszym sposobem na podniesienie dochodów państwa z VAT i podatków płaconych przez firmy jest redukcja stawek VAT i podatku dochodowego, trójka ripostowała że jej modele komputerowe pokazują coś innego: tylko podniesienie stawek VAT i podatku od firm zwiększy przychody podatkowe. A Rada Doradców Ekonomicznych przy moim ministerstwie finansów, pod kierownictwem Georgea Chouliarakisa, używała tych samych modeli by uzyskać te same wyniki faworyzujące zaciskanie pasa. Jednego dnia, rozjuszony i pełen niedowierzania, poprosiłem o wgląd do ich modeli. Powiedziano mi że te modele są nad wyraz skomplikowane, w domyśle i tak nic nie zrozumiem, ale byłem uparty: w poprzednim życiu zajmowałem się ekonometrią, odparłem.

Kiedy pokazali mi swoje modele, zrozumiałem dlaczego zrobili to niechętnie. Zawierały one koszmar uczciwego ekonomisty: wbudowane i szczerze mówiąc śmieszne założenie że wzrosty cen powodowane na przykład zwiększoną stawką VAT nigdy nie zmniejszają sprzedaży, i że podniesienie stawek podatku od firm zawsze skutkuje zwiększeniem zapłaconych podatków. Zaniedbali wbudowania w swoje modele jakiejkolwiek ‘elastyczności cenowej’ – by użyć fachowej nazwy tej wpadki. Z tego co wiem, żaden ekonomista nie zakłada że wzrost cen, obojętnie jak ostry, pozostaje bez wpływu na sprzedaż. Albo, w drugą stronę, że spadek cen nigdy nie pobudza sprzedaży. Albo że podniesienie stawek podatku od firm zawsze prowadzi do wzrostu zapłaconych państwu podatków. Mimo to trójka, moja Rada Doradców Ekonomicznych i szanowana prasa finansowa – nawet ci z nich którzy sprzeciwiali się podniesieniu stawek podatkowych w Grecji – pośrednio popierali dokładnie ten ekonomiczny idiotyzm za każdym razem gdy bronili ichnich modeli przed moimi zarzutami.

By ujawnić skazę, wykonałem prosty eksperyment: zadałem modelowi trójki symulację wpływu na przychody rządu podniesienia stawki VAT z 23 na 223 procent. Wszyscy wiemy co by się w rzeczywistości wydarzyło po takiej cudacznej podwyżce: sprzedaż by się załamała i wraz z nią przychody rządu. Ale nie w modelu trójki, który obliczył olbrzymi wzrost przychodów. Jak we wszystkich modelach, śmieciowe założenia dają śmieciowe prognozy. Niemniej jednak, tak jak w ‘Przedsmaku Armageddonu’, ofiary są całkiem realne: biedni emeryci jeszcze bardziej zubożali, przedsiębiorstwa zepchnięte w przepaść, cała społeczna gospodarka na krawędzi.

By dać opór modelom trójki pilnie potrzebowałem naszego własnego, górującego naukowo i ze społecznym podejściem. Normalnie, to zadanie spadłoby na Radę Doradców Ekonomicznych, tyle że Chouliarakisowi brakowało fachowej wiedzy i, co ważniejsze, woli. Wydawało się że całkowicie mu odpowiada zdanie się na modele trójki, których przewidywania wzmacniały pozycję Wiesera i Costello. Ale że teraz miał pełne poparcie Maximos, nie mogłem z nim dyskutować. Zamiast tego, poprosiłem własny zespół, kierowany przez Elene Panaritis, o stworzenie porządnego modelu od zera.

Bez zasobów siedemdziesięcioosobowej Rady Doradców Ekonomicznych, nawet bez przyzwoitego biura do pracy, ten drobny zespół wspaniale sobie poradził. Razem opracowaliśmy ekonometrię, wbudowaliśmy porządne szacunki reakcji różnych rynków na zmiany cen i podatków oraz stworzyliśmy kod źródłowy. Po dwóch tygodniach nawet technicy trójki w Atenach przyznali że nasz model góruje nad ichnim. Problemem było, oczywiście, że to nie były igrzyska akademickie które wygrywał najdokładniejszy model; była to wojna na modele którą wygrywała strona silniejsza. Ładnie to ilustruje epizod z Poulem Thomsenem z MFW.

Pewnego wieczora w Brukseli Poul męczył mnie swoją standardową tyradą o naszym systemie VAT i jak należałoby go uprościć: ‘Śmieszne jest że macie sześć progów podatkowych VAT’ grzmiał. ‘To czyni system podatnym na przypadek i nadużycia.’(10)

Moją odpowiedzią było że realnym problemem z VAT w Grecji nie był stopień skomplikowania ale fakt że 23 procent jest za wysoką stawką w upadającej gospodarce i społeczeństwie tak pogrążonym w biedzie że miliony nie mogą sobie pozwolić na jej zapłacenie. Potrzebowaliśmy nowego społecznego kontraktu dla Greków: rząd zredukuje stawki a ludzie zaczną faktycznie płacić podatek. Dodatkowo, przekonywałem, musimy skomputeryzować transakcje by zniechęcić oszustów podatkowych.

Poul był niewzruszony: problemem jest liczba stawek, powtarzał bez końca. ‘Wystarczą wam zaledwie dwie stawki,’ nalegał.

To był długi dzień, i byłem umęczony dlatego zdecydowałem się przejść do sedna: ‘OK, Poul. Ubijamy interes. Ja wdrożę twój pomysł dwóch stawek VAT w całym kraju pod warunkiem że ty się zgodzisz że będzie to 6 i 15 procent, plus dodatkowe 3 procent od transakcji gotówkowych a nie płaconych kartą. Co ty na to?’

Poul popatrzył na mnie. ‘Mówisz serio?’ zapytał, ewidentnie zadowolony z mojej propozycji.

‘Tak, serio,’ odparłem. ‘Przybijamy interes.’ Wyciągnął rękę i uścisnęliśmy sobie dłonie.

Z powrotem w Atenach ogromnym wysiłkiem przekonałem ludzi Alexisa i gabinet do nowej polityki podatkowej. Argumentowałem że da ona ludziom i firmom odetchnąć, pomoże nawiązać nowe porozumienie między społeczeństwem i rządem, i będzie to pierwszy raz kiedy przy dużej reformie podajemy sobie dłonie z MFW. Kiedy otrzymałem zielone światło, jasnym było że wielu jest niezadowolonych. Chouliarakis denerwował się że jego model od trójki został odstawiony na bok, tak jak i inni dla których prawdziwym problemem było samo istnienie mojego zespołu.

18 maja miałem udzielić wywiadu na żywo w greckiej telewizji. Uprzednio, zapytałem Alexisa czy wolno mi wspomnieć o nowej polityce podatkowej jako o dowodzie na postęp w negocjacjach i potwierdzenie naszych planów ulżenia fiskalnej presji. Zgodził się, więc to zrobiłem. Dzień po wywiadzie część prasy zaatakowała zmiany w VAT jako ‘niewykonalne’ i ‘wytwór wyobraźni Varoufakisa’. Mój oficer prasowy i Wassily donosili że wicepremier i Chouliarakis w wywiadach dla prasy wypowiadają się przeciwko ogłoszonej polityce. Powiedziałem im że nie mogę się więcej przejmować kolegami ryjącymi pode mną: ‘Mam układ z Thomsenem i Alexisem, i to mi wystarczy.’

Dwa dni później zadzwonił do mnie jeden z naszych reprezentantów w Brukselskiej Grupie. Bardzo mu się podobał interes jaki ubiłem z Poulem i chciał go przypieczętować na poziomie Brukselskiej Grupy. Był rozwścieczony. ‘MFW wycofał się z twojej umowy. Szef ich misji wspomniał że uzgodniłeś z Thomsenem dwie stawki, ale twierdzi że wyższa powinna być zmieniona z 23 nie na 15 ale na 24 procent. Tak wychodzi z ich modelu.’ Ostrzeżenia usłyszane od Jeffa Sachsa potwierdziły się: ‘Ci ludzie kłamią. Nie ufaj im.’ Ledwie mogłem uwierzyć że Poul mógł być tak bezpardonowy.

Następnym razem gdy go zobaczyłem, mijaliśmy się w brukselskim korytarzu. Wpatrywał się w podłogę, jasno unikał rozmowy. Zatrzymałem go. ‘Poul,’ powiedziałem, ‘co się stało z naszą umową o dwóch stawkach podatkowych, jedna 6 procent a druga 15 procent, plus dodatkowe procenty za gotówkę? Co to za najwyższa stawka 24 procent o jakiej mi donoszą moi ludzie?’ Wymamrotał coś niezrozumiałego o niewystarczająco wysokich dochodach. ‘Poul, umawialiśmy się,’ nalegałem.

Z figlarnym uśmiechem powiedział, ‘A dasz mi reformy rynku pracy?’(11)

Tak nic nie wynegocjuje, pomyślałem. Nic nie mówiąc, odszedłem.

Pomimo kpin w greckiej prasie, nie dawałem za wygraną. Przez cały czerwiec mój zespół i ja raz po raz demonstrowaliśmy wyższą dokładność naszego modelu i trwaliśmy przy naszych argumentach. Sytuacja była naprawdę absurdalna: lewicowy minister finansów reprezentujący Syrizę, Sojusz Radykalnej Lewicy, używał argumentów Reaganowskiego republikanina o obniżeniu podatków, także dla firm, na przekór neoliberalnym funkcjonariuszom nalegającym na ich podniesienie. Był to pewny znak że te negocjacje nie miały oparcia w ekonomii.

Pewnego dnia w Maximos Alexis pogratulował mi. ‘Twój model wygrał,’ powiedział z aprobatą. ‘Bruksela przyznała że jest lepszy od ichniego.’ A potem dodał, ‘Ale, Yanis, ciągle nalegają na zmiany parametrów [stawek podatkowych], a my zdecydowaliśmy im je dać.’(12) Przypominał mi Anana 7, lidera Eminiaru w ‘Przedsmaku Armageddonu’, który domagał się żeby jego poddani dobrowolnie weszli do komór dezintegracyjnych ponieważ tego wymaga model jaki ustalił z wrogiem.

(10) W rzeczywistości, jak wiele innych europejskich krajów, Grecja miała trzy stawki VAT: 6, 11 i 23 procent. Ale, sięgając wstecz do lat 1940-tych, wyspy Egejskie otrzymały obniżkę w wysokości 30 procent na VAT ponieważ transport tam jest utrudniony i w rezultacie koszty prowadzenia biznesu i utrzymania są wyższe. Thomsen policzył obniżone stawki wyspiarskie jako trzy dodatkowe, czyli w sumie otrzymał ich sześć na cały kraj. Fakt że inne kraje takie jak Hiszpania, do których wchodzą Wyspy Kanaryjskie, mają podobne przepisy był dla niego nieistotny.

(11) Reformy rynku pracy jakich domagał się Thomsen zobowiązywały naszą stronę do rezygnacji z ponownego wprowadzenia prawa związków zawodowych do układów zbiorowych o pracę, i do uwolnienia wielkich przedsiębiorstw, głównie banków i supermarketów, od prawnych ograniczeń masowych zwolnień.

(12) Parametry modelu są jego stałymi wartościami – wbudowanymi założeniami – w przeciwieństwie do zmiennych. Stawka podatkowa w naszym modelu była stałą, podczas gdy przychody z podatków były zmienne i zależały od multum innych czynników. Zmiany parametrów oznaczały przeto zmiany założeń modelu – w tym przypadku, stawki podatkowej.