Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ TRZECIA 14. LWY PROWADZONE PRZEZ OSŁY

Tej nocy w Maximos zebrał się sztab armii. Jak tylko z Euclidem wszedłem do sali, przypomniałem im o porozumieniu jakiego wielokrotnie obiecywali dotrzymać: jeśli EBC miałby zamknąć nasze banki, odpowiadamy strzyżeniem [haircutting] obligacji SMP w posiadaniu EBC, uruchamiamy równoległy system płatniczy nominowany w euro i ogłaszamy nasz zamiar przywrócenia pełnej kontroli parlamentu nad Bankiem Centralnym Grecji. Oznajmiłem Alexisowi że nadszedł ten moment; w poniedziałek banki zostaną zamknięte. Czy teraz wprowadzi środki zaradcze tak jak je zawsze zapowiadaliśmy?

‘Nie musimy działać na gwałt,’ powiedziałem. ‘Tylko je dzisiaj zasygnalizuj. Proponuję dzisiaj ogłosić że odraczamy lipcowy i sierpniowy termin wykupu obligacji SMP Draghiego o kilka lat. Poza tym, możemy ogłosić aktywację równoległego systemu płatniczego w tygodniu po referendum. I zmiany w prawie o banku centralnym w przyszłym miesiącu. W ten sposób zademonstrujemy naszą stanowczość ale jednocześnie zostawimy im otwartą drogę do powrotu z przyzwoitą propozycją.’

Dragasakis z nietypową dla niego energią i tempem wypowiedział się przeciwko mojej propozycji. Odrzucił ją jako niebezpieczne przechwałki, użył greckiego słowa oznaczającego ryk lwa. ‘Stawiam weto,’ powiedział ‘proponuję żebyśmy nie antagonizowali Draghiego tylko postąpili po jego myśli.’

Nikt inny nie przemówił. Wszyscy patrzyli na Alexisa. Ten podszedł do panoramicznego okna; palił cygaro – relatywnie nowy zwyczaj. Po kilku chwilach zwrócił się do mnie, poczekał jeszcze chwilę i rzekł, ‘Zrobimy tak jak mówi Dragasakis, Yani.’

Rozejrzałem się po sali i zobaczyłem że tylko Euclid jest po moje stronie. Byłem dwoma głosami w mniejszości.

Następnie dyskusja przeszła do zarządzania największym koszmarem jaki w czasach pokojowych może się przydarzyć ministrowi finansów: bezterminowym zamknięciem krajowych banków. Niezwykle istotne jest, argumentowałem, żebyśmy jasno wskazali winnego całego nieszczęścia. Od czasu gdy nas wybrano, byliśmy w odwrocie, zgadzaliśmy się nawet na ustępstwa o których wiedzieliśmy że nie są możliwe do wprowadzenia, wszystko dla otwartych banków; Stournaras i Draghi, przeciwnie, zrobili wszystko co mogli by rozpocząć i podsycać panikę bankową która przyśpieszyła zamknięcie. Nie powinniśmy im wyświadczać przysługi, przekonywałem, i pozwalać by nas przedstawiano jako rząd który wybrał odcięcie obywateli od ich pieniędzy na koncie. Dlatego zaproponowałem żebyśmy pozwolili by banki w poniedziałek zaczęły normalnie pracować i żeby managerowie musieli zamknąć oddziały dopiero kiedy w kasach skończy się gotówka. W tym czasie powinniśmy być na zewnątrz, protestując z ludźmi przeciwko trójce.

Naiwnie, oczekiwałem że się zgodzą. Tym razem nawet Euclid nie był po mojej stronie. Jeśli banki zaczną normalnie pracować i skończą im się pieniądze, argumentowano, ryzykowaliśmy zamieszkami w samych oddziałach i przed nimi. Coś w tym było, ale mocno wyolbrzymialiśmy ryzyko i można by mu na różne sposoby zaradzić, natomiast rezygnacja z publicznego protestu przeciwko zamykaniu banków i pozwolenie na przedstawianie go jako naszego pomysłu były katastrofalnym politycznym błędem. Powiedziałem im że zamknięcie banków rządowym dekretem oznacza przegranie wojny propagandowej w kraju, co zaskutkuje przegranym referendum.

Dopiero kiedy opuszczaliśmy Maximos doznałem olśnienia: przecież, w rzeczy samej, tego właśnie chcieli. Ale wina nie spadnie na nich; spadnie na mnie.

Kiedy wychodziliśmy, podszedł do mnie zaskakująco miły Dragasakis. ‘Jutro spotyka się Rada Stabilności Systemowej,’ powiedział. ‘Nie będę mógł na nią przyjść ale ty sobie na pewno dobrze poradzisz.’ Ostatnią rzeczą jaką ma ochotę zwoływać minister finansów jest Rada Stabilności Systemowej. Rada spotyka się tylko wtedy gdy zachodzi nagła potrzeba zamknięcia banków. Od pierwszego dnia naszego urzędowania, biuro Dragasakisa wydawało dekrety pozbawiające ministra finansów całej władzy nad regulacjami bankowymi i oddające ją w jego ręce jako wicepremiera. Teraz kiedy sztab armii zadecydował, na jego życzenie i wbrew mojej wyrażonej opinii, że rząd powinien zwołać Radę Stabilności Systemowej przygotowującą zamknięcie banków, on nawet nie weźmie w niej udziału, nie mówiąc o jej poprowadzeniu. Był pewny że przełknę tą truciznę jaką mi zaserwował ponieważ moją jedyną alternatywą, jako że stanowiłem jednoosobową mniejszość, byłaby rezygnacja ze stanowiska ministra finansów, a wiedział że tego nie zrobię ze strachu przed rozłamami wśród popierających głosowanie na nie. Chociaż była to niewymownie tchórzowska strategia, zmuszenie mnie do zwołania Rady pomimo mojego gorącego sprzeciwu dla tego pomysłu zadziałało. Do dzisiaj segmenty greckiej prasy tytułują mnie człowiekiem który zamknął banki.

Oprócz moich zastępców, do Rady Stabilności Systemowej wchodzili Stournaras, jego zastępca w Banku Grecji i dyrektorzy zarządzający greckich banków komercyjnych. Zacząłem zebranie od podsumowania jak znaleźliśmy się w obecnej sytuacji. W swojej przemowie jasno dałem do zrozumienia że Stournaras był jedną z sił napędowych całego nieszczęścia. Po Stournarasie to zupełnie spłynęło. Przeciwnie, promieniał zadowoleniem i był dla mnie niezwykle uprzejmy.

Tego wieczora, po zakończeniu zebrania, wraz z moim zespołem zmierzyliśmy się z problemem obliczenia ile gotówki powinny wypłacać bankomaty, i co zrobić z osiemdziesięcioma pięcioma procentami emerytów nie posiadających kart bankomatowych oraz na co przeznaczyć resztki pieniędzy jakie zostały w banku centralnym. Niczym głowy Hydry, z każdym rozwiązanym problemem pojawiały się nowe. O 1:40 w poniedziałek nad ranem otrzymałem SMS od Stournarasa: ‘Drogi Yani, dziękuję za wspaniałą współpracę.’ Jak go znam, jego wyrazy uznania były równie szczere jak ewidentna radość z sukcesu jakim zakończył się jego projekt podkopywania naszego rządu, rozpoczęty objęciem kierownictwa nad bankiem centralnym z mianowania Samarasa dwanaście miesięcy wcześniej.

Co do mnie, pokłady adrenaliny we krwi pomogły mi bronić się przed rozpaczą i pracować z zespołem aż do 9:00 rano. Normalnie, o tej godzinie otwierano banki; zamiast tego, ekrany telewizyjne wypełniły obrazki niekończących się kolejek przed bankomatami utworzonymi przez Greków próbujących wypłacić sześćdziesiąt euro przypadające na jednego właściciela rachunku co wg naszych obliczeń pozwoli nam przetrwać do poranka po referendum 5 lipca. Właśnie w tym czasie poinformowano mnie że przez weekend, przed ogłoszeniem limitu kwotowego na wypłaty, parlamentarzyści opróżnili bankomaty ulokowane w budynku parlamentu pięć raz z rzędu. Dla mnie było to skandaliczne nadużycie przez reprezentantów ludu dostępu do bankomatów w parlamencie, które ewidentnie napełniano z większą pilnością niż wszystkie pozostałe. Więc kiedy korespondent Bloomberga zapytał mnie czy ustawiłem się w kolejce do bankomatu, odpowiedziałem że nie mam czasu i poza tym nie uważam tego za stosowne. Wkrótce w prasie pojawiły się doniesienia że ja, człowiek odpowiedzialny za zamknięcie banków, uważam że jestem zbyt ważny by czekać w kolejce razem z resztą obywateli.

W drugiej części tygodnia udzielałem wywiadu dla dziennikarza New Yorkera któremu specjalnie pozwoliłem poznać prywatnie mnie i moją rodzinę. Na kolacji z przyjaciółmi na której był ten dziennikarz, opisałem ironię i uderzający ból zamykania banków w imieniu sztabu armii która podjęła decyzje wbrew mojej strategii utrzymania ich. ‘Nie życzę tego najgorszemu wrogowi,’ powiedziałem. Po czym uświadomiłem sobie że rozsiewam depresyjne klimaty nad stołem i spróbowałem troszeczkę rozluźnić atmosferę żartem, niefrasobliwie się nad sobą użalając, że okrutny scenarzysta starający się dodać wydarzeniom dramaturgii kazałby mi wyznać Danae, ‘Kochanie, zamknąłem banki’ – analogia do hollywoodzkiej produkcji Kochanie, Zmniejszyłem Dzieciaki. Artykuł w New Yorkerze zawierał tą wstawkę, której greckie media nadały nową dynamikę: ‘Varoufakis świętował zamknięcie banków, mówiąc Danae, “Kochanie, zamknąłem banki!”’

Mój image i wypaczenia mające go zniszczyć same w sobie nie są ważne, może poza tym że, atakując mnie, moi wrogowie szkodzili kampanii na nie i odważnym ludziom którzy wspierając ją wzięli na siebie zadanie uratowania naszej wspólnej godności. Rzeczywiście byli oni lwami prowadzonymi przez osły. I osły pochodziły z najróżniejszego towarzystwa. Pamiętam jak zwrócił się do mnie parlamentarzysta Syrizy, członek pro-Grexitowej Platformy Lewicy, który był ze mnie niezadowolony. Nie było to dziwne biorąc pod uwagę że spędził miesiące na krytykowaniu mnie za niewprowadzenie kontroli kapitału i niewyprowadzenie nas ze strefy euro. Zadziwiający był obecny powód niechęci, teraz kiedy kontrole zostały wprowadzone: z powodu restrykcji na przelewy zagraniczne, nie był w stanie opłacić raty kredytu za dom w Londynie. ‘Ale popierałeś drachmę i kontrole kapitału,’ wykrzyknąłem. ‘Gdybym zrobił o co mnie błagałeś, jak byś opłacił swoją londyńską siedzibę? Drachmami?’ Nie było to przywództwo na jakie zasłużyli nasi obywatele.

Z powrotem w Maximos, sugerowałem by ministrowie objechali wszystkie większe miasta i wyspy Grecji popierając kampanię na nie. Pomimo zapewnień że tak się stanie, nic z tego nie wyszło. W zamian, biuro Pappasa i Dragasakisa karmiły prasę fałszywkami na mój temat, podczas gdy Wassily pokazał mi dowody że Rada Doradców Ekonomicznych w moim własnym ministerstwie, ciągle kierowana przez Chouliarakisa, otwarcie prowadziła kampanię na tak. Moim największym zmartwieniem, jednak, było oficjalne stanowisko sztabu armii zabraniające mi tłumaczenie elektoratowi co głos na nie faktycznie oznaczał. Było kluczowe, myślałem, by wyklarować że głos na nie będzie rozkazem dla rządu nie do opuszczenia strefy euro ale do stanowczego oporu którego celem jest nowa umowa w ramach strefy – taka która uwalnia nas z więzienia za długi, przywraca nam godność i przerwie spiralę pogrążania się. Jeśli Mario Draghi i Angela Merkel odmówią, wynik na nie oznaczać będzie przystrzyżenie greckich obligacji w EBC i uruchomienie równoległego systemu płatniczego nominowanego w euro który kupi nam czas i przestrzeń na wycofanie się z krawędzi Grexitu. A jeśli strategia Grexitu Wolfganga zwycięży, nominowany w euro równoległy system płatniczy może potencjalnie stanowić zaczątek nowej krajowej waluty.

Byłem pewien że jeśli będziemy otwarcie rozmawiali z wyborcami i w pełni tłumaczyli naszą strategię, nasza pozycja wzmocni się gdyż Draghi i Merkel zostaną zmuszeni do wysłuchania nas i na pewno doszlibyśmy do porządnego kompromisu. Jak mi jesienią 2015 wyznał wiceprezes EBC Vítor Constâncio, EBC na pewno by sobie nie poradził z Grexitem. Ale opinia większości w sztabie armii zabraniała mi głoszenia czegokolwiek z tego. W najlepszym razie mogłem potwierdzać naszą determinacje do nieigrania z Grexitem ale również nasz brak obaw przed nim i nieuleganie grexitowym groźbom, licząc że reszty wyborcy się domyślą.

Okazjonalnie pokrzepiały mnie głosy z zagranicy. W dniu zamknięcia banków dobry przyjaciel z Ameryki wysłał jeszcze jeden list do Christine Lagarde, jego biuro przysłało mi kopię. ‘W mojej opinii,’ pisał Bernie Sanders, ‘Grecy mają pełne prawo głosować w referendum na nie. Grożąc wyrzuceniem ze strefy euro, niemiecka kanclerz Angela Merkel, prezydent Francji François Hollande i premier Włoch Mateo Renzi niebezpiecznie igrają ze stabilnością globalnego systemu finansowego jak również z samą tkanką europejskiej demokracji.’

Tego samego dnia, na spotkaniu w Maximos poświęconym plajcie greckich emerytów, z których wielu nie ufało nowoczesnej technologii i wolało osobiście pójść do banku – teraz zamkniętego – i wypłacić emeryturę, Alexis spojrzał na mnie szczęśliwy. ‘Junker zadzwonił i powiedział że zgadza się na twoje propozycje zamiany długu [debt swap]. Ty draniu, dostałeś to o co tak zabiegałeś przez lata. Masz swoją restrukturyzację długu. Ale za cenę Junker wyznaczył miazgę kwestii socjalnych: VAT, wyspy, apteki, prawo pracy, prywatyzacje – żądają wszystkiego.’ Pokazał mi nieoficjalny dokument Junkera i zapytał, ‘Jest to podstawa do powrotu do negocjacji?’

Przeczytałem szybko, ‘Tak, jest,’ powiedziałem. ‘To otwiera nową drogę do stabilnej przyszłości i zostawia drugi bailout z tyłu za nami.’

Więcej o propozycji Junkera nie usłyszałem. Czy sama Merkel ją ubiła, widząc że kapitulujemy na całej linii, czy niebezpośrednio wkroczyli Dragasakis, Sagias i Chouliarakis, którzy zrezygnowali z restrukturyzacji długu już dawno temu, nigdy się nie dowiem. Wiem jednak że, gdybyśmy się trzymali naszej oryginalnie uzgodnionej strategii, Bruksela spotkałaby się z nami w połowie drogi.

Ale ze wszystkich ruchów poczynionych przez polityków próbujących tego tygodnia ratować honor Europy, najszerszy i najciekawszy pojawił się w postaci SMS-a w Czarną Niedzielę, dzień przed zamknięciem banków.