Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ TRZECIA 16. BARDZO GRECKA FARSA

Gdy minister finansów nie ma wsparcia swojego banku centralnego jest to zarówno absurdalne jak i śmiertelne. Jednym z absurdów tego okropnego tygodnia, kiedy robiliśmy wszystko by ta niewielka ilość pieniędzy wystarczyła na jak najdłużej, było to że nawet nie wiedziałem ile jest pieniędzy w systemie. Dodatkowo fakt że na czele Banku Grecji stał prezes który rozpoczął panikę bankową i który był najwyraźniej uszczęśliwiony w dniu zamknięcia banków nasuwał mi podejrzenia o zaniżaniu przez niego ilości dostępnej nam gotówki.

Po niewielkim śledztwie, przy którym pomagał mi Jeff Sachs, stwierdziłem ciekawy choć bezużyteczny fakt: nie tylko w systemie było więcej pieniędzy niż o tym donosił Bank Grecji, ale było w nim także €16 miliardów w banknotach należących do EBC i spoczywających w sejfach oddziałów rozsianych po całym kraju. Były one konsekwencją poprzedniego kryzysu gotówkowego, jaki miał miejsce latem 2012, kiedy EBC zorganizował setki lotów cargo z Frankfurtu do Aten by w bankomatach Grecji nie zabrakło pieniędzy. Aby zapobiec konieczności kolejnego mostu powietrznego, EBC zgromadził w Grecji zapasy rezerw gotówkowych, tak na wszelki wypadek.

Tego dnia, na codziennej wizycie w Maximos, odnalazłem Alexisa w jego biurze zajętego zabawianiem Alekosa Flabourarisa, ministra bez teki w rządzie i kogoś na kształt jego ojca chrzestnego. Zwyczajowo, w skrócie poinformowałem premiera o wszystkim co tego dnia mogło mieć znaczenie, głównie o tempie wypływania pieniędzy z bankomatów. Wspomniałem również o zachomikowanych €16 miliardach.

Oczy Alexisa się zaświeciły. ‘Co? Mamy wokół siebie €16 miliardów w gotówce i nie napełniamy nimi bankomatów żeby mogły normalnie działać?’

Wytłumaczyłem że nie możemy tknąć tych pieniędzy. Ich konfiskata to złodziejstwo. ‘Ale, Yani,’ zaprotestował Alexis, ‘jeśli moje dziecko głoduje, a ja nie mam pieniędzy, moim moralnym obowiązkiem jest ukradzenie kartonu mleka. Czyż to nie taka sama sytuacja?’

‘Kiedy kradzież stała się częścią arsenału Lewicy?’ zapytałem.

Flabouraris stanął w obronie swojego protegowanego. ‘Mamy święte prawo,’ zaryczał, ‘wziąć te pieniądze i zakończyć cierpienia ludzi.’

Gdy nasza rozmowa się toczyła, dołączył do niej kolejny minister, Panagiotis Lafazanis, lider Platformy Lewicy, zadeklarowany wróg strefy euro i zagorzały Grexitowiec. Zapytał co się dzieje. Alexis i Flabouraris poinformowali go o moim odkryciu €16 miliardów w gotówce. Flabouraris powiedział Lafazanisowi że on i Alexis, w przeciwieństwie do mnie, uważają dobranie się do tych pieniędzy, na chwilę obecną marnujących się w państwowych sejfach, za usprawiedliwione. Próbowałem ich uspokoić i, mając na uwadze że Lafazanis optuje za Grexitem, wyjaśnić co realnie możemy z tym zrobić.

Jeśli chcemy pozostać w strefie euro, powiedziałem im, nie możemy konfiskować pieniędzy EBC. Jeśli jednak przemy do Grexitu, wtedy możemy zrobić coś pożytecznego bez narażania się na łatkę złodziei: możemy znacjonalizować tych €16 miliardów, opieczętować je specjalnym atramentem tak by unieważnić je jako euro i używać ich jako nowe drachmy, napełnić nimi bankomaty i tak dorobić się nowej waluty. Musielibyśmy przeprosić Mario Draghiego, wytłumaczyć mu stan wyższej narodowej konieczności i poprosić o wystawienie nam rachunku na makulaturę jaką te miliardy dla niego były.

Powtórzyłem także swoją opinię, że żadnej z tych rzeczy nie powinniśmy robić. Zamiast tego powinniśmy uruchomić elektroniczny równoległy system płatniczy jaki przygotowywałem. Zwiększył by on nasze pole manewru w strefie euro nawet jeśli w końcu dopięlibyśmy dobrą umowę z trójką, a gdyby takiej umowy nie było, kupiłby nam cenny czas albo, w najbardziej ekstremalnym scenariuszu czyli Grexicie, służył za fundament nowej elektronicznej waluty kraju.

Naturalnie Lafazanisowi spodobał się pomysł użycia €16 miliardów Draghiego jako zaczątku nowej drachmy i zgadzał się, gdybyśmy mieli tak zrobić, że EBC należałoby zwrócić koszt wydrukowania banknotów. Ale że był zbyt słaby by nakłonić Alexisa do Grexitu, dyskusja pozostała akademicka. Co do Alexisa, wkrótce zapomniał o €16 miliardach ale ciągle blokował uruchomienie mojego równoległego systemu płatniczego, podtrzymując weto Dragasakisa sprzed paru dni.

Miesiące później, konserwatywna gazeta pro-trójkowa opublikowała w paszkwilu jako fakt fałszywe pogłoski jakoby Lafazanis planował skok na sejfy Banku Grecji połączony z aresztowaniem Stournarasa. Kilka z takich doniesień nawet przedstawiało mnie jako część tego spisku. Ich cel był jasny: obwinić każdego kto szczerze popierał kampanię na nie i przedstawić Alexisa, na zasadzie kontrastu, jako rozsądnego człowieka który w ostatnim momencie doznał olśnienia i uratował Grecję od rzezimieszków z własnej partii. Uszedł ich i publicznej uwadze fakt, że sam Alexis i Flabouraris przez chwilę bawili się w napad na sejfy Banku Grecji.