Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ DRUGA 2. SKĄPSTWO KONTRA ZACISKANIE PASA

Po dostojnej mowie ustępującego ministra, na scenę wszedłem ja. ‘Państwo musi zachować ciągłość,’ powiedziałem po podziękowaniach za wysiłki mojego poprzednika. ‘Ale nie będzie kontynuacji umyślnego błędu który dewastuje nasze społeczeństwo od 2010 i który od tego czasu ciągle jest powtarzany: traktowania niewypłacalności naszego państwa jako chwilowego braku gotówki.’

Po przedstawieniu mojej analizy dlaczego niemożliwy do spłacenia dług Grecji i nieogłaszanie bankructwa powoduje depresję gospodarczą, przeszedłem do podkreślenia wielce istotnej różnicy, często niedocenianej przez Keynsistów i lewicowców, między skąpstwem i oszczędzaniem. ‘My preferujemy skąpstwo,’ oświadczyłem, ku zdumieniu wielu spośród słuchaczy.

>>>
Grecy świetnie sobie radzili żyjąc oszczędnie, kiedy wydawaliśmy mniej niż zarabialiśmy, kiedy przeznaczaliśmy oszczędności na naukę naszych dzieci, kiedy dumą napawał nas brak długu … Ale czym innym jest oszczędne życie, a czymś zupełnie innym spirala zaciskania pasa. Przez ostatnie lata mieliśmy udawane oszczędności które podcinały niskie dochody słabo zarabiających i dorzucały góry nowego niespłacalnego długu na już usypaną jego hałdę. Położymy kres tej praktyce, począwszy od siebie, od tego ministerstwa, gdzie skąpstwo wykorzeni zaciskanie pasa.
<<<

Z powodu monstrualnych redukcji w konsumpcji prywatnej i masowych cięć w wydatkach publicznych, rodziny i przedsiębiorstwa nie są w stanie przeżyć do pierwszego. Innymi słowy, rządowe starania o osiągnięcie niewykonalnej nadwyżki budżetowej sprawiły że ludzie nie potrafią sami się utrzymać. Upraszczając, publiczne zaciskanie pasa należy zakończyć ponieważ zabija ono prywatne skąpstwo. Zaczniemy od siebie samych w Ministerstwie Finansów. By zademonstrować nową zasadę w działaniu ogłosiłem symboliczny krok: natychmiastową sprzedaż dwóch pancernych limuzyn BMW serii 7 które poprzedni minister zamówił dla siebie, po skandalicznym koszcie €750,000, jak mi powiedziano. Mój motocykl znakomicie sobie poradzi, szczególnie w gęstym ruchu ulicznym Aten. Ogłosiłem również że moi dwaj zastępcy zaniechają zatrudniania hordy drogich doradców jacy najeżdżali ministerstwo za każdej poprzedniej administracji, nie wspominając o międzynarodowych firmach konsultingowych każących sobie słono płacić w dziesiątkach milionów za swoje katastrofalne porady. W ten sposób w Ministerstwie Finansów za nowej administracji stawiającej sobie za cel rozluźnienie zaciskanego pasa zapanuje skąpstwo.

Kiedy kilka dni później pojechałem do Brukseli i Berlina na rozpoczęcie rozmów z oficjelami, jedną z pierwszych kwestii jakie poruszyli było kolejne moje oświadczenie z tej konferencji prasowej: przywrócenie do pracy trzystu sprzątaczek zwolnionych przez poprzedni rząd, z których część była przed ministerstwem i pozdrawiała mnie gdy do niego wchodziłem. Krytykowano mnie pod zarzutem ‘wycofywania się z reform’. Niektórzy wskazywali nawet że ponowne zatrudnienie sprzątaczek stanowiło casus belli. Nie liczyło się dla nich że dzięki wprowadzonym prawdziwym cięciom zaoszczędziłem wielokrotność pensji tych sprzątaczek, nie interesowała ich też perwersyjna moralność wydawania lekką ręką dziesiątków milionów euro za kilka dni beznadziejnych usług doradczych przy jednoczesnym wyrzuceniu z pracy ludzi sprzątających po konsultantach za nie więcej niż €400 miesięcznie. (Obniżenie standardów higieny także okazało się nieistotne.) Jeżeli zamiarem było przerzucenie winy za bankructwo kraju na jego ofiary, sprzątaczki z ministerstwa idealnie się nadawały na kozła ofiarnego.

Ale płeć i pochodzenie społeczne sprzątaczek, ich widoczna bezsilność, ich zależność od państwowego etatu, ich opór i determinacja podczas wielomiesięcznego obozowania bez końca przed Ministerstwem Finansów symbolizowały dla mnie coś jeszcze. Przypomniały mi one brytyjskie kobiety które założyły namiotowe miasteczko w 1981 w Greenham Common by protestować przeciwko zainstalowaniu amerykańskich rakiet atomowych średniego zasięgu. Te kobiety ściągnęły na siebie gniew, a w końcu nienawiść, establishmentu który uważał je za wyzwanie dla swojej patriarchalnej władzy. Podobnie było ze sprzątaczkami w ministerstwie: nie tylko uosabiały one narastającą falę sprzeciwu wobec polityki zaciskania pasa, one groziły feminizacją sporu, tak jak kobiety partyzantki walczące z Nazistami w czasie okupacji w latach 1940-tych.

W każdym bądź razie, ich wyrzucenie, dosłownie i w przenośni, było przykładem polityki zwalania winy na ofiary w celu nauczenia obywateli Grecji że to oni są winni upadku państwa. Wyrzucając je z pracy, poprzedni rząd przerzucał odpowiedzialność na sprzątaczki. Ja ponownie dając im pracę dopuszczałem się grzechu gorszego nawet od preferowania skąpstwa nad zaciskanie pasa.