Adults In The Room by Yanis Varoufakis

SER SZWAJCARSKI

Norman Lamont raz trafnie zażartował że rząd Johna Majora, z którego go właśnie usunięto, ciągle ‘urzędował ale już nie rządził’. Jak mu wiele lat później wyjaśniałem, jego uwaga osiągnęła szczyty trafności w ogólnym przypadku greckiego rządu i mojego ministerstwa w szczególności. Nie chodziło tylko o to, że byliśmy zdani, jak każdy inny rząd, na łaskę fochliwych rynków. Chodziło o coś znacznie, znacznie gorszego.

Jak je opisywałem w ‘Bailoutistan 2.0’, warunki udzielenia drugiej pożyczki bailoutu, które zostały wdrożone w kilku krokach między 2012 i 2014, były nie tylko wielkim atakiem na wydatki socjalne ale na samą niezależność greckiego państwa, szczególnie na jego kontrolę nad kluczowymi departamentami w Ministerstwie Finansów. Obok utworzenia Greckiego Funduszu Finansowej Stabilności [Hellenic Financial Stability Facility (HFSF)], w którego posiadaniu w imieniu państwa po 2012 znajdowały się większościowe udziały w bankach, i komórki prywatyzacyjnej której zadanie polegało na szybkiej wyprzedaży greckich aktywów publicznych, obie nie odpowiadały przed Grekami ale przed trójką, dodatkowo trójka przejęła władzę nad ściąganiem podatków - dokładnie mówiąc przejęła ją Grupa Robocza Eurogrupy pod kierownictwem Thomasa Wiesera. Wydziobując te trzy kluczowe kawałki Ministerstwa Finansów i umieszczając je poza zasięgiem greckiej demokracji, w rezultacie zamienili ministerstwo w coś na kształt sera szwajcarskiego.

Grecki urząd podatkowy dostarcza jednego z najbardziej fascynujących przykładów neokolonializmu w dzisiejszych czasach. Jako minister finansów Grecji, kontrolowałem prawnie i nominalnie wydział podatkowy, więc w wypadku wybuchu skandalu podatkowego ja musiałbym się gęsto z niego tłumaczyć w parlamencie. Ale nie miałem na bieżące działania tego wydziału żadnego wpływu. Nie miałem prawa ukarać, zwolnić albo wymienić jego kierownika, nawet nikt się mnie nie pytał co sądzę o pracy tego wydziału - wszystko to w kraju słynącym na cały świat z unikania podatków i bezkarności podatkowej oligarchii. Dodatkowo, wydział statystyczny którego obliczenia budżetu i bilansu były używane do określenia zgodności osiągniętych celów fiskalnych z celami uzgodnionymi z wierzycielami także nie odpowiadał przede mną ale przed trójką. Jednym zdaniem, byłem odpowiedzialny za, ale nie dysponowałem narzędziami do, administrowania krajowymi podatkami, bankami, majątkiem i statystyką.

Podczas tych pierwszych czterdziestu ośmiu godzin w ministerstwie, z myślami nakierowanymi na nadchodzącą wizytę przewodniczącego Eurogrupy, dobrze zdawałem sobie sprawę że ta wielka liczba pracowników cywilnych w moim ministerstwie rozumiała że ich byt zawodowy o wiele bardziej zależał od posłuszeństwa wobec Brukseli niż wobec obecnego ministra lub parlamentu. W następnych miesiącach wielu z tych pracowników udowodniło pracując w długich nadgodzinach z rzucającą się w oczy bezinteresownością i pod niebotyczna presją trójki że jest pilnymi i uczciwymi patriotami. Mimo tego, odzyskanie narodowej niepodległości i demokratycznej kontroli parlamentu nad ministrami - i ich lojalnością - musiało mieć priorytet nie mniejszy od restrukturyzacji źródła naszego zniewolenia, długu publicznego. W tym celu, umówiłem się z dyrektorem służb specjalnych Grecji.(8)

Yannis Roubatis robi wrażenie chociaż jest drobnej postury. Wysławia się łagodnie i wyjątkowo płynnie, każde jego starannie wyważone słowo ma znaczenie. Zaczynał jako dziennikarz, w latach 80' służył jako rzecznik prasowy socjalistycznego rządu Andreasa Papandreou po czym dostał się do parlamentu europejskiego zasilając jego klub socjalistów w 90'.(9) Na papierze Roubatis wydawał się dobrze pasować do roli szefa służby wywiadowczych lepiej znanych ze służenia amerykańskim sponsorom dążącym do likwidacji greckich demokratów i lewicowców niż z obrony Grecji przed obcymi interesami: jako młody człowiek napisał pracę doktorską na Uniwersytecie Johns Hopkins która ujawniła stopień infiltracji greckiego rządu przez CIA, a rząd w którym brał udział w 80' uczynił wiele by zerwać powiązania między obcymi wywiadami i greckimi szpiegami.

Od pierwszego słowa czułem się swobodnie przy Roubatisie, przynajmniej na tyle na ile można się tak czuć przy naczelnym szpiegu. Jego analiza położenia naszego nowego rządu była zgodna z moją. Jego deklaracja lojalności wobec rządu i wymowna gotowość do zostania naszym nienarzucającym się pomocnikiem były mile widziane. Jego proste rady jak moglibyśmy obronić się przed brudnymi sztuczkami które nasi przeciwnicy mogą zastosować w trakcie negocjacji były dobrze odebrane. Ale przede wszystkim doceniłem jego potwierdzenie faktu, że całe wydziały w ministerstwie są lojalne wobec innego mocodawcy i jego wtajemniczenie mnie w stopień spoufalenia panującego między szefami tych wydziałów i urzędnikami trójki.

Po tym pierwszym spotkaniu często wpadałem na Roubatisa w Maximos w biurze sąsiadującym z gabinetem premiera gdzie często czekał na spotkanie z Alexisem przed albo już po regularnym posiedzeniu naszego ‘sztabu armii’ - jak nazywał żartem, a raczej półżartem, spotkania ścisłego zespołu negocjacyjnego.(10) Roubatis informował mnie o ostatnio zdobytych informacjach i radził jak bezpiecznie komunikować się z premierem. Ale jak wkrótce miałem się przekonać, szef służb wywiadu potrafi się niezauważalnie przemienić z pożytecznego sojusznika w śmiertelnego wroga.

(8) Te służby to EYP, rządowa Narodowa Agencja Wywiadowcza [National Intelligence Agency], chociaż większość Greków nazywa ją Centralną Agencją Wywiadowczą [Central Intelligence Agency (KYP)], gdyż podczas siedmioletniej dyktatury (1967-74), była pod całkowitą kontrolą amerykańskiej CIA.

(9) Andreas Papandreou, premier w latach 1981-89 i ponownie od 1993 aż do śmierci w 1996, był ojcem Georgea Papandreou, którego wybrano na Premiera w 2009 i którego pozbyła się Kanclerz Merkel w 2011, z pomocą udawaczy z partii jego ojca (poruszone w ‘Bailoutistan 2.0’). Orginalny George Papandreou, dziadek Georga juniora i ojciec Andreasa, był premierem w 1960'. Jego obalenie ustawiło Grecję na drodze do wojskowego przewrotu 21 kwietnia 1967 który wprowadził dyktaturę za której dorastało moje pokolenie.

(10) Kiedy członkowie zespołu byli w Grecji, a nie w Brukseli czy gdzie indziej, sztab armii spotykał się codziennie. Zaliczali się do niego Alexis, Zastępca Premiera Dragasakis, alter ego Alexisa Nikos Pappas, ja, Euclid i Sagias, sekretarz sztabu. Często dołączał do nas Chouliarakis, szef Rady Doradców Ekonomicznych, Stathakis, minister gospodarki, i Gabriel Sakellaridis, rzecznik prasowy rządu. Później, gdy w maju i czerwcu akcja się skomplikowała, do zespołu dołączono dwóch reprezentantów Syrizy, rzekomo by zaangażować partyjną starszyznę.