Adults In The Room by Yanis Varoufakis

NA TYŁACH

Miałem dwadzieścia cztery godziny do odlotu do Paryża, ale nie mogłem odkładać wojny z lokalnym establishmentem aż do mojego powrotu. Około 8 rano dołączyli do mnie szef sztabu Koutsoukos i Wassily. Wojna oligarchii została wypowiedziana jeszcze przed wyborami. W wywiadzie z Paulem Masonem dla brytyjskiego kanału Channel 4 News oświadczyłem, ‘Zamierzamy zniszczyć fundamenty systemu budowanego z dekady na dekadę, nienasyconej mafii czerpiącej energię i zasoby gospodarcze z wyzysku reszty społeczeństwa.’ Koutsoukos i Wassily robili notatki, a ja wyznaczałem agendę: złapanie setek tysięcy oszustów podatkowych i szokowa terapia wyciągająca Grecję ze kolein nadużyć podatkowych, złamanie zmowy sieci handlowych wykorzystujących dostawców i kupujących; ochrona finansów zdesperowanego ludu przed inwazją automatów hazardowych zaplanowaną przez poprzedni rząd; wzmocnienie władzy rządowego rzecznika do walki z korupcją; wreszcie, zaplanowanie ataku na wieże Sodomy i Gomory jakimi były cztery greckie systemowe banki.

‘Co z mediami?’ zapytał Wassily.

Pappas był odpowiedzialny za ten worek zgnilizny, powiedziałem mu.

‘Twój dobry kumpel, taaaa?’ przyjaciel zapytał robiąc znaczącą minę.

‘Wassily, czy ja słyszę sarkazm w twoim głosie?’ zapytałem.

‘Pytanie brzmi czy wyczujesz potępienie jakim twój kolega cię częstuje z każdej strony,’ odparował.

Nie to chciałem usłyszeć, nie tylko dlatego że bałem się że to może być prawda.

Omawialiśmy pola bitewne jedno po drugim i wybieraliśmy naszą strategię. Do walki z oszustwami podatkowymi, Koutsoukos zaproponował wyznaczenie Panayiotisa Danisa na specjalnego sekretarza komórki ministerstwa finansów do walki z przestępczością. Była to jedyna część państwowego aparatu podatkowego na którym trójka nie położyła łapy. Pozbawiona wielu swoich prerogatyw i personelu, była ona cieniem samej siebie, ale jej formalne istnienie i fakt że pozostawała w pełni pod moją kontrolą czyniła z niej idealny zaczątek do budowy zespołu do zadań specjalnych dowodzonego przez Danisa.(16)

Szukanie oszustów podatkowych tradycyjnymi metodami nie wystarczało. Samo namierzenie większości z nich trwałoby dekady, a skazanie przed sądem stulecia; im więcej postawilibyśmy zarzutów tym dłużej czekalibyśmy na wyroki. Potrzebne było inne podejście. Kiedy kilka dni później Danis był na podorędziu, razem doszliśmy do rozwiązania: zbierzemy historyczne i aktualne dane o przelewach z kraju i do kraju i przeanalizujemy je zamówionym oprogramowaniem które porówna przepływy pieniężne związane z każdym numerem podatkowym i deklaracjami podatkowymi tego numeru. Algorytm miał wychwytywać każdy przypadek zadeklarowanego dochodu znacznie niższego od faktycznego dochodu. Po identyfikacji w ten sposób najbardziej prawdopodobnych nadużyć, pozostawało przedstawić ich autorom ofertę nie do odrzucenia.

Plan zakładał zwołanie konferencji prasowej na której jasno bym oznajmił że każdy złapany przez nowy system podpadnie pod 45 procentowy podatek, wielkie mandaty za cały niezadeklarowany dochód i postępowanie karne. Ale ponieważ zamierzeniem naszego rządu jest budowa zaufania na linii państwo-obywatel, dajemy możliwość anonimowego zgłaszania poprawek przy minimalnym koszcie. Miałem zamiar ogłosić że w przeciągu dwóch tygodni udostępniony zostanie nowy portal na stronach ministerstwa na którym każdy będzie mógł zarejestrować niezadeklarowany dochód za okres 2000-14. Tylko 15 procent od tej kwoty będzie uważane za zaległości podatkowe, płatne z rachunku bankowego albo kartą płatniczą. W zamian za zapłacony podatek, podatnik otrzymałby potwierdzenie w formie elektronicznej gwarantujące niekaralność za niezadeklarowany dochód.(17)

Równolegle zdecydowałem się zaproponować prosty interes ministrowi finansów Szwajcarii, gdzie tak wielu greckich oszustów podatkowych ukrywa nieopodatkowane dochody.(18) W rzadkim pokazie siły Unii Europejskiej zaprzęgniętej do czynienia dobra, Szwajcaria została ostatnio zmuszona do ujawnienia wszystkich informacji bankowych odnoszących się do obywateli UE do 2017. Naturalnie, Szwajcarzy obawiali się że wielcy deponenci mieszkający w UE którzy nie życzyli sobie ujawnienia zawartości swoich kont bankowych krajowym władzom podatkowych przeniosą swoje pieniądze przed ostatecznym terminem do innej jurysdykcji, na przykład na Kajmany, do Singapuru albo Panamy. Moja propozycja mogła się szwajcarskiemu ministrowi podobać: 15 procentowy podatek był relatywnie niewielką ceną zalegalizowania stosu monet ciągle pozostających w bezpiecznej i dogodnie położonej Szwajcarii. Ja zobowiązywałem się do uchwalenia prawa w parlamencie pozwalającego na opodatkowanie sum na rachunkach w Szwajcarii wg obniżonej stawki podatkowej, a minister finansów Szwajcarii w zamian poleciłby bankom swojego kraju wysłać uprzejmy list do właścicieli tych rachunków z informacją że jeżeli nie zdobędą elektronicznego potwierdzenia z internetowego portalu mojego ministerstwa, ich rachunki zostaną w ciągu tygodni zamknięte. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu i radości szwajcarski odpowiednik zgodził się na moją propozycję.(19)

Zaletą planu była jego prostota. Nie prosiliśmy ludzi o przelanie pieniędzy z zagranicznych banków czy nawet do zdradzenia gdzie one są, w Szwajcarii czy pod materacem. Oferując w zamian niską stawkę podatkową i zero kar lub biurokracji, spodziewałem się uzupełnić państwowy skarbiec znaczną gotówką, i kupić ministerstwu dodatkowy czas i swobodę.

Była już północ kiedy dopinaliśmy detale dyskutowanego planu, ale nawet nie zbliżaliśmy się do końca pracy na tą noc. Następnie pod dyskusję poddano wielką plagę mającą spaść na najsłabszych obywateli: około 16,000 telewizyjnych maszyn hazardowych które sprywatyzowany państwowy monopol loteryjny OPAP zamierzał zgodnie z licencją zainstalować w całym kraju. Zubożała publika z malejącymi dochodami miała zostać wydojona do ostatniego grosza przez maszyny hazardowe instalowane na masową skalę. Trudno sobie wyobrazić bardziej nikczemną politykę prowadzoną za przyzwoleniem cywilizowanego państwa.

Początkowo rozważałem cofnięcie im licencji. Problemem było że OPAP pozwałby nas do sądu i prawdopodobnie wygrał co kosztowałoby dodatkowe pieniądze jakich nie mieliśmy. Ale był inny sposób. Ministerstwo finansów było odpowiedzialne za regulatora rynku loteryjnego, o staromodnej nazwie Grecka Komisja Hazardowa.(20) Ponieważ nie mogliśmy wyeliminować wirusa, musieliśmy go regulować. Dwa ograniczenia przychodziły do głowy: jednym był dzienny limit przegranej kwoty na osobę (w rozsądnej wysokości €60); drugim zobowiązanie wpisania do maszyny numeru podatkowego, które działałoby zniechęcająco na każdego kto obawiał się ujawnić swoje zainteresowanie hazardem, odstraszyło nieletnich graczy i zapewniło opodatkowanie wygranych zgodnie z obowiązującym prawem. Koutsoukosowi spodobał się ten pomysł i zaproponował kogoś na szefa Komisji Hazardowej. Dwa miesiące później, po wielu przejściach i przebojach, parlament z mojej rekomendacji zatwierdził nominację Antonisa Stergiotisa.(21)

Następne na tapetę zostały wzięte praktyki skorumpowanych potężnych przedsiębiorstw. Przyjaźni ludzie z Konfederacji Przemysłu Północnej Grecji zaalarmowali mnie o restrykcyjnych, przypominających kartel praktykach stosowanych przez sieci supermarketów, firmy naftowe i tym podobne, które osłabiały gospodarkę. Na przykład, supermarkety wymagały od małych producentów opłaty za wystawione towary - za ‘reklamowanie’ ich na półkach - w efekcie zmuszając je do obniżenia cen. Lecz producenci ciągle płacili podatek od ceny na metce, a supermarket kasował różnicę. Podobnie, miałem w papierach że grube ryby paliwowe eksportowały za €300 milionów do Bułgarii, ale Bułgaria raportowała import w wysokości nie większej od €100 milionów. ‘Co się dzieje z pozostałymi €200 milionami?’ zapytałem mojego informatora. ‘Wylewają je do ścieków na ziemi niczyjej gdzieś pomiędzy Grecją i Bułgarią’ padła sarkastyczna odpowiedź. Informator miał na myśli że ciężarówki cysterny wyjeżdżają z Grecji z udokumentowanym eksportem ale potem wracają gościńcem bez przekraczania granicy Bułgarskiej. Benzyna jest potem sprzedawana bez VAT-u i opłaty paliwowej.

Te wielkie biznesy mogły funkcjonować bezkarnie dzięki korupcji panującej w naszych ministerstwach. Był samotny rycerz walczący z korupcją, powiedział mi Wassily, pan Rakintzis, urzędujący rzecznik praw obywatelskich, którego pracą było koordynowanie walki z łapownictwem. Wskazałem że trzeba się z nim spotkać, zwiększyć szczupły budżet jego biura i zrobić coś czego jeszcze nie zrobiono: na wspólnej konferencji prasowej ogłosić pełne poparcie ministerstwa finansów dla niego i jego biura.

Ostatnim punktem tej nocy były banki w Grecji. Zapytałem czy ktoś ma jakiś pomysł na rozegranie zbliżającej się konfrontacji nieuchronnej wobec mojej propozycji ‘europeizacji’ banków do UE. Wassily w typowy dla siebie sposób wszedł mi w słowo: ‘Poszły konie po betonie, Yani,’ rzekł, pokazując mi dekret jaki przyszedł tego wieczora z biura zastępcy premiera, w pełni autoryzowany przez sekretarza gabinetu. Stwierdzał on że jurysdykcja nad całością spraw związanych z bankami przechodzi z Ministerstwa Finansów do biura zastępcy premiera. ‘Tylko mi nie mów że cię nie ostrzegałem,’ powiedział Wassily. ‘Dragasakis wziął pod swoje skrzydła swoich przyjaciół bankierów by ich chronić przed takimi jak ty.’ Obawiałem się że Wassily może mieć rację, ale nie miałem innego wyboru jak tylko rozstrzygać wątpliwości na korzyść Dragasakisa.

Zanim poszliśmy spać, poprosiłem Chouliarakisa, szefa ministerialnej Rady Doradców Ekonomicznych, o przyjście do mojego biura. Przyszedł kwadrans później wysoce niezadowolony że wyciągnąłem go z jego biura na końcu korytarza. Ponieważ trwały tajne spotkania z dobrze przygotowanymi urzędnikami trójki, powiedziałem że przydałoby się mieć w moje teczce ogólną i wstępną analizę zrównoważenia długu [debt sustainability analysis (DSA)] z którą wystąpimy o restrukturyzację długu będącą priorytetem naszego rządu. Chouliarakis opuścił pokój i wrócił po chwili z dwustronicowym dokumentem: była to analiza DSA przygotowana przez MFW. Uwzględniwszy że minęły zaledwie trzy dni od zaprzysiężenia, było zupełnie normalne że Chouliarakis nie dysponował własnym DSA. Nienormalne było że bronił liczb w tym DSA chociaż wiedziałem że nawet MFW wiedział że one są fałszywe. Najupszejmiej jak potrafiłem poprosiłem go o powrót do biura i ponowne przygotowanie analizy. Nie zgadzając się wprost, wyszedł pod jakimś pretekstem.

Kiedy ten długi dzień wreszcie się skończył, padłem na czerwoną kanapę, gdzie już zalegał Wassily. Była trzecia w nocy, sobota 31 stycznia.

‘Myślę że nieźle nam dzisiaj poszło, Wassily,’ zagaiłem.

Spojrzał na mnie, ‘Tak, tobie poszło nieźle, ale stawiam dolary przeciwko orzechom że za pół roku Dragasakis będzie premierem a Chouliarakis cię zastąpi.’

‘Może –’ uśmiechnąłem się ‘– ale przynajmniej damy z siebie co najlepsze, a oni co najgorsze.’

Tej nocy poszedłem do domu po raz pierwszy od siedemdziesięciu dwóch godzin. Spacerkiem, samemu. Zajęło mi to nie więcej niż dwadzieścia minut, szedłem koło nieproporcjonalnie dużego popiersia Meliny Merkouri na przeciw Bramy Hadriana, potem w prawo do Teatru Herod, ostry skręt w lewo przy Muzeum Nowego Akropolu, i byłem w domu. Zauważyło mnie kilku przechodniów i taksówkarz i pokazali mi kciuki w górę. Te samotne spacery z ministerstwa do mieszkania, albo między Maximos i placem Syntagma Square, miały się stać moim źródłem nadziei i odwagi.

Przeżuwałem poprzedni dzień i myślami wybiegałem w podróż zagranicę. Nasunął mi się wers T.S. Eliota ‘Bez wzniesienia się na wyżyny nie dowiesz się jak daleko sięgasz [If you aren’t in over your head, how do you know how tall you are]’

(16) SDOE to akronim po grecku, oznaczający Σώμα Δίωξης Οικονομικού Εγκλήματος.

(17) By umożliwić to wszystko, wyznaczyłem Michalisa Hatzitheodorou na głowę ministerialnego Generalnego Sekretariatu Systemów Informacyjnych. Zrobił on doktorat z przetwarzania obrazów na Uniwersytecie Columbia, wrócił do Grecji i założył niewielką firmę usługową IT. Niepowiązany politycznie ani z oligarchią, i z nieugiętym charakterem za który ręczyłem osobiście (przyjaźniliśmy się od szkoły), idealnie się nadawał do tego zadania.

(18) Gdy była ministrem finansów Francji, Christine Lagarde wysłała mojemu poprzednikowi w rządzie listę nazwisk posiadaczy rachunków w HSBC Szwajcaria wykradzioną przed jakiegoś demaskatora. Inaczej niż u skarbówek w Niemczech, Francji i Hiszpanii, które użyły tej informacji do ustalenia unikania podatków i odzyskały znaczne sumy, pasywność poprzedniego rządu Grecji rzucała się w oczy. W obiegu były też inne podobne listy. Ale chociaż ważne było by się tym listom przyjrzeć, nie ufałem zdolności i woli urzędu skarbowego do zagłębiania się w nie. Dodatkowo, listy były wiekowe (sięgały 2004) i były ubogimi migawkami stanów rachunków bankowych i dlatego nie nadawały się do ustalenia faktycznego strumienia dochodów. Wreszcie, bez współpracy ze strony władz Szwajcarii, która rychło nie nadchodziła, trudno było przekuć jakąkolwiek informację w zarzuty procesowe. Interes jaki ubiłem z ministrem finansów Szwajcarii rozwiązywał podstawowy problem - brak podatku od pieniędzy na kontach w Szwajcarii - i obchodził wszystkie powyższe przeszkody.

(19) Ponieważ takie umowy wymagają czasu, minister finansów Szwajcarii i ja uścisnęliśmy sobie dłonie 28 kwietnia w moim biurze.

(20) Επιτροπή Παιγνίων.

(21) Stergiotis postawił się OPAP, który zrobił co w jego mocy by unieważnić moje działania. Zapłacił za to cenę, kiedy jego kadencja została skrócona gdy już mnie nie było w ministerstwie.