Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ DRUGA 19. WSKAZÓWKA Z WŁOCH

Z lotniska Fiumicino w Rzymie do ministerstwa finansów jechałem w eskorcie dwóch radiowozów policyjnych i dwóch motocykli, syreny wyły. Ale w gęstym ruchu ulicznym Rzymu, wszystko co nasza eskorta zdołała osiągnąć to więcej hałasu, więcej zirytowanych użytkowników dróg i moje własne zakłopotanie. Więcej hałasu niż pożytku, przypominało mi to rząd Mateo Renziego.

Pier Carlo Padoan, minister finansów Włoch i były główny ekonomista OECD, dla wielu jest typowym europejskim socjaldemokratą: życzliwy wobec lewicy ale nieskory do potrząsania szabelką. Zdaje sobie sprawę że UE w swoim obecnym kształcie zmierza w złym kierunku ale jest gotowy do wprowadzania zmian tylko bez znaczących konsekwencji. Rozumie fundamentalne przyczyny kłopotów strefy euro ale nie ma ochoty ścierać się z głównymi lekarzami Europy, wg których pacjent jest zdrowy. Jednym słowem, Pier Carlo Padoan jest insajderem z przekonania.

Nasza dyskusja była uprzejma i sprawna. Wyjaśniłem moje propozycje, a on zasygnalizował że wie o co mi chodzi, nie zdobywając się na jotę krytycyzmu ale też bez jakiegokolwiek wsparcia. Trzeba mu przyznać, że wytłumaczył swoje stanowisko: kiedy przed paroma miesiącami wyznaczono go na stanowisko ministra finansów, Wolfgang Schäuble postawił sobie za cel atakowanie go przy każdej nadarzającej się okazji – głównie na Eurogrupie. Do naszego spotkania, Padoan zdołał znaleźć kompromis z Schäuble i ewidentnie nie był przygotowany do narażania go dla dobra Grecji.

Badałem jak mu się udało okiełznać wrogość Schäuble. Pier Carlo powiedział że poprosił Schäuble by ten mu wyznał czym może zdobyć jego zaufanie. Tą rzeczą okazały się ‘reformy rynku pracy’ – kod oznaczający osłabienie praw pracowniczy, zezwolenie firmom na łatwiejsze ich zwalnianie z niewielką albo bez rekompensaty i zatrudnianie ludzi na niższych pensjach i z mniejszą ochroną. Kiedy Pier Carlo przepchnął odpowiednie ustawy przez włoski parlament, przy znacznych kosztach politycznych dla rządu Renziego, niemiecki minister finansów dał mu spokój. ‘Czemu nie spróbujesz czegoś podobnego?’ zasugerował.

‘Pomyślę o tym,’ odpowiedziałem. ‘Dzięki za wskazówkę.’