Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ DRUGA 20. SABOTAŻ BANKU CENTRALNEGO

Następnego ranka, w środę 4 lutego, nastawiłem budzik w telefonie na czwartą rano. Krótko po czwartej leciałem samolotem do Frankfurtu, na moje pierwsze spotkanie z kolejnym Włochem, Mario Draghim, prezesem Europejskiego Banku Centralnego.

Ulice Frankfurtu skute były czarnym lodem, a ołowiane niebo wydawało się dotykać dachu samochodu. Był poranek. Otoczenie nowej wieży EBC ciągle przypominało plac budowy, i pod koniec jechaliśmy ubitymi drogami. Kilku funkcjonariuszy przywitało mnie i Euclida przy drzwiach i pomknęliśmy w górę ekspresową windą. Pachniało nowością, widok przez wielkie szklane okna łagodził zapach farby.

W sali zarządu EBC zgromadziły się najgrubsze szychy. Benoît Coeuré, którego spotkałem w Paryżu parę dni wcześniej, jako jedyny przyjaźnie się uśmiechał. Mario Draghi wyglądał na spiętego, podczas gdy dwóch Niemców z Zarządu EBC, Peter Praet i Sabine Lautenschläger, powściągliwie się przywitali. Wszyscy oni zasiedli razem po przeciwnej stronie długiego stołu naprzeciw mnie – miałem Euclida po lewej, za nami widok na Frankfurt – i poproszono mnie o otwarcie obrad paroma słowami o naszych zamiarach.

Świadomy jak ważna jest zwięzłość, zacząłem przedstawiać priorytety mojego rządu i jego intencje wobec programu dla Grecji, a następnie, nie dłużej niż przez 10 minut, nakreśliłem serię propozycji: restrukturyzację długu opartą na zamianie długów [debt swap] którą światowa finansjera uważała za rozsądną i właściwą, nadwyżkę budżetową 1.5 procent po wsze czasy, ustanowienie banku rozwoju w miejsce wyprzedaży majątku publicznego, państwowy ‘zły bank’ do radzenia sobie z zagrożonymi kredytami, głębokie reformy w różnych obszarach i tym podobne. Zakończyłem i wręczyłem Mario Draghiemu nieoficjalny dokument ze streszczeniem mojej propozycji zamiany długów.

Draghi zaczął swoją odpowiedź krótką przemową o niezależności EBC i o swojej determinacji do nieodgrywania jakiejkolwiek roli w politycznych negocjacjach między rządami moim i innych krajów strefy euro, podkreślając zakaz zabraniający EBC ‘monetarnego finansowania’ via banki komercyjne. ‘I muszę powiedzieć że ostatni rozwój wypadków w Grecji stawia nas w trudnej sytuacji,’ poinformował mnie złowieszczo. ‘W drugiej połowie dnia spotyka się Rada Prezesów i bardzo prawdopodobne że wasze odstępstwo [waiver] zostanie wycofane.’

Odstępstwo pozwalało EBC dostarczać gotówkę naszym bankom pod zastaw śmieciowego zabezpieczenia.(9) Ta gotówka mogła płynąć tylko za pozwoleniem Eurogrupy – sprawa czysto polityczna w sumie sprowadzająca się do ‘monetarnego finansowania’ pomimo wszelkich zapewnień Draghiego że tak nie jest. Wycofanie odstępstwa było pierwszym z dwóch kroków wymaganych do zamknięcia banków w Grecji; drugim było wyłącznie nagłych pożyczek ratunkowych [emergency liquidity assistance ELA]. Draghi celowo wstrzymał się od ujawnienia co sam myśli o wycofaniu; on mnie tylko informuje że nie będzie zaskoczony gdy opowie się za nim większość rady.

Jaśniej nie można było: w paru powitalnych zdaniach, Mario Draghi wysyłał sygnał o eskalacji przyduszania nas rozpoczętego przez EBC i grecki bank centralny zanim jeszcze wyborcy nas wybrali. Był to wyraźny, wyrachowany akt agresji.

Zacząłem odpowiedź od wyrażenia mojego wielkiego i szczerego szacunku dla zręcznych manewrów Draghiego od jego pierwszego dnia na stanowisku prezesa między tym na co pozwala statut EBC, a tym co jest konieczne dla uratowania euro. To mądre balansowanie kupiło europejskim politykom czas potrzebny na dogadanie się, prawdziwe zajęcie się kryzysem, i w ten sposób poprawiło trudne warunki w których przyszło EBC działać: był odpowiedzialny za pomoc upadającym gospodarkom strefy euro i jednocześnie nie wolno mu było używać podstawowego narzędzia dostępnego tylko bankom centralnym.

‘Niestety, politycy zmarnowali czas jaki im podarowałeś, nieprawdaż?’ powiedziałem. Zakłopotana mina Mario zdawała się potwierdzać. Kontynuowałem:

>>>
Utrzymując strefę euro w całości jak również pozwalając Grecji pozostać w strefie, szczególnie latem 2012, wykonałeś kapitalną pracę. Jestem tutaj by cię namawiać do jej kontynuacji przez następnych parę miesięcy, dając nam politykom czas i przestrzeń monetarną konieczne do ubicia sensownego interesu między Grecją i Eurogrupą; takiego który definitywnie zakończy grecki kryzys, i tym samym pozwoli tobie na pełną niezależność i przestrzeganie statutu vis-à-vis Grecji, podczas gdy my politycy w tym czasie zajmiemy się leczeniem ran mojego kraju wg planów które przyniosą zrównoważone, prawdziwe ożywienie. Ale tak się nie stanie bez twojego wsparcia.

Dwa dni temu odwiedziłem Londyn by ukoić nerwy City, by przywrócić zaufanie i odwrócić wspomniany przez ciebie ‘rozwój wypadków’. Był to wielki sukces. Jak wiesz, Mario, wczoraj akcje banków na giełdzie w Atenach poszły ostro w górę. Wydaje mi się że jest obowiązkiem banku centralnego wspomagać ministra finansów i wzmacniać pozytywne trendy, a nie je niwelować. Jeżeli EBC dzisiaj wycofa odstępstwo będzie to równoznaczne ze zniszczeniem optymizmu na rynkach nad którym z takim trudem pracowałem w Londynie.
<<<

Wyczułem że Mario przejął się moim zarzutem – że trzymając się legalizmu zgasi pozytywny sentyment ne rynkach. Warunkiem koniecznym dla odstępstwa jest realizacja programu, powiedział, rozpoczynając tym gorzką dysputę.

‘Wasz rząd nie respektuje obecnego programu,’ powiedział mi, naśladując Jeroena Dijsselbloema.

‘My przecież tylko chcemy renegocjować program tak by stał się realny,’ zaripostowałem.

‘Tak czy inaczej program jest tylko do 28 lutego.’

‘Dobrze. Dlaczego w takim razie nie poczekacie z wycofaniem odstępstwa i przekreśleniem mojej londyńskiej pracy na to co przyniesie spotkanie Eurogrupy (zaplanowane na środę, 11 lutego)? Mario, odziedziczyliśmy od poprzedniego rządu tylko cztery tygodnie na negocjacje. Ten termin jest tak krótki że aż śmieszny. Ale to że wy w EBC skracacie go o trzy tygodnie jest nie do zaakceptowania.’

‘Yanis, nie ma większego znaczenia czy wycofamy odstępstwo bo greckim bankom i tak kończą się wartościowe zabezpieczenia.’ Mówił jak gdyby decyzja o wycofaniu była nieuchronna, poza jego kontrolą, wolą niebios.

Jeżeli nie ma znaczenia kiedy wycofacie odstępstwo, argumentowałem, dlaczego zatem robić to dzisiaj popołudniu. ‘Dlaczego nie poczekacie tych kilku dni na spotkanie Eurogroupy? Po co tracić zyski zdobyte przeze mnie w Londonie?’

Jego jedyną obroną było twierdzenie że to nie on proponował wycofanie odstępstwa, czym ponownie sugerował że sprawa nie jest w jego rękach.

W tym momencie mogłem skrytykować prezesa europejskiego banku centralnego za umywanie rąk od ważnej decyzji do podjęcia przez radę która niszczyła podstawową rzecz do której ochrony stworzono banki centralne: ufność na rynkach. Ale nie zrobiłem tego, po części dlatego że istniała niewielka szansa że sam opierał się wycofaniu odstępstwa ale nie był w stanie jemu zapobiec. Zamiast tego powiedziałem że wierzę że zdoła przekonać Radę Prezesów EBC do utrzymania odstępstwa, w ten sposób obroni wzrosty na giełdzie w Atenach, tak jak wierzę że poprze moje propozycje restrukturyzacji. ‘Mówię to tutaj, w budynku EBC, bo w nim a nie w Brukseli Europa umieściła ekspertów zdolnych je zrozumieć i poprzeć.’

Pierwszym punktem w moim nieoficjalnym dokumencie była propozycja zamiany obligacji SMP w posiadaniu EBC na nowe obligacje rządu Grecji bez terminu zakończenia. Był to grząski grunt. Obligacje SMP były, jak oboje wiedzieliśmy, istotą mojej strategii odstraszania i jego piętą Achillesa. Jednostronnie ich umorzenie przez Grecję z wielkim prawdopodobieństwem wykolei jego program luzowania ilościowego. Zastanawiałem się co o nich ma do powiedzenia.

Jego taktyką było unikanie tematu, odrzucił pomysł zamiany długów jako formę ‘monetarnego finansowanie’ czyli coś niemożliwego. Ośmieliłem się nie zgodzić: umorzenie może, przyznawałem, być ściśle zinterpretowane jako niebezpośrednia forma monetarnego finansowania, ale moja propozycja zamieniała jeden rodzaj długu (krótkoterminowy) na inny (nieskończenie długi). Grecki rząd ciągle byłby winny EBC €27 miliardów, ale zamiast w parę lat spłacić ten kapitał wypłacałby regularnie odsetki od niego w nieskończoność. Żadnego umorzenia, żadnego finansowania monetarnego. ‘To jest coś czego autorzy regulaminów EBC nie mogą zakazać tylko dlatego że o tym nie pomyśleli,’ zakończyłem.

Nieoczekiwana pomoc przyszła ze strony Benoît Coeuré. Zwrócił się do Draghiego mówiąc że moja propozycja ma swoje zalety i nie powinno jej się odrzucać. Nawet jeśli EBC nie ma ochoty przyjąć nowych obligacji bez daty zapadalności w zamian za obecne obligacje SMP, to może ustawią ‘trójkąt’: Europejski Mechanizm Stabilizacyjny [European Stability Mechanism (ESM)], fundusz UE do bailoutów, mógłby dać EBC €27 miliardów w gotówce na wykupienie obligacji SMP, a Grecja mogłaby wyemitować swoje bezterminowe obligacje o wartości nominalnej €27 miliardów, i przekazać je do ESM. Natychmiast rzuciła mi się w oczy dodatkowa korzyść płynąca z pomysłu Benoîta, bo po zniknięciu z ksiąg EBC greckich obligacji, Grecja kwalifikowała się do kolejnej rundy luzowania ilościowego Draghiego.(10)

Szybko zmieniając temat, Draghi poskarżył się że moje publiczne uwagi o niewypłacalności greckich banków mocno utrudniały mu utrzymywanie ich funkcjonowania, uwzględniwszy że jego statuty zabraniały udzielania pomocy niewypłacalnym bankom. W odpowiedzi wskazałem że samo odstępstwo [waiver] udzielone greckim bankom było oczywistym potwierdzeniem ich niewypłacalności; po cóż inaczej go udzielać? Problem polegał na tym, że to prowizoryczne rozwiązanie na skutek błędnego potraktowania niewypłacalności przez wszystkich stało się trwałe. ‘Z pewnością teraz naszym zadaniem jest przerwać pętlę zniszczenia, śmiertelny uścisk w jakim tkwią niewypłacalne banki – na utrzymaniu EBC wbrew jego zasadom – i niewypłacalne państwo na które bez końca łożą europejscy podatnicy?’

Peter Praet i Sabine Lautenschläger, po lewej stronie Marios, patrzyli przerażeni, nie dlatego żebym wygadywał jakieś niedorzeczności ale – jestem pewien – bo to co mówiłem było bardzo bliskie ich własnemu krytycznemu podejściu do bailoutów dla Grecji i roli jaką w nich odgrywał EBC. Praet zaczął przypytywać mnie z prywatyzacji. Odpowiedziałem tak samo jak w Londynie przed przyjaciółmi z City. Oni wydawali się być zadowoleni z mojej odpowiedzi ale niezadowoleni z realnej sytuacji w Grecji – całkowicie podzielałem ich uczucia! Po kilku następnych pytaniach i krótkiej wypowiedzi Euclida, trochę bardziej buńczucznego niż ja, spotkanie dobiegło końca.

Jak wychodziliśmy, Mario podszedł do mnie i razem opuściliśmy salę. Idąc korytarzem, daleko od uszu reszty, starał się mnie udobruchać w kwestii prawdopodobnego wycofania tego popołudnia naszego odstępstwa przez Radę Dyrektorów EBC. Nie ze mną te numery.

‘Mario, będziesz osobiście odpowiedzialny jeżeli odstępstwo zostanie wycofane dzisiaj po tym jak dodałem do akcji banków 20 procent. Jeśli to zrobisz będziesz pierwszym w historii bankowości centralnej prezesem podkopującym starania ministra finansów o poprawienie nastrojów na rynkach.’

Draghi patrzył nieśmiało. Ponownie, zaprotestował że to nie od niego zależy; że nie kontroluje Rady Dyrektorów EBC. Jeszcze raz argumentował że nie pomagałem mu bronić odstępstwa moją gadką o jego pięcie Achillesowej, możliwości jednostronnego strzyżenia [haircut] obligacji SMP.

Wszystko czego pragnę to byśmy pracowali wspólnie, zapewniłem go. ‘Nie tylko nie przystrzygę tych obligacji bez porozumienia z tobą, nawet o tym nie pomyślę – ale ty nie możesz zamknąć naszych banków,’ obiecałem.

‘Zrobię co w mojej mocy,’ odparł. ‘Ale to nie zawsze ode mnie zależy.’

Od początku kryzysu euro bez przerwy prostowałem błędne mniemanie że kryzys jest bójką między Niemcami i Grekami, północą i południem, pomiędzy skąpym Berlinem i rozrzutną Europą na peryferiach. Wręcz przeciwnie, wrogowie europejskiej solidarności, racjonalności i oświecenia mieszkają w Grecji, w Niemczech, we Włoszech – wszędzie. Tak samo jak ich obrońcy.

Po spotkaniu w EBC zostałem we Frankfurcie jeszcze parę godzin opędzić parę umówionych spotkań w mediach. W tym czasie towarzyszyło mi czterech ochroniarzy niemieckich tajnych służb, dwóch szło przodem, dwóch kilka kroków za mną. Za każdym razem gdy jechaliśmy samochodami, oni wsiadali na końcu i pierwsi wysiadali i badali otoczenie. Poważni i skupieni, obcięci na łyso, ze słuchawkami, sprzączkami mikrofonów, w gumowych butach i subtelnych uniformach, byli nieczuli na moje sprzeciwy wobec ich ciągłej obecności.

Po wszystkich udzielonych wywiadach, zawieźli mnie na lotnisko, gdzie ciągle wykonywali swoje zadanie, cicho, wydajnie, gdy ja łapałem samolot do Berlina. Przed wejściem na pokład spytałem czy mogę skorzystać z toalety. Jeden z nich, na pewno dowódca, podążył za mną do środka, pesząc mnie swoja bliską obecnością. Ale wiedziałem że tylko spełnia swój obowiązek więc się sprężyłem, rozluźniłem i wkrótce mogłem umyć ręce. Wyszyliśmy.

Zanim dołączyliśmy do pozostałych trzech ochroniarzy, którzy czekali przy bramkach, po raz pierwszy przemówił. Bardzo dobrą angielszczyzną zapytał czy może mi coś powiedzieć. ‘Oczywiście,’ powiedziałem.

‘Panie ministrze,’ powiedział, ‘chcę żeby pan wiedział że to co pan robi jest bardzo ważne – nie tylko dla pańskiego kraju ale też dla nas. Daje nam pan nadzieję że pewnego dnia my też będziemy uwolnieni.’

Zawsze kiedy słyszę ludzi, także przyjaciół i zwolenników, mówiących mi że z Europą koniec, że nie ma wspólnej drogi dla Niemców, Brytyjczyków, Włochów i Greków, sięgam do pamięci po słowa tego oficera niemieckich tajnych służb.

(9) Dokładniej wyjaśnione w ‘Nadchodzące kłopoty’ nota 36, i poruszone w sposób najwyższej wagi w konfrontacji z Jeroenem Dijsselbloemem w ‘Ultimatum’.

(10) By wbrew życzeniom Bundesbanku zdobyć zgodę Merkel na program luzowania ilościowego, jednym z warunków nałożonych na Draghiego było ograniczenie zakupów zaległych obligacji przez EBC tylko do ustalonego procentu całego zadłużenia. Gdyby nowe bezterminowe obligacje jakie rekomendowałem pozostały w księgach EBC, limitowałyby ilość nowych obligacji greckich jakie EBC mógłby kupić, w ten sposób ograniczając pozytywny wpływ luzowania ilościowego na zdolność rządu Grecji do pożyczania, ponownie i od nowa, od prywatnych inwestorów.