Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ DRUGA 28. ZAJĘCIE POZYCJI: GEST 70 PROCENT

W sobotę rano, 7 lutego, brałem udział w pierwszym spotkaniu gabinetu. W głowie brzmiał mi żarcik Oscara Wilda o demokracji: ‘Jest niepraktyczna, jest sprzeczna z ludzką naturą. Dlatego warto ją wprowadzić.’(4) Zmarnowawszy parę cennych godzin na tej ceremonialnej imprezie na której zbyt wielu mówiło za długo mając za mało do powiedzenia, pędem wróciłem do biura, gdzie zespół Lazarda i moi ludzie pracowali nad trzema nieoficjalnymi dokumentami jakie miałem zabrać do Brukseli.

Czułem że sprawy idą dobrze. Nasza analiza zrównoważenia długu, z przyczynkiem oddalonego Jeffa Sachsa, zawierała nie do podważenia empiryczne obliczenia oraz prognozy i jasno wspierała proponowane przeze mnie zamianę długów [debt swaps] i politykę fiskalną. Plan reform był całościowy, szczególnie nasze propozycje zarządzania aktywami publicznymi i zagrożonymi kredytami bankowymi, pomimo że wkład pozostałych ministerstw (pracy, energii, zdrowia, środowiska) nie był okazały. W końcu, propozycja ustawienia procesu trójki na nowo była bez dwóch zdań rozsądna: wg naszego planu proces zostaje podzielony na trzy osobne składowe, gdzie EBC skupia się na swoim zasadniczym zadaniu, mianowicie dbaniu o wypłacalność banków i atmosferę zaufania na rynkach, MFW służy technicznym wsparciem w wielu obszarach, a Komisja Europejska prowadzi wszystkie polityczne negocjacje z rządem Grecji.

Do niedzieli wieczór trzy dokumenty były gotowe, i mogłem się skoncentrować na przygotowaniach do mojej pierwszej wielkiej chwili w parlamencie, przemówienia programowego nakreślającego politykę gospodarczą na czas kadencji parlamentu, które miałem wygłosić następnego ranka. W ciągu kolejnych dwudziestu czterech godzin czekała mnie pierwsza Eurogrupa, więc była to też okazja do przedstawienia przygotowanych na nią propozycji i ducha w jakim będę o nich mówił. Mając to w głowie, nastawiłem przemówienie na cztery wątki: transparentność, analizę problemu, wolę umiarkowanego kompromisu i, wreszcie, znaczący gest dobrej woli wobec kredytodawców.

‘Mam taki pomysł, panie i panowie,’ zacząłem swoje poniedziałkowe wystąpienie, ‘żeby spróbować nowatorskiego podejścia: wejść na mównicę parlamentu i powiedzieć jego członkom szczerą prawdę o sytuacji gospodarczej naszego kraju.’ Inaczej niż poprzedni ministrowie finansów, którzy przedstawiali zjazd po równi pochyłej w coraz większe tarapaty jako drogę do sukcesu i ożywienia gospodarczego, ja obiecuję nazywać nasze państwo bankrutem tak długo aż odzyskamy wypłacalność. Nazywam to transparentnością.

Potem sugerowałem że niepowodzenie prób poprzednich rządów ratowania Grecji przed upadkiem wynikało z ich zgody na ‘niemożliwe do dotrzymania warunki, co by się nie udało nawet gdyby zamierzali ich dotrzymać – zgody która obarcza ich taką samą winą za obiecanie niemożliwego, jak wierzycieli za bezprawne wymuszenie takiej obietnicy.’(5)

Oto co powiedziałem o analizie problemu: ‘Gdyby program trójki był bardzo gorzką pigułką która leczy naszą chorobę, kazałbym ją stosować. Ale tak nie jest. Ich program jest trucizną i tylko pogarsza stan greckiego pacjenta’ wnioskowałem. Najlepszą strategią jest przerwanie kuracji. Inaczej trucizna i jej deflacyjne efekty zagrożą całej Unii Europejskiej, jak to się dzieje od 2010, a jedynymi wygranymi będą ultra-Prawica i wrogowie liberalnej demokracji.

O woli umiarkowanego kompromisu tak się wypowiedziałem:

>>>
Jutro powiem moim kolegom na Eurogrupie że przyjmujemy zasadę kontynuacji działań poprzedniego rządu i mandat naszego nowego rządu … Nie jesteśmy jedynym demokratycznie wybranym rządem w Europie. Mamy mandat do rządzenia ale tak samo ma go pozostałych osiemnastu ministrów finansów na Eurogrupie. … To oznacza zbudowanie wspólnego stanowiska, przerzucenia mostów ponad podziałami … Do tego potrzebna jest dobra wola i okres spokoju, wolny od gróźb tak niefortunnie wypowiadanych … Zobowiązuję się w czasie negocjacji nie uchwalać żadnych ustaw mogących oddalić nas od celu niewielkiej nadwyżki budżetowej. Jednocześnie oczekuję od naszych partnerów poważnego podejścia do naszych propozycji i analiz … Tak jak tego wymagają poważne negocjacje.
<<<

Z ław opozycji, kilku posłów Nowej Demokracji i PASOK podniosło raban: ‘Negocjuj tak twardo jak chcesz,’ krzyczeli, ‘ale nie zrywaj negocjacji. Żadnego odchodzenia od stołu!’ Dałem im jedyną logiczną odpowiedź:

>>>
Jeżeli nie potraficie sobie wyobrazić odejścia od negocjacyjnego stołu, nigdy nie powinniście do niego zasiadać. Jeśli przerasta was idea impasu równie dobrze możecie przybrać postawę sługi proszącego swojego pana o jakieś przywileje ale z góry pogodzonego z otrzymaniem czegokolwiek. Nie tak wygraliśmy wybory 20 stycznia. My otrzymaliśmy mandat do negocjacji. Co oznacza pracę nad uniknięciem zerwania ale bez jego wykluczenia. To obiecałem swoim wyborcom i tego dotrzymamy. Wy już mieliście swoją szansę wyciągnięcia kraju z więzienia za długi przy użyciu modelowej strategii więźnia. Teraz przyszła nasza kolej na wyswobodzenie Grecji w prawdziwych negocjacjach.
<<<

Wywiązała się gorąca dyskusja, chociaż nawet nie doszedłem do najbardziej kontrowersyjnej części swojego przemówienia, gestu dobrej woli wobec naszych wierzycieli: ‘Jako rozsądni partnerzy umieścimy w naszej reformatorskiej agendzie do 70 procent zaleceń obecnego programu i dodamy do nich plan walki z kryzysem humanitarnym który dotknął naszych obywateli po latach zaprzeczania jego istnieniu z motywów politycznych.’

Oficjalny dokument zawierający program dla Grecji, znany pod nazwą Protokołu Uzgodnień [Memorandum of Understanding (MoU)], był listą reform (cele oszczędnościowe, instytucjonalna likwidacja świadczeń socjalnych, cele prywatyzacyjne, zmiany w administracji i sądownictwie i tak dalej) na które zgodził się poprzedni rząd warunkujących (obwarunkowania w żargonie trójki) otrzymanie pożyczek drugiego bailoutu. Nie było szans żebyśmy wdrożyli wszystkie te reformy, ponieważ uczynienie tego skutkowałoby masowym cierpieniem zupełnie bez żadnych korzyści, szczególnie że 90 procent pożyczek z bailoutu zostało wydanych jeszcze przed wyborami. Jednakże, po dogłębnym zbadaniu listy MoU w 2012 doszedłem do wniosku że wiele zaleceń można wprowadzić w życie bez wielkich zniszczeń w tkance społecznej. Przyjęcie tych elementów, które składały się na około 70 procent listy MoU, w zamian za nasze wymagania, i odrzucenie pozostałych 30 procent zasadniczo toksycznych zaleceń, było krokiem strategicznym. Jak przekonywałem w artykule dla New York Timesa, kiedy ktoś negocjuje z pozycji słabszego, tak jak my, sensowne jest od razu pójść dobrowolnie na wszystkie planowane ustępstwa ale potem już trzymać się bez żadnych forteli i ani kroku w tył.

Ten gest sprowokował wielka zadymę: partie establishmentu oskarżyły mnie o zbyt małe ustępstwa na rzecz trójki, podczas gdy lewicowcy wyrzucali mi zbyt wielką uległość. Następnego ranka miałem okazję, jako minister finansów, wygłosić końcowe słowo w debacie przed głosowaniem nad votum zaufania dla nowego rządu. W mojej przemowie starałem się zakończyć sprawę.

>>>
Dla nas bailout jaki odrzucamy oznacza jedno: kombinację nowych pożyczek dołożonych do obecnego niespłacalnego długu prywatnego i publicznego które otrzymamy po spełnieniu warunków które zmniejszą nam dochody z których mamy spłacić nowe i stare długi … Jaki procent pokręconej logiki bailoutu mamy zaakceptować? Dokładnie zero. Nie zaakceptujemy ani jednego zalecenia które nakręca śmiertelną spiralę poprzez wzrost wskaźnika dług-dochód albo podatki nałożone na tych którzy już się uginają pod ich ciężarem. Nie akceptujemy żadnego zalecenia które poświęca na ołtarzu zaklinania rzeczywistości dobrobyt choćby jednego Greka.
<<<

Ale, zakończyłem, porozumienie wymaga pójścia obu stron na kompromis. Wiele z zaleceń na liście MoU jest bezproblemowe i może być wdrożone bez poświęceń jakich nie akceptujemy. A nawet, niektóre z zaleceń, takie jak idea pensji minimalnej, są pożądane.

W normalnych warunkach takie stanowisko z pewnością byłoby uważanie za rozsądne i umiarkowane. Koniec końców, najbardziej zagniewało ono ekstremistów – zadeklarowanych zwolenników Grexitu z jednej strony i niereformowalnych lojalistów trójki z drugiej. Ale my w Grecji nie żyjemy w normalnych warunkach.

(4) Oscar Wilde, The Soul of Man Under Socialism, 1891.

(5) Parafrazowałem Johna Maynarda Keynesa, który napisał o traktacie Wersalskim: ‘Nieszczere przyjęcie [przez rząd Niemiec] … warunków nie do spełnienia których spełnić nie zamierzał – przyjęcie które czyniło Niemcy tak samo winnymi za składanie pustych obietnic jak Aliantów za egzekwowanie rzeczy do których nie mają prawa’. Poruszone John Maynard Keynes, Dr Melchior: A Defeated Enemy, 1920 i Rozdział 8 Varoufakis, 2016.