Adults In The Room by Yanis Varoufakis

KOMUNIKACJA BEZ KOMUNIKATU

Wcześniej poprosiłem sekretariat o rozdanie kopii moich trzech nieoficjalnych dokumentów tak by wszyscy ministrowie Eurogrupy mogli zapoznać się ze szczegółami moich propozycji. Teraz sekretariat zaalarmował mnie o pewnych trudnościach, a Jeroen Dijsselbloem z Thomasem Wieserem podeszli do mnie i wytłumaczyli że ‘to niemożliwe’. Nie do wiary, zapytałem ‘Chcecie mi powiedzieć że nie mogę przekazać moim kolegom paru stron ze streszczeniem naszych propozycji w kluczowych dla Grecji sprawach nad którymi przede wszystkim dzisiaj debatujemy?’. Tak, dokładnie o to im chodzi. Ale dlaczego? Co jest powodem? Mogą to jakoś racjonalnie wytłumaczyć?

Odpowiedz przyszła gdy się znowu nas zwołano - od Wolfganga. Gdyby otrzymał moje propozycje, twierdził, musiałby zgodnie z prawem pokazać je w Bundestagu, federalnym parlamencie w Berlinie. I wtedy rozpętałoby się piekło bo różne frakcje w jego własnej partii i z opozycji zaczęłyby się tych propozycji czepiać. Moje propozycje umarłyby zanim instytucje miałyby szansę nimi się zająć. ‘Tak więc, lepiej pokaż swoje propozycje instytucjom,’ zasugerował ponownie. (Rzeczywiście, za każdym razem gdy na różnych spotkaniach Eurogrupy próbowałem swoimi propozycjami zainteresować pozostałych ministrów, byłem spławiany. Jednego razu Jeroen poinformował mnie że naruszę protokół jeśli wyślę innym ministrom swoje propozycję e-mailem, co by oznaczało że nigdy nie zostaną rozpatrzone.) Nie miałem ochoty walczyć o wszystko na raz i zaraz mieliśmy przejść do projektu komunikatu, więc trzymałem język za zębami.

Wreszcie każdemu wręczono projekt komunikatu. Jedno spojrzenie wystarczało bym się zorientował że jest on nie do przyjęcia jako że wprost zobowiązywał Grecję do sfinalizowania drugiego programu bailoutu przez wdrożenie całego MoU [Memorandum of Understanding] ‘z maksymalną elastycznością dostosowanego do priorytetów nowego rządu Grecji’.

‘Maksymalna elastyczność’ to w żargonie trójki odpowiednik wyboru jaki Henry Ford dawał klientom kupującym Model T: mogli wybrać każdy kolor pod warunkiem że był to czarny. Oznaczał on że całościowy poziom cięć fiskalnych nie podlegał negocjacjom, chociaż Ateny mogły zaproponować alternatywne sposoby dystrybucji cierpienia wśród społeczeństwa. Był to fiskalny odpowiednik Wyboru Zofii.

Występując na środek wskazywałem że komunikat projektu Jeroena stanowił całkowite odrzucenie mostów jakie proponujemy przerzucić, przy wsparciu Francji, między programem MoU i naszym świeżym mandatem do rządzenia. By zademonstrować naszą dobrą wolę, powiedziałem że zgodzę się na tą wersję komunikatu pod warunkiem dodania jednego przymiotnika robiącego różnicę. ‘Mógłbyś dodać “poprawiony” przed słowem “program”?’ zapytałem Jeroena.

Był mile zdziwiony moją propozycją. Rzeczywiście, pozwalając by słowo “program” zostało mocno szedłem im na rękę.

‘A czy z radością zobowiążesz się do finalizacji poprawionego programu?’ odparł.

Szybko naradziłem się z Dragasakisem i Chouliarakisem. Chociaż przyzwolenie nie spodoba się wielu członkom gabinetu i parlamentu, którzy zareagują słusznym gniewem przeciwko naszym zobowiązaniom wobec programu, w końcu wszystko zależało od interpretacji słowa ‘poprawiony’. Zgodzili się.

‘Tak, Jeroen, jesteśmy gotowi wziąć na siebie zobowiązanie do realizacji poprawionego programu który jest zdrowy finansowo, zrównoważony fiskalnie, sprawiedliwy społecznie i zawiera reformy do przyjęcia przez naszych obywateli,’ powiedziałem.

‘Ogłaszam krótką przerwę,’ ogłosił przewodniczący Eurogroupy.

Czekając, uciąłem jowialną pogawędkę z moim hiszpańskim sąsiadem, Luis de Guindosem. Mimo że reprezentowałem rząd który stanowił dla jego rządu śmiertelne niebezpieczeństwo, między nami była dobra chemia. ‘Powinieneś był widzieć przez co ja przeszedłem po objęciu posady kiedy waliły się nasze banki. To było straszne!’ powiedział, wskazując w stronę Wolfganga. Nie był to początek wielkiej przyjaźni między nami, chociaż zrodziła się z tego parę miesięcy później w jego madryckim biurze fascynująca wymiana zdań, ale tam było kilku oficjeli z którymi łatwo się rozmawiało bez złośliwości, małostkowości albo głupoty stających na drodze. Nie zgadzaliśmy się politycznie ani ideologicznie ale łączył nas język i wola rozebrania naszych problemów na najdrobniejsze części. Pewnego dnia zrozumiałem co ich wszystkich łączyło: wszyscy przeszli dobrą szkołę w Goldman Sachs!

Kiedy ponownie się zebraliśmy, Jeroen wyglądał na osowiałego. Wolfgang nie może się zgodzić na dodanie słowa ‘poprawiony’ przed ‘program’, ogłosił. Wolfgang włączył swój mikrofon by wyjaśnić że taka poprawka zmuszała go do uzyskania zgody Bundestagu. Program dla Grecji w brzmieniu MoU był przegłosowany w niemieckim parlamencie, przypomniał nam. Każda poprawka także wymagała przegłosowania. Ale ponieważ program kończy się za dokładnie siedemnaście dni, nie ma czasu na głosowanie w parlamencie nad szczegółowymi poprawkami. Przeto, rząd Grecji może pogodzić się albo z obecnym programem albo zamknięciem banków 28 lutego. Spór o grecką politykę gospodarczą i plany reform zamieniał się w opowieść o dwóch parlamentach. Ale chociaż Wolfgang Schäuble powołał się na wyższość władzy parlamentu niemieckiego nad greckim, nie zamierzałem ustąpić. Sądząc po jego mowie ciała, wiedział o tym.

Kiedy Wolfgang skończył, Jeroen patrzył na mnie z otwarta wrogością. ‘Yanis, mam nadzieję że rozumiesz że nie możesz opuścić tej sali bez uzgodnienia komunikatu. Masz przed sobą twarde terminy. Jakiekolwiek przedłużenie programu wymaga przynajmniej dwóch tygodni na wymagane przez odpowiednie konstytucje głosowania w czterech parlamentach.(11) Nasz kolega z Finlandii mówi mi że ich parlamentarny terminarz jest bardzo napięty i musieliby zacząć proces zatwierdzania najpóźniej jutro rano. Jeśli do wieczora nie uzgodnimy komunikatu, fińskiemu parlamentowi zabraknie czasu na zatwierdzenie przedłużenia i EBC będzie zmuszony, 28 lutego, wyciągnąć wtyczkę z gniazdka. Więc nie mamy pola manewru. Albo godzisz się na ten komunikat albo pociąg odjedzie bez was.’

Patrząc na niego i Wolfganga, odpowiedziałem ‘To ponury dzień dla europejskiej demokracji kiedy, na pierwszej wizycie w Eurogrupie, nowo wybrany minister finansów słyszy że jego propozycje i argumenty nie liczą się, że jego mandat wyborczy jest bez znaczenia. Bo do tego to się sprowadza, Jeroen. Mówicie mi że, z powodu technicznych ograniczeń proceduralnych i terminarzy w różnych parlamentach, nawet gdybym zgłosił wnioski od samego Boga które by zachwyciły wszystkich tutaj obecnych i mogły zaoszczędzić moim współobywatelom wiele cierpienia i upokorzeń, program jest programem, i na krok od niego nie odejdziemy. Jako Europejczyk i demokrata, obarczony teką ministra finansów zbankrutowanego kraju, mam obowiązek powiedzieć temu ultimatum nie.’

Zainterweniowała Christine Lagarde. Przyznała że rząd Grecji ma prawo ‘być wysłuchanym’ i grzecznie wspomniała coś o naszym długu ale tak by nie drażnić Wolfganga.

Dzięki jej interwencji wypłynął nowy przymiotnik jako możliwy substytut dla ‘poprawiony’. ‘Zobowiążecie się wobec dostosowanego programu?’ zapytano mnie.

Prędko się namyślając, postanowiłem być elastyczny. To była słaba alternatywa - ‘dostosowany’ sugerowało zasadniczą poprawność programu, podczas gdy program poniósł porażkę i wymagał realnych poprawek i dlatego jego finalizacja była niemożliwa - ale możemy przyjąć ten nowy przymiotnik w zamian za dopisanie czegoś do komunikatu. W duchu współpracy z Eurogrupą, powiedziałem że jestem gotów zarekomendować premierowi Grecji żebyśmy się zobowiązali do ‘dostosowanego programu’ jeśli tylko komunikat zobowiąże Eurogrupę do współpracy z naszym rządem na polu kryzysu humanitarnego jakiego obecnie doświadczają nasi ludzie w rezultacie realizacji programu.

‘Na to się nie mogę zgodzić,’ powiedział Jeroen. ‘Zwrot “kryzys humanitarny” jest zbyt polityczny!’

‘Nic nie jest bardziej polityczne, Jeroen,’ odparowałem, ‘niż próba zignorowania kryzysu humanitarnego ponieważ przyznanie się do niego byłoby zbyt polityczne.’

Znaleźliśmy się w oczywistym impasie. Około 22:30 ogłoszono kolejną przerwę. Na zewnątrz podeszła do mnie Christine Lagarde i próbowała mnie przekonać do słowa ‘dostosowany’ i żebym wycofał żądanie wspomnienia w komunikacie o kryzysie humanitarnym.

‘Nie rozumiesz że to nie tylko ode mnie zależy?’ powiedziałem ‘Mamy w parlamencie partię która stanie do boju jeśli na pierwszej Eurogrupie zadeklaruję że nasz mandat do zmian jest nieważny. W pobliżu czeka mój premier który będzie oburzony.’ Potem opowiedziałem o swoim rozczarowaniu że ona i Poul Thomsen nie mówią głośno tego co przyznają w prywatnych rozmowach. Christine odparła że takie sprawy mogą poczekać. Teraz jednak, nalegała, ważne było uzgodnienie komunikatu i zapobieżenie osunięciu się w przepaść. Powiedziałem jej że muszę porozmawiać z Alexisem.

Z Lagarde pchającą mnie w objęcia Wolfganga i trzymającymi dystans Komisarzem Moscovici i Ministerm Finansów Sapinem, tylko jeden Francuz okazywał moralne wsparcie, Emmanuel Macron, minister gospodarki Francji. Nie zasiadając osobiście w Eurogrupie, zadzwonił do mnie tuż zanim wszedłem na salę obrad. W trakcie ustalania brzemienia komunikatu wysyłał mi regularne zapytania. Jak mi idzie? Co na spotkaniu? Odpowiadałem że dla przyzwoitego komunikatu jestem gotowy ustąpić. ‘Pierwsza wersja była oburzająca, miejmy nadzieję że nie będą uparci jak osły,’ napisałem mu SMS. Emmanuel odpowiedział o 22:43, radząc mi zachować spokój i szukać kompromisu tylko jeśli oni zrobią krok w naszym kierunku. O 23:02 odpisałem, ‘Pokazują nam otwarte drzwi … Chcą mnie wrobić w komunikat jakiego nawet Samaras by nie podpisał.’

Przyszedł czas na kolejną konsultację z Dragasakisem. Radziłem się czy kupujemy sobie trochę czasu i aprobujemy przymiotnik ‘dostosowany’, czy ryzykujemy prawie natychmiastowym zamknięciem banków, bez możliwości przygotowania kraju na taki szok. Wyglądając na wyczerpanego, zapytał co ja sądzę. Powiedziałem że skłaniam się ku kompromisowej wersji komunikatu, tak żebyśmy mieli szansę na uruchomienie naszych uzgodnionych planów póki banki jeszcze działają. Zgodził się, jak też Chouliarakis. Przez cały ten czas Alexis i Pappas siedzieli nieopodal zaszyci w pokoju hotelowym, przygotowując się do nadchodzącego szczytu UE. Podczas Eurogrupy informowałem ich na bieżąco SMS'ami. Teraz czas był osobiście porozmawiać z premierem.

Rozmawialiśmy prawie przez godzinę, chociaż Jeroen podszedł powiedzieć że nie jest normalne gdy w czasie trwania Eurogrupy minister wydzwania do swojego premiera. Odparłem że zmuszanie ministra do podjęcia natychmiastowej decyzji mogącej sparaliżować system bankowy w jego kraju nie jest normalne. Była to ożywiona rozmowa, ale mając wokół siebie wszystkich pozostałych ministrów rozmawiających na sali w małych grupkach, z oczami na mnie, musiałem zachowywać pokerową twarz.

Kiedy przeczytałem Alexisowi projekt komunikatu z wyrażeniem ‘dostosowany program’ natychmiast powiedział że tego nie może przedstawić gabinetowi, o parlamencie nie wspominając. Przekazałem groźbę Jeroena że ‘pociąg odjedzie bez was’. Alexis zapytał o stanowisko Draghiego, bo przecież to EBC da przysłowiowemu pociągowi zielone światło. ‘Draghi nic nie powiedział. Po prostu wyglądał nieszczęśliwie,’ powiedziałem.

W trakcie rozmowy, gdy telefon się rozgrzewał a mnie zalewała żółć, musiałem zmienić zdanie z trzy lub cztery razy, od ‘Wypchajcie się!’ do ‘Zgódźmy się na ten cholerny komunikat i walczmy gdy przyjdzie do określenia co “dostosowany program” właściwie oznacza.’ Dragasakis, tymczasem, dawał mi znaki że powinienem przekonać Alexisa do ustąpienia. Wyznaję że ze mnie uszło powietrze i trzymała mnie tylko stanowczość Alexisa pod koniec rozmowy. Po dziesięciu godzinach ciągłych, konfrontacyjnych obrad w atmosferze narastającej wrogości nagle poczułem gwałtowną potrzebę wydostania się z tonącej we fluorescencyjnym świetle sali bez okien. Nigdy bym nie pomyślał że zapragnę znaleźć się na zimnych, ciemnych, pustych bukselskich ulicach w środku lutowej nocy, że poczuję taką żądzę wybiegnięcia na zewnątrz by moknąć w deszczu i łapać powietrze. Ale tak się dokładnie czułem. Na przelotną chwilę zrozumiałem jak ministrowie finansów przede mną ulegali presji podpisania się pod Bailoutistanem. Z czysto ludzkiej perspektywy współczułem im wszystkim. Jak już było po wszystkim i znalazłem się w hotelu, zadzwoniłem do Danae by podzielić się z nią ciężarem tej nocy i także takim przemyśleniem: ‘Gdybyśmy miliony Greków w nas nie wierzyło, którzy oczekiwali że odmówię podpisania znienawidzonego programu, prawdopodobnie też bym uległ. Jak Papakonstantinou, Venizelos, Stournaras mieli wytrzymać taką nieodpartą presję kiedy wszystko co na nich w domu czekało to oligarchia i bankierzy?’ Alexis, z drugiej strony, daleko od negocjacyjnego kotła, trzymał się dużo lepiej, i w końcu nie ustąpił. Ale po otrzymaniu instrukcji i nowym przypływie sił, zobaczyłem niestosowny teatrzyk odegrany na naszych oczach: Schäuble i fiński minister opuszczali salę. Natychmiast po ich wyjściu, Jeroen podszedł wyjaśnić: ‘Nasz fiński kolega musiał pędzić na lotnisko. Wolfganga także nie ma. Bez nich nie ma możliwości dalszych poprawek. Albo akceptujesz to co jest albo to koniec.’

Powiedziałem Jeroenowi żeby się nie martwił. To się nawet dobrze składa że Wolfgang nas opuścił, bo i tak nie możemy się podpisać pod komunikatem. Niech nie bierze tego do siebie: po prostu nie mieliśmy takiego mandatu. On z pewnością zachowałby się tak samo, gdyby sam nie miał mandatu od parlamentu Holandii, powiedziałem.

Jakoś Jeroen zdołał wyglądać na jeszcze bardziej zagniewanego.

Usiadłem znowu i wytłumaczyłem Dragasakisowi co się wydarzyło. Wątpił w roztropność decyzji Alexisa, ale powiedziałem mu że, chociaż ja padłem, premier ma rację. Ważne że mieliśmy kontakt z Alexisem znajdującym się poza salą, z dala od jej tępiącego ocenę gorąca i napięcia.

(11) Konstytucja i przepisy parlamentarne w niektórych krajach członkowskich wymagały zezwolenia parlamentu dla każdej decyzji mogącej wpłynąć na finanse państwa. Zaliczały się do nich Niemcy, Austria i Finlandia. Ale w większości krajów członkowskich, takich jak Włochy albo Francja, nie było potrzeby głosowania w parlamencie.