Adults In The Room by Yanis Varoufakis

TRZYNAŚCIE DNI DO ZAPOWIADANEGO ZAMKNIĘCIA BANKÓW

Dwudniowe spotkanie zespołów naszego i trójki nigdy nie miało dokonać przełomu. Naszym celem było okazanie dobrej woli Kanclerz Merkel, której interwencja przyniosła przyjęcie naszej propozycji budowy mostów. Celem trójki była obrona obecnego programu i inspirowanie przecieków do prasy o naszej głupiej niekompetencji i szalonych pomysłach. Prawdziwa bitwa miała się odbyć na szczeblu politycznym przed i na samym spotkaniu Eurogrupy - 16 lutego, trzynaście dni, wg groźby Jeroena, zanim bankomaty w Grecji przestaną wydawać banknoty jeśli nie osiągniemy porozumienia.

Tymczasem mój zespół pracował w szaleńczym tempie nad nowym nieoficjalnym dokumentem łączącym w sobie nasze poprawione propozycje. Jeff Sachs stworzył znakomite opracowanie o greckim długu. Zespół z Lazarda pracował pilnie z Eleną nad polityką fiskalną, bankami i ogólnym zakresem reform. Jamie dokonywał cudów koordynując całość. A Euclid pilnował bym nie poszedł w mojej ramowej analizie na zbyt duże ustępstwa.(4) Prasa międzynarodowa była w zasadzie zjednoczona w potępianiu moich wysiłków, powtarzając za trójką jak papuga oskarżenie o wycofywaniu się z reform i przybyciu do Brukseli bez żadnych spójnych propozycji. Gazety nie zgadzały się jedynie co do tego, co Grecja powinna uczynić by uspokoić panikę bankową którą tak mocno podsycały: połowa optowała za wprowadzeniem kontroli kapitału, druga połowa upominała bym tego nie robił.

Faktycznie, na to pytanie sami szukaliśmy odpowiedzi na wypadek gdyby poniedziałkowa Eurogrupa się nie zakończyła porozumieniem. Uczestnikami tej tajemnej wewnętrznej dyskusji, toczonej po części osobiście ale też przez e-mail, byli ludzie z Lazarda, Jeff Sachs, Willem Buiter z Citibank, Jamie Galbraith, Elena Panariti, Glenn Kim, Euclid Tsakalotos i ja. Zacząłem dyskusje takim stwierdzeniem:

>>>
Euro ‘złapane w potrzask’ w banku działającym w kraju z kontrolami kapitału (np. na Cyprze) jest warte mniej niż papierowe euro albo euro w innym kraju. Rzeczywiście, można kupić nominalną kwotę euro zdeponowanych w banku na Cyprze za mniejszą kwotę papierowych euro albo euro zdeponowanych na rachunku niemieckim albo francuskim. To dyskonto jest, w efekcie, kursem wymiany. Kontrole kapitału, w ten sposób, są formą ‘exit-u’ - na pewno tymczasowego i odwracalnego ale mimo wszystko exit-u. Nazwa waluty się nie zmienia, ale pod wszelkimi innymi względami, waluta się dewaluuje od razu po wprowadzeniu kontroli kapitału.(5)
<<<

Pierwsze odpowiedzi przyszły od Eleny, Jamiego i jednego z doradców Lazarda. Ich sedno sprowadzało się do tego, że wprowadzając samodzielnie kontrole kapitału uwalniam EBC od odpowiedzialności za spowodowaną panikę bankową, i on sam już nie będzie musiał podejmować trudnej decyzji o odcięciu greckich banków od gotówki (ELA). Tymczasem, kontrole kapitału byłyby darem niebios dla rządu Niemiec. Wprowadzone przez Ateny, zostałyby zinterpretowane jako przyznanie się do potrzeby zablokowania rozrzutnym Grekom dostępu do ich pieniędzy - wszystko przy zerowym koszcie dla wierzycieli, ponieważ nasz dług nominalnie pozostawał w normalnych (niezdewaluowanych) euro. Byłby to bolesny strzał w kolano. Nie tylko musielibyśmy znosić restrykcje czegoś co jest pod każdym względem systemem dwuwalutowym, ale też trójka miałaby prawo twierdzić że był to nasz wybór. Jedynymi nie-Grekami cierpiącymi na skutek kontroli kapitału byłyby greckie oddziały europejskich korporacji, ale większość z nich - takich jak Carrefour czy Crédit Agricole - od 2010 już się z Grecji wycofała.

Najgłośniej przeciwko samodzielnemu wprowadzeniu kontroli kapitału protestował Jeff Sachs. Zadzwonił do mnie powiedzieć że przez wszystkie lata doradzania rządom nigdy nie spotkał się z pewniejszym sposobem popełnienia politycznego samobójstwa niż wprowadzenie prawa przez ministra finansów zabierającego obywatelom dostęp do ich pieniędzy w banku. Politycznie, najważniejsze było tego uniknąć. Ale jeśli kontroli nie da się uniknąć - bo np. EBC wyciągnął wtyczkę ELA z gniazdka - kluczowym jest żeby aktualnie rządzący zaciekle się im sprzeciwiali i obwiniali za nie, zupełnie słusznie, EBC. Willem Buiter był tego samego zdania: wprowadzone przez nas kontrole kapitału uszczupliłyby nasz kapitał polityczny i nie osiągnęłyby niczego na froncie walki z zaciskaniem pasa na poziomie polityki fiskalnej. Wyrok był jasny: nigdy nie powinniśmy sami wprowadzać kontroli kapitału.

Coś więcej zobowiązywało nas do ich odrzucenia: faktyczne utworzenie dualnego systemu walutowego uderzało w integralność strefy euro. Rząd Syrizy wierzył że należy zrobić wszystko dla uratowania strefy euro tak by działała w każdym kraju członkowskim, nie tylko w Grecji. A że kontrole kapitału byłyby szkodliwe dla wspólnych interesów krajów członkowskich UE, musieliśmy się im sprzeciwić. Gdyby EBC nałożył na nas takie kontrole, bo miał taką władzę, cały gabinet powinien dołączyć do demonstrujących przed zamkniętymi bankami z transparentami potępiającymi EBC i Bank Centralny Grecji za takie fundamentalne niedopełnienie obowiązków. W tym żałosnym scenariuszu na nas spoczywał obowiązek wprowadzenia rozwiązań zastępczych, co oznaczało wystartowanie równoległego systemu płatności rozliczanego w euro - jak również spełnienie zamiaru przystrzyżenia [haircut] obligacji SMP w posiadaniu EBC.(6)

W kolejnych tygodniach i miesiącach, ta rada weszła na stałe do mojego repertuaru przed Alexisem i na odprawie sztabu armii, stała się mantrą którą Alexis i szczególnie Pappas w pełni popierali.(7) W międzyczasie tak samo i bez odchyłek wypowiadałem się na temat kontroli kapitału publicznie: nasz rząd walczył o racjonalne, wzajemnie korzystne porozumienie w ramach strefy euro; kontrole kapitału nie miały sensu w działającej unii walutowej i niszczyły jej integralność, dlatego jesteśmy im przeciwni; jeśli kontrole kapitału zostaną wprowadzone, to nie dlatego że my ich chcemy, do nich dążymy albo je aprobujemy.

W ten sam weekend Jeff Sach ciężko pracował po drugiej stronie Atlantyku, starając się nakłonić FED do wykoniania ruchu w naszą stronę i przekonania EBC do zarzucenia stosowanej strategii podduszania nas. Jego wiadomość dla Janet Yellen była prosta: program reform nowego rządu Grecji i jego cele fiskalne były rozsądne; ten rząd rozumiał że Grexit jest bardzo niebezpieczną drogą, po której on zacznie podążać nie sam ale tylko pod przymusem ze strony EBC; Yellen powinna powiedzieć Europejczykom żeby nie ryzykowali destabilizacji światowej gospodarki dla paru miliardów dolarów i doradzić Draghiemu żeby zaniechał wprowadzania kontroli kapitału które niczego nie rozwiązują.

Tymczasem praca coraz intensywniej atakowała mnie osobiście w swoich relacjach. W odpowiedzi na profil w BBC który nazywał mnie ‘Grecką Kasandrą’, Bill Black, ekonomista amerykański który tak skutecznie prowadził kampanię przeciwko Wall Street, wziął mnie w obronę.

>>>
Więc dlaczego BBC traktuje Varoufakisa jak seksownego lewicowca a Dijsselbloema jak szacownego rzecznika trójki chociaż to Dijsselbloem jest ideologiem fanatykiem który doprowadził skrzyżowaniem swojej niekompetencji i sztywnej ideologii mnóstwo ludzi do biedy. Poglądy Varoufakisa na samoniszczącą naturę zaciskania pasa jako lekarstwa na Wielką Recesję są obowiązującym nurtem w ekonomii. Z pewnością jest lewicowcem, ale jego poglądy na politykę gospodarczą mają źródło w innej ideologicznej tradycji jaką większość ludzi określiłaby jako wrogą [lewicowemu myśleniu]. Czyni go to aideologicznym według definicji tego słowa. Na czele trójki, w przeciwieństwie, stoją sami ideolodzy. Główna różnica polega na tym że oni są wyjątkowo złymi ekonomistami wyjątkowo nieczułymi na los ludzki jaki zgotowali pracownikom peryferii których tak wyśmiewają i którym tak są niechętni. BBC, New York Times i Wall Street Journal nigdy by nie napisali tych uwag w utworzonym ‘profilu’ jakiegoś szefa trójki. Profile BBC są kolejnym przykładem tego co ja nazywam jawną tendencyjnością. Dziennikarze i organy prasowe rutynowo ujawniają i zdradzają swoją stronniczość - stronniczość której gorąco zaprzeczają ale od której nie uciekną.(8)
<<<

Ale najbardziej podbudował mnie przed moją drugą Eurogrupą nie lewicowiec czy towarzysz napotkany na politycznej drodze ale główny ekonomista Citi, Willem Buiter. Swój e-mail w którym odradzał wprowadzenie kontroli kapitału, zakończył ‘Noli illegitimi carborundum!’ co także uprzejmie mi przetłumaczył: ‘Nie daj się przeczołgać sukinsynom!’

(4) Na przykład, w podsumowaniu naszej dyskusji z trójką napisałem ‘Co do reform strukturalnych, nastąpił duży postęp w identyfikacji wielkiej ilości obszarów gdzie władze Grecji mogą wesprzeć obecny plan reform … Rządowi w nadchodzących tygodniach potrzeba czasu na przygotowanie bardziej szczegółowej oceny toczących się reform. Rząd Grecji w pełni zobowiązuje się do kontynuacji reform w tych obszarach.’ Euclid powiedział bym w pierwszym zdaniu usuną ‘wielką ilość’ i zastąpił ostatnie zdanie na takie: ‘Rząd Grecji w pełni zobowiązuje się do kontynuacji reform łączących w sobie najlepsze elementy obecnego programu i swoich własnych planów.’ Gdzie indziej napisałem, ‘Władze Grecji zobowiązują się do osiągania w nadchodzącej dekadzie nadwyżki budżetowej w celu zapewnienia stabilności finansom publicznym.’ Doradził bym zamienił ‘dekadę’ na ‘bliską przyszłość’, i dodał, ‘W końcu dążymy do zwołania konferencji oddłużeniowej która powinna takie deklaracje uczynić zbędnymi.’ Ależ to się wszystko zmieniło parę miesięcy później gdy Euclid mnie zastąpił.

(5) Jest to również prawdziwe dla pieniądza papierowego jeśli restrykcje dotyczą jego wywozu z kraju.

(6) Często krytyka planowanego przeze mnie równoległego systemu płatności dotyczyła faktu, że byłby on nominowany w euro tylko teoretycznie, bo w rzeczywistości euro w równoległym systemie płatności byłoby warte mniej od ‘prawdziwego’ papierowego euro. To prawda, ale gdyby EBC wprowadził kontrole kapitału, wtedy kraj i tak miałby podwójny system walutowy, więc ten argument jest trochę akademicki.

(7) Jądrem tego raczej nieformalnego i luźnego sztabu armii, który obradował nad strategią w poprzednich tygodniach w biurze premiera w Maximos, byli Alexis, Pappas, Tzanakopoulos, Dragasakis, Sagias oraz Euclid.

(8) Z godnym podziwu umiarkowaniem, prasa bardzo skąpo relacjonowała historię o wycofaniu się przez biuro Jeroena Dijsselbloema z twierdzenia, że posiadał on dyplom irlandzkiego uniwersytetu. Często zastanawiałem się jak dziennikarze by mnie potraktowali gdyby u mnie w papierach coś było nie tak.