Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ DRUGA 43. BIAŁY DYM: POROZUMIENIE 20 LUTEGO

Spotkanie Eurogrupy 20 lutego 2015, zaledwie osiem dni przed planowanym zamknięciem greckich banków, było najłatwiejszym na jakim byłem. Pomnik konstruktywnej dwuznaczności, ale było ono również dowodem że kanclerz Merkel potrafi przejąć kontrolę nad Eurogrupą, chociaż na chwilę, od człowieka który zwykle nią rządzi – jej własnego ministra finansów. Emmanuel Macron, minister gospodarki Francji, wysłał mi SMS tuż przed rozpoczęciem Eurogrupy w którym pisał mi że na lunchu z Angelą Merkel nalegał na nią by pomogła osiągnąć porozumienie do przyjęcia dla obu stron. Poinformowano mnie także że Merkel wydała bezpośrednio Dijsselbloemowi instrukcję zakończenia greckiej sagi, przynajmniej na jakiś czas, i przyjęcia komunikatu.

Na każdej innej Eurogrupie, gdy do głosu dochodzili ministrowie wygłaszający swoje oświadczenia, odbywał się identyczny rytuał. Najpierw, klakierzy doktora Schäuble z Europy Wschodniej rywalizowali który z nich będzie bardziej Schäubleowaty od Schäublego. Następnie ministrowie krajów uratowanych bailoutami takich jak Irlandia, Hiszpania, Portugalia i Cypr – modelowi więźniowie Schäublego – dodawali swoje trzy grosze po linii Schäuble i wreszcie wkraczał sam Wolfgang z kosmetycznymi uwagami wieńczącymi całą niemal reżyserowaną narrację. Niestety, 20 lutego 2015 nic nie działo się wg scenariusza. Wyrwawszy się za przyczyną osobistych wskazówek niemieckiej kanclerz spod uroku Wolfganga, Jeroen przeczytał projekt komunikatu i przekazał mi głos bym mógł go poprzeć – co ochoczo zrobiłem, głosząc nadejście w historii Europy wiekopomnej chwili, chwili w której przywódcy europejscy zademonstrowali że demokracja nie jest luksusem na jaki mogą sobie pozwolić tylko wierzyciele bo zadłużonych na niego nie stać, chwili kiedy logika wspólnych interesów i wspólnych usiłowań przeważyła nad dogmatami nie mającymi oparcia w gospodarczej rzeczywistości.

Po moim krótkim przemówieniu Jeroen zaprosił innych do debaty. Nie podniosła się ani jedna tabliczka z nazwiskiem. Ani jedna! Zamiast zwyczajowego poruszenia wśród klakierów Schäublego, zapadła nieporadna cisza. Z obawy przed Wolfgangiem, nikt nie miał ochoty popierać projektu komunikatu, ale wiedząc że ma on poparcie Angeli Merkel nikt też nie ośmielił się go skrytykować. Złapani przed dwóch władców w potrzask, spuścili głowy i zachowali swoje opinie dla siebie. Dylemat nie zniknął gdy Mario Draghi i Christine Lagarde także poparli komunikat ale bez entuzjazmu. Jak można było się spodziewać, rozdrażniony Wolfgang kilkakrotnie powtarzał że komunikat powinien potwierdzać zobowiązania Grecji wobec MoU i obecnego programu, bo wg niego nic innego nie istniało. Ale Jeroen go nie słuchał.

Nie było wątpliwości że Wolfgang będzie uparcie sprzeciwiał się komunikatowi, ale z każdą wypowiedzią jego głos stawał się coraz bardziej piskliwy a argumenty słabsze. W końcu straciłem rachubę ile razy się wypowiadał – z pewnością więcej niż dwadzieścia. Poparli go jedynie minister Portugalii, który zabierał głos dwukrotnie, i mój sąsiad z krzesła obok, hiszpański minister Luis de Guindos, który przemawiał więcej niż dziesięć razy – pewny dowód na strach panujący w jego rządzie przed inspiracją jaką Syriza może stać się dla Podemos, jej hiszpańskiego odpowiednika, w nadchodzących wyborach powszechnych.

Sprowadzony do roli obserwatora tego starcia nieobecnej Merkel z wszechobecnym Schäuble, miałem czas na wymianę SMS-ów z moimi towarzyszami. Spotkanie rozpoczęło się o 15:30. O 20:30 Euclid niespokojnie pytał w swojej wiadomości tekstowej jak nam idzie: ‘Czy zbliżamy się do szczęśliwego końca?’

‘Póki co Wolfgang jest strasznie osamotniony,’ odpowiedziałem.

‘Draghi zobowiązał się do poluzowania pętli?’

‘Formalnie nie. Wkrótce z nim pogadam.’

Alexis także SMSował: ‘Media donoszą że wszystko idzie po naszej myśli. Nerwy na wodzy, cierpliwości i blokuj zmiany na gorsze w komunikacie.’

‘Póki co wszystko dobrze,’ odpisałem mu. ‘Wolfgang nie panuje nad posiedzeniem.’

O 20:39 wysłałem SMS do Euclida i Alexisa z wyjątkową informacją: Wolfgang opuścił salę, widocznie zagniewany.

Alexis nie mógł uwierzyć. ‘Możemy to puścić do prasy?’ zapytał.

Ale kilka minut później Wolfgang powrócił. Wstałem i podszedłem do niego powiedzieć że, chociaż rozumiem jego opozycję, tymczasowe porozumienie oparte na komunikacie leżącym na stole będzie znakomitym rozwiązaniem dla obu naszych krajów i może się stać podstawą do zakończenia inaczej niekończącego się dramatu. Pokazał że docenia mój gest ale wydawał się zbyt zdenerwowany by się mną zajmować.

O 20:56 Alexis zapytał o najnowsze wieści.

Obóz Schäublego nie rezygnował, pomimo skurczenia się do półwyspu Iberyjskiego reprezentowanego głównie przez Luisa de Guindosa. Ale Jeroen zdołał ich powstrzymać. ‘Holender nieźle sobie radzi,’ odpowiedziałem.

O 21:14 Alexis zapytał mnie czy istnieje szansa że sojusz niemiecko-hiszpański zatopi komunikat.

‘Robią co mogą,’ odpowiedziałem. Kilka minut później poinformowałem go że Lagarde zabrała głos i poparła komunikat. ‘Ona ruszyła na ratunek,’ napisałem. Alexis wydawał się być zadowolony ale, podobnie jak Euclid, skupiał się na EBC. Czy Draghi odwoła podduszanie? Odpisałem żebyśmy najpierw podpisali to co jest. Potem zwrócę Draghiemu uwagę że jego obowiązkiem jest rezygnacja z wrogiej postawy, od przywrócenia odstępstwa [waiver] począwszy. Nie wszystko na raz.

O 21:28 Alexis znowu wysłał SMS: czy może się nie udać? Czy komunikat pozostał bez zmian od pierwszego czytania przez Jeroena?

Dziewięć minut później odpisałem mu, ‘Tym razem wygraliśmy. Ale nie ma co świętować. Ostatnią rzeczą jakiej potrzebujemy jest rozgoryczony Wolfgang.’

Chwilę później pisał również niespokojny Emmanuel Macron. ‘Dobrze się skończyło,’ informowałem go. ‘Teraz bierzmy się do roboty. Dzięki za pomoc’.

Emmanuel odpisał jak towarzysz ‘Nie składamy broni.’

Wychodząc z sali, zbliżyłem się do Mario Draghiego na pogawędkę jakiej wolał uniknąć. Przypomniałem mu co mi mówił w swoim biurze przed szesnastoma dniami i później przez telefon tego wieczora, kiedy podejrzanie szybko wycofał odstępstwo [waiver] greckich banków, odcinając je tym samym od gotówki z EBC: że jak tylko osiągniemy porozumienia na poziomie Eurogrupy, EBC nie będzie miał powodu by odmawiać greckim bankom odstępstwa [waiver]. Mario potaknął i obiecał że, teraz kiedy Eurogrupa przedłużyła porozumienie, Zarząd EBC [EBC Executive Board] wkrótce zajmie się tą sprawą. Nalegałem by podał datę ponownego przyłączenia greckich banków do gotówki. Jak odchodził rzucił że stanie się to ‘wkrótce’ ale prawdopodobnie nie przed następną środą, kiedy maj się spotkać czołówka urzędnicza EBC. Na razie tylko tyle mogłem wskórać.

Zmierzałem na salę prasową, odczuwając ulgę że tym razem czekający dziennikarze będą mogli przekazać wiadomość o białym dymie oznaczającym zgodę. Ale było mi również miło że Alexis ciągle trzymał rękę na pulsie: w jego ostatnim SMSie przed konferencją prasową przypomniał mi bym przed kamerami zaznaczył że zwrot ‘właściwa nadwyżka’ oznacza nie więcej niż 1.5 procent dochodu narodowego i ‘koniec 3.5 procent’.

Dwa miesiące później, kiedy wracałem z biura Alexisa do ministerstwa finansów, przeczytałem raz jeszcze ten SMS, i prawie się załamałem.