Adults In The Room by Yanis Varoufakis

MARCOWY ODPŁYW

Na początku marca czuło się nagły odpływ całej nadziei jaką przywiozłem do Aten 20 lutego wraz z porozumieniem ze spotkania Eurogrupy, której resztki osiadły na mieliźnie, bezradne, przemoczone. Przed końcem lutego wierzyciele wycofali swoje obietnice o dopuszczeniu nas do współtworzenia planów reform naszego własnego kraju i o negocjowaniu restrukturyzacji długu ratującej nam życie. Zimny luty mnie wzmocnił, a ciepły powiew marca wywołał dreszcze.

Różnicę robiło wąskie pęknięcie jakie pojawiło się między mną i Alexisem - wąskie ale niemożliwe do zignorowania. Bardzo starałem się wypchnąć je z pamięci, ale do końca mi się to nie udawało. Z każdym ustępstwem na jakie szedł w tym miesiącu i z każdą spóźnioną reakcją Alexisa na atak trójki, ogarniały mnie coraz większe wątpliwości. Czy będzie gotowy użyć nasz odstraszacz kiedy trójka wystawi go na próbę? Pod koniec marca, i na pewno na początku kwietnia, bezstronny obserwator we mnie mówił że nasi przeciwnicy zdołali go zastraszyć. Reszta mnie potrzebowała więcej czasu by to zrozumieć.

Nasze rozmowy z wierzycielami miały dwa wątki: negocjacje reform, które miały się zakończyć w połowie kwietnia, i negocjacje restrukturyzacji długu i końca zaciskania pasa. Dla podsycenia płomienia nadziei konieczne było łączne rozpatrywanie tych kwestii: bez restrukturyzacji długu żadne reformy nie miały sensu. Ale pomimo różnic między nimi, wierzyciele imponująco trzymali wspólny front i wiele wysiłku zainwestowali w rozdzielenie wątków: dopiero po zaakceptowaniu ich reformatorskich priorytetów wolno nam było mówić o restrukturyzacji długu. Byłem w tej walce coraz bardziej osamotniony. Alexis, Pappas, Dragasakis i nawet mój przyjaciel Euclid wydawali się coraz bardziej gotowi przyjąć warunki które zawierały tylko mgliste obietnice wobec długu pod warunkiem zachowania świętej krowy Syrizy – przywrócenia układów zbiorowych i ochrony funduszów emerytalnych, przykładowo – przy życiu. Dryfowali w stronę słynnej mentalności brukselskiego kitu.

Kontrast między żelazną wolą trójki i kurczącymi się ambicjami po naszej stronie powiększały moje uczucie strachu i osamotnienia. Posiedzenia sztabu armii zamieniały się w poszukiwanie wariantu złożenia broni przynoszącego w najbliższych wyborach najwięcej mandatów. W takich momentach pogardzałem polityką wewnątrzpartyjną i cieszyłem się że nie jestem jej częścią. Pappas rozwodził się nad utrzymaniem administracyjnego zakazu masowych zwolnień jaki MFW chciał obalić. Alexis na emeryturach skupiał się bardziej od Berlina. Inni pohukiwali o prywatyzacji. Nie mogłem tego znieść. Także uważałem te sprawy za ważne, ale jaki był sens o nich dyskutować jeśli nie wyrwiemy się z pętli zadłużenia? Jak był sens utrzymania administracyjnego zakazu masowych zwolnień jeśli coraz mocniej zaciskany pas doprowadzi firmy każdej wielkości do plajty? Po co było dyskutować o emeryturach jeśli państwo które je gwarantowało było niewypłacalne?

Każdą moją próbę skierowania dyskusji na rzeczy naprawdę ważne – restrukturyzacje długu, koniec polityki oszczędności, inwestycje i złe banki – traktowano jak zakłócenie dyskusji. Czy wciąż zobowiązujemy się do ogłoszenia niewypłacalności wobec MFW i później EBC do końca marca albo najpóźniej na początku kwietnia gdy trójka na poważnie odmówi restrukturyzacji długu? Czy jesteśmy zdeterminowani na ich groźby nałożenia kontroli kapitału i wakacji bankowych odpowiedzieć strzyżeniem [haircuts] obligacji SMP w posiadaniu EBC i uruchomieniem równoległego systemu płatności? W odpowiedzi żartowali sobie ze mnie, coraz mniej przekonująco, recytując przysięgę wierności na strategię.

W ministerstwie próbowałem wzmocnić swojego ducha i orać dalej. Fakt że porozumienie wymagało mojego podpisu, i wyłącznie mojego, sprawiał że czułem się jednocześnie pierwszoplanowy i przeznaczony na straty. Ale zanim się mnie pozbędą, myślałem sobie, mam jeszcze siły by bronić darowania długów przed spadkiem z listy priorytetów, by łączyć negocjacje, by wymagać od Alexisa dotrzymania przyrzeczenia, by budować międzynarodowe sojusze, by dokończyć algorytmy łowiące głównych oszustów podatkowych, by rozwijać nasz równoległy system płatności i w końcu, ale nie na końcu, by promować ustawę o kryzysie humanitarnym. Tyle mogłem zrobić dla Lambrosa i milionów innych którzy, jak mówiło ulubione peloponeskie powiedzenie moje babci, ‘lgną do nas [ale gdy zawiedziemy] zaczną nas przeklinać.’

Następne spotkanie Eurogrupy w Brukseli, gdzie miano dokonać bilansu negocjacji, wypadało 9 marca. W dobrym interesie trójki był całkowity brak postępu, który mogli zwalić na naszą krnąbrność, a kiedy Poul Thomsen zadzwonił do mnie 1 marca zapowiedzieć wizytę trójki w Atenach, wiedziałem że zbliża się obława.

Powitanie oficjeli trójki w naszych ministerstwach skierowałoby negocjacje na złe tory, w których technokraci z Komisji Europejskiej, z EBC i MFW domagaliby się od naszych ministrów ustępstw zgodnie z literą programu trójki. Gdybyśmy próbowali rozmawiać o takich ustępstwach tylko łącznie z zamianą długów [debt swaps] i polityką oszczędności, po prostu by odmówili twierdząc że nie są do takich tematów upoważnieni, co oczywiście było prawdą. Jedyną ochroną przed takim traktowaniem była odmowa prowadzenia rozmów w Atenach między ministrami z wyboru i technokratami trójki średniego szczebla. Innymi słowy nasza odmowa była nie tylko symboliczna, była to rzecz o doniosłym znaczeniu strategicznym. Mimo wszystko, oficjele trójki zaczęli donosić do prasy że nasza odmowa była ‘ideologiczna’, podczas gdy oni po prostu starali się dopiąć swego.

3 marca krótko poinformowałem swój zespół o wadze połączenia obu wątków negocjacji i konieczności nalegania na całościowe porozumienie. Pamiętam że ostrzegłem ich przed groźbami trójki i wprowadzeniem przez nią kontroli kapitału, a najbardziej zaufanych wprowadziłem w odstraszacze nad którymi pracował ścisły zespół: równoległy system płatniczy i strzyżenie [haircuts] obligacji SMP. Tymczasem, Jeff Sachs ciężko pracował w Waszyngtonie na spotkaniu z Davidem Liptonem, numerem dwa w MFW, i Poulem Thomsenem próbując pogodzić różnice między nami.

Trwała wojna w mediach. Dzień albo dwa później, Mario Draghi publicznie nazwał mnie i Alexisa ‘paplami’. Jamie Galbraith odpowiedział typowo dla niego: ‘Normalnie bankierzy centralni używają takich określeń prywatnie, jeśli mówią tak publicznie jest to paplaniną.’ Poproszony przez włoską gazetę La Repubblica o komentarz do oskarżenia że nie jestem wobec kolegów z Eurogrupy wystarczająco ‘szczery’ jak na ministra przystało, Jamie odparł, ‘Chociaż Varoufakis faktycznie odbiega od standardów szczerości panujących wśród ministrów finansów, ponieważ generalnie popieram podniesienie tych standardów nie widzę problemu.’

5 marca, próbując zdezorganizować strategię trójki, wysłałem list do przewodniczącego Eurogrupy, Jeroena Dijsselbloema, z żądaniem natychmiastowej implementacji siedmiu reform jakie instytucje zatwierdziły na telekonferencji 24 lutego. Ich odpowiedź wyrzucała na śmietnik tych siedem reform opisanych w moim liście do Jeroena, najbardziej wyszydzając pomysł który wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel tak wychwalał na spotkaniu w lutym: walkę z unikaniem podatków przez zatrudnienie dodatkowych pracowników do monitorowania transakcji w momencie ich zawierania.(9) Od tego czasu, nasze plany algorytmicznego chwytania oszustw podatkowych na wielką skalę były całkowicie ignorowane, i opatrzone szyderczym ‘podsłuchiwaniem turystów’.

Tego samego dnia moja zastępcza minister finansów Nadia Valavani pracowała ze mną nad dokończeniem Ustawy o Kryzysie Humanitarnym. Jej sercem były dwa środki zaradcze: wydanie 300 tysiącom rodzin żyjącym bez jedzenia, schronienia i elektryczności opłaconej z góry karty kredytowej, i herkulesowy wysiłek przywrócenia do systemu podatkowego 40 procent populacji Grecji która wypadła z niego z powodu popadnięcia w biedę. Jak? Przez pozwolenie im na zapłatę małej kwoty, nawet €20, co miesiąc. Chociaż miliomy były na tyle biedne że miały problemy z opłaceniem nawet tak drobnej sumy, byliśmy pewni że staną na uszach by w zamian za to reaktywować swój numer podatkowy i opuścić stan oficjalnego bankructwa. Był to akt miłosierdzia i ekonomiczny zdrowy rozsądek. Rzeczywiście, w ciągu miesiąca po wprowadzeniu tego systemu €700 milionów zostało wpłaconych do kasy państwa przez tych którzy walczyli o powrót do oficjalnego obiegu.(10)

Po uporaniu się z Ustawą o Kryzysie Humanitarnym, miałem ważny telefon do wykonania. Moja sekretarka poinformowała mnie że Sekretarz Skarbu USA Jack Lew życzy sobie ze mną porozmawiać. Nasza rozmowa nieźle się zaczęła od jego pytania o aktualny stan negocjacji. Powiedziałem że, pomimo naszych nadziei na dojście poprzez 120-sto dniowe tymczasowe porozumienie z 20 lutego do nowego procesu który przełamie impas, w ciągu ostatniego tygodnia instytucje i ich niektórzy kluczowi partnerzy wydawali oświadczenia unieważniające to porozumienie, gwałcące jego ducha i domagające się powrotu do poprzednich ustaleń, czegoś czego nie mogliśmy i nie chcieliśmy zrobić. Jego odpowiedź bardziej trzymała linię ambasadora USA w Grecji niż publicznych wypowiedzi prezydenta Obamy: w gruncie rzeczy Skarb USA zgadzał się z nami w kwestii polityki oszczędności ale i tak musieliśmy ulec. Tłumaczyłem że nie jestem pewien czy uzbieram na ratę dla MFW płatną 18 marca. Sekretarz Lew odpowiedział w sposób który sprowadzał się do tego że powinniśmy zaufać naszym wierzycielom.

Kemal Dervish, były minister finansów Turcji pracujący w Brookings w Waszyngtonie z którym korespondowałem, ostrzegł mnie bym nie zważał na takie uwagi. W jego opinii, awans Poula Thomsena na szefa oddziału MFW na Europę był dla nas katastrofalny: stary program dla Grecji może i jest żałosną porażką ale to jego dziecko.

‘Nic tym nie możecie zrobić wy, ani nikt inny, ale ważne jest by spotkać się z Christine Lagarde osobiście,’ powiedział. ‘Dobrze mi się z nią układa, i ona zasadniczo jest rozsądną kobietą. Ale ma tyle pożarów do ugaszenia, nie tylko z powodu Ukrainy, która obecnie zalewa wszystko inne tutaj.’(11) Moje szacunki były mniej więcej podobne, ale czy był jakiś sposób na dogadanie się z Christine i odsunięcie na bok programu tak bronionego przez europejskiego dyrektora MFW?

Dużo bardziej prawdopodobne było odblokowanie negocjacji przez Angelę Merkel. Tylko dzięki niej uzgodniono wspólne stanowisko na Eurogrupie 20 lutego. Ale w momencie gdy Merkel odwróciła się plecami do Schäuble i Dijsselbloema, MoU powrócił z nową mocą i proces się załamał. Następna Eurogrupa była tuż za rogiem a negocjacje w martwym punkcie. Zaproponowałem Alexisowi wykonanie telefonu do Merkel: ‘Jasne, jeśli nie chce by jej interwencja sprzed dwóch tygodni poszła na marne, znowu się włączy?’

Tamtego wieczora Alexis rozmawiał z panią kanclerz przez telefon. Zareagowała ciepło i pozytywnie. Powiedziała że przyśle do Aten Thomasa Wiesera z misją znalezienia wyjścia. Byliśmy zbudowani. Thomas Wieser był niesamowicie bezbarwny, dysponował niebotyczną władzą i wiedział jak stąpać po linie łączącej Angele Merkel z Wolfgangiem Schäuble. Nadawał się idealnie.

(9) Poruszone w ‘Waterloo socjaldemokratów’.

(10) Kiedy przejąłem ministerstwo, zaległości płatnicze wobec państwa sumowały się do €76.08 miliardów. Z tych zaległości biuro podatkowe szacowało że tylko €8.9 miliardów dało się odzyskać. Kiedy ich przycisnąłem wyznali że z tych €8.9 miliardów, €1.6 miliarda winne było 3.5 miliona obywateli z których każdy był winien mniej niż €2,000 – mali ludzie wyciśnięci przez kryzys i postępujące oszczędności. Ustawa miał uratować od oficjalnego bankructwa właśnie tych małych ludzi. Trójka ripostowała że zamożni Grecy, którzy strategicznie ogłosili niewypłacalność i próbowali pozbyć się swoich zaległości wobec państwa, byli przez ustawę ułaskawieni – a to oni byli winni lwią część z €76.08 miliardów. Zgadza się. Tyle tylko że ministerstwo i sądy Grecji nie miały środków i mechanizmów koniecznych do znalezienia strategicznych bankrutów i oddzielenia ich od małych ludzi. Zdobycie narzędzi trwałoby lata, co wykończyłoby małych ludzi. Poza tym, jak powtarzałem trójce, strategiczni bankruci w większości byli poza naszym zasięgiem, jako rezydenci Londynu, Nowego Jorku, Paryża i tym podobnych. ‘Uwolnijmy małych ludzi z kajdanów długu,’ pamiętam jak mówiłem Christine Lagarde, ‘a potem, za kilka miesięcy, kiedy algorytmy łowiące oszustów będą gotowe, zajmiemy się nimi osobno.’ Ale nie, trójka wiedziała lepiej. Kiedy piszę te zdania dwa lata później, zaległości wobec państwa przekraczają €90 miliardów.

(11) Kemal Dervish doradził mi również opór wobec szybkich wyprzedaży i prywatyzowania w ciemno. To było intrygujące gdyż miał on na Zachodzie reputację wielkiego neoliberalnego modernizatora. Ale prawdziwa historia jest inna. Weźmy na ten przykład linie Turkish Airlines. W 2001 MFW wywierał na Kemala olbrzymią presję na prywatyzacje przynoszącej straty Turkish Airlines, ale on się nie ugiął. Zamiast tego zidentyfikował przyczynę strat: ‘głupia kontrola cen, brak wysokich cen w szczycie i wpływ polityków’ jak mi to opisał. Zamiast oddać firmę obcej linii lotniczej Kemal zreformował prawo lotnicze i pozwolił na agresywną wycenę szczytów obładowania. Dziś Turkish Airlines są rozpoznawalną czołową linią lotniczą świata. Kemal zakończył moje lekcje taką poradą: prywatyzuj tylko jeśli uważasz cenę za właściwą.