Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ DRUGA 63. NA EUROGRUPĘ!

Wizyta Wiesera obnażyła nagą prawdę: na dwadzieścia cztery godziny przed następnym spotkaniem na Eurogrupie, Merkel nie była skłonna ponownie zainterweniować. Może nigdy na poważnie nie miała zamiaru się z nami dogadać; może taktycznie ustępowała Wolfgangowi Schäuble. Nie miało to znaczenia. Mieliśmy ciągle ten sam wybór: nie spłacać długu dopóki trójka nad poddusza finansowo, odmawiać negocjacji w ramach ich MoU, nalegać by żelaznymi warunkami wstępnymi były restrukturyzacja długu i zakończenie polityki oszczędności. Albo szykować się do kapitulacji.

Przed odlotem do Brukseli, krótko poinformowałem Alexisa i sztab armii o wymaganiach jakich należało się spodziewać na Eurogrupie: po pierwsze, wyciśnięcia ostatnich soków z pozarządowych publicznych instytucji na ratę dla MFW; po drugie, zezwolenia na triumfalny powrót urzędników trójki do Aten; po trzecie, ograniczenia negocjacji do MoU. Zaalarmowano mnie że trójka najbardziej wysilała się nad punktem drugim ale że ich zagniewanie nie sięgało punktu trzeciego.

Okazało się że mam powody do zmartwienia. W czasie przygotowań do wyjazdu, wyczułem ciekawą zmianę: Chouliarakis ponownie zaczął się pojawiać w Maximos kierując nieformalnym zespołem doradców Syrizy pracującym za moimi plecami nad listą ustępstw wobec trójki. Dla premiera posiadanie drugiego zespołu doradców ekonomicznych w charakterze cienia ministerstwa finansów niekoniecznie jest czymś złym. Biorąc pod uwagę powagę naszej sytuacji, taka wewnętrzna kontrola by pomagała, ale ten szczególny zespół i sposób w jaki Alexis go wykorzystywał stanowił prawdziwe zagrożenie. Połączyli najgorsze schizy w Syrizie z najohydniejszymi obsesjami trójki, na przykład nawołując do podwyżek podatku od firm – świetna lewicowa polityka w normalnych warunkach ale nie kiedy firmy się wykrwawiają na śmierć – by uczynić zadość żądaniom trójki osiągnięcia wyższej nadwyżki budżetowej. Ta polityka gospodarcza najgorszych-części-obu-światów wprost zaprzeczała zalecanemu przeze mnie redukowaniu oszczędności jako wstępu do niższych stawek podatkowych.

Tymczasem, Spyros Sagias wymyślał ustawy związane z kwestiami finansowymi które przekraczały jego zakres obowiązków i kompetencje – na przykład, o cenach transferowych, które odnoszą się do wymiany dóbr między dwoma oddzielnymi firmami tego samego konglomeratu – i próbował mi je wepchnąć. Co gorsza, dzień przed moim wylotem do Brukseli na Eurogrupę, nasz minister obrony, prawicowy zwolennik teorii spiskowych którego musieliśmy tolerować dla utrzymania większości parlamentarnej, wypowiedział się zdaniami z notatnika Mefistofelesa. Nagłówek z londyńskiego Daily Telegraph mówił wszystko: MINISTER OBRONY GRECJI GROZI WYSŁANIEM EMIGRANTÓW WRAZ Z JIHADISTAMI DO EUROPY ZACHODNIEJ.(13) Nie tego potrzebowaliśmy. Powoli w Maximos zaczynano pisać podręcznik jak nie prowadzić negocjacji.

Po raz ostatni przed odlotem spotkałem się z Alexisem. Ostrzegłem go że trójka będzie grać na zwłokę, opóźnienia zwalać na nas, domagać się ustaw plądrujących resztki naszych zasobów na spłaty dla MFW, i w końcu, gdy już Grecja będzie goła jak święty turecki, zamknął nasze banki i podburzą ludzi przeciwko nam. Należy zatrzymać degrengoladę. Jeśli najbliższa Eurogrupa okaże się ustawką, czego się spodziewałem, jedynym wyjściem jest twarde ogłoszenie niewypłacalności wobec MFW i uruchomienie równoległego systemu płatniczego.

Kiedy wręczałem Alexisowi komplet nieoficjalnych dokumentów jakie planowałem przedstawić w Brukseli, powiedziałem, ‘Pogadam z nimi wszystkimi na osobności, MFW, Schäuble, Draghim, Moscovici. Będę polubowny ponad miarę, będę szukał kompromisu bez szkodzenia szansom Grecji na poprawę. Będę mówił tylko językiem współpracy i dobrej woli. Ale Alexi, jeśli usłyszę standardową mieszankę agresji i fałszu, co zupełnie zabiorze nam pole manewru, po moim powrocie musimy być zdecydowani. Ufam że się ze mną zgadzasz.’

Alexis potwierdził. I tak wyruszyłem do Brukseli z maksymalnym nastawieniem na kompromis – by się upewnić ponad wszelką wątpliwość że wierzyciele Grecji odmawiają nam nawet w minimalnym stopniu racjonalnego porozumienia. Wkrótce miałem na to dowód. I świadka w postaci Jeffa Sachsa, który towarzyszył mi we wszystkich rozmowach.(14)

(13) http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/islamicstate/11459675/Greeces-defence-minister-threatens-to-send-migrantsincluding-jihadists-to-Western-Europe.html

(14) Ponieważ na początku marca jasnym już było że wierzyciele puszczają do prasy fałszywki o tym co ja mówię im, co oni mówią mnie i na jakim poziomie szczegółowości rozmawiamy, starałem się mieć przy sobie naocznego świadka. Idealnym kandydatem był Jeff Sachs zaznajomiony z większością wielkich graczy z Lagarde i Draghim na czele i darzony przez nich szacunkiem.