Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ DRUGA 70. PEWNA PANI DOBRZE WIE… [THERE'S A LADY WHO KNOWS…]

Ze wszystkich biur jakie odwiedziłem w czasie mojej przygody z ministerstwem, tylko o biurze Christine Lagarde mogę powiedzieć że miało przyjemną estetykę. Ona sama była osobą ciepłą i na luzie. Ale wszystko to przyćmiewały instrukcje otrzymane od premiera. Czułem jakbym chodził mając ostry cierń w stopie, każdy krok na sali powodował cierpienie. Wierzyłem że jest szansa na dogadanie się z Christine, ale pozbyłem się tej nadziei gdy zobaczyłem przy niej Paola Thomsena.

Przeprosiłem za zepsucie jej świątecznej niedzieli równocześnie wijąc się między dyktatem rozkazu Alexisa i koniecznością uratowania naszej wiarygodności. ‘Nikt z nas nie chce przejść do historii jako ten zły,’ tak podszedłem do sprawy. Potem próbowałem uzmysłowić jej w jak trudnej sytuacji oni, nasi wierzyciele, nas postawili. Byłem uzbrojony w liczbę robiącą wrażenie: 14.21 procent, czyli proporcję mizernego dochodu narodowego Grecji jaką moje ministerstwo musiało znaleźć w ciągu pierwszych trzech miesięcy urzędowania tylko po to, by zapłacić MFW należne raty.(6) Powiedziałem Christine że, uwzględniwszy nadludzkie marcowe spłaty i upór EBC, ‘od 9 kwietnia jesteśmy w strefie zakazanej. Mówiąc wprost, rząd będzie musiał dokonać paskudnego wyboru między niewypłacalnością wobec MFW albo wstrzymaniem emerytur i pensji dla budżetówki. Jak sama wiesz, każdy rząd stojący przed takim dylematem—’

Christine pomocnie weszła mi w słowo, ‘Tak, oczywiście, wiadomo.’

Trzeba przyznać, z wielkim uznaniem, że poglądy dyrektor zarządzającej na to jak należy takie dylematy rozwiązywać były dokładnie przeciwne temu co uważał Klaus Regling którego Jeff i ja spotkaliśmy po Eurogrupie 9 marca. Oczywiście, kiedy troszkę ją przycisnąłem i zapytałem co z takim dylematem by zrobiła na moim miejscu, Christine wykręciła się mówiąc że przede wszystkim starałaby się nie dopuścić do zaistnienia takiego dylematu.

Nadszedł czas przekazać wiadomość z Aten. ‘Pozwól mi przekazać sobie argument jaki ostatnio za namowami prawników nabiera w Atenach mocy,’ zacząłem i wyciągnąłem list przygotowany razem z Sagiasem. Jego istota jest prosta, tłumaczyłem. Grecję z wierzycielami łączy umowa pożyczkowa. Umowa pożyczkowa określa, po pierwsze, harmonogram spłat (od Grecji dla wierzycieli), po drugie, harmonogram wpłat (od wierzycieli dla Grecji) i, po trzecie, zestaw warunków (MoU) dla dokonania wpłat. Od wyborów wydarzyły się trzy rzeczy: po pierwsze, wpłaty zostały zawieszone, po drugie, Grecja utraciła dostęp do gotówki z EBC i, po trzecie, zestaw warunków trafił do ponownego ustalenia zgodnie z porozumieniem Eurogrupy 20 lutego. Ergo, dopóki trwa ustalanie nowych warunków, nasze spłaty tak jak wpłaty także powinny zostać zawieszone – przynajmniej na tak długo aż EBC ponownie nie otworzy dostępu do gotówki.(7)

Odpowiedź Christine była szybka, sprytna, aczkolwiek jej brzmienie naruszało ducha porozumienia z 20 lutego. Jeśli Ateny nalegają na moratorium spłat argumentując to renegocjacją zestawu warunków, ona ripostuje że negocjacje nie dotyczą zestawu warunków.(8) Uśmiechnąłem się i zapytałem czego do diaska w takim razie te negocjacje dotyczą? Naturalnie padła mglista odpowiedź: ‘trzeba dopasować wasze zobowiązania do zestawu warunków.’

Jako że nie znajdowaliśmy się na sali sądowej gdzie mógłby zapaść rozstrzygający wyrok, nie pozostało mi nic innego jak wykonać polecenie Alexisa i powiedzieć: ‘Nie jestem uprawniony do toczenia z tobą potyczek słownych. Ale jestem uprawniony by ci oznajmić że jeśli nasi wierzyciele ciągle będą paraliżować negocjacje a EBC ograniczać nam dostęp do pieniędzy za cztery dni ogłosimy niewypłacalność wobec MFW.’ Powiedziałbym te słowa z dumą, gdyby były one wsparte rzeczywistym zamiarem. Z braku takiego zamiaru spróbowałem czegoś innego: starałem się uczciwie przedstawić sytuację i w ten sposób przeciągnąć dyrektor zarządzającą MFW na naszą stronę.

Nasza rozmowa trwała długo i obejmowała szeroki zakres tematów. Była przyjacielska, konstruktywna i przyjemna ponieważ oboje staraliśmy się zrozumieć nasze punkty widzenia. Nie mając ochoty na tanie sztuczki, wyjawiłem swoje największe zmartwienie: że wszystkie dyskusje w Eurogrupie, razem z Brukselską Grupą, były tylko grą pozorów. Że ożywienie gospodarcze w Grecji i jej stabilność w ramach strefy euro nie obchodziły głównodowodzących. Na dowód przytoczyłem Christine swoje rozmowy z Wolfgangiem Schäuble, moją ofertę trzech, czterech poważnych reform do wspólnego ustalenia, i jak zostałem odrzucony bo, wg niego, żaden grecki rząd nie potrafi utrzymać Grecji w strefie euro.

‘Tak więc sama widzisz, Christine’ błagałem ją, ‘dlaczego potrzebujemy jakiegoś dowodu że chodzi nam o to samo? Że wszyscy chcemy całościowego rozwiązania dla Grecji ramach strefy euro? Nie jesteśmy pewni że mamy wspólny cel.’

‘Wspólny cel polityczny?’ zapytała z wyraźną troską na twarzy.

‘Tak, polityczny,’ odpowiedziałem. ‘Szukamy potwierdzenia że wszyscy zasiadający przy jednym stole na Eurogrupie chcą uniknąć “wypadku”. Mam nadzieję że się mylę, ale w mojej opinii wcale tego nie widać. Większość dąży do wypadku. Pójdziemy na ustępstwa, ale nie mamy zamiaru ulegać w tym sensie że podpiszemy MoU o którym jesteśmy przekonani że nie da się wdrożyć i które nikomu nie pomoże nawet gdyby się dało.’

‘Co znaczy nie da się wdrożyć?’

Tłumaczyłem niszczący wpływ dalszego zaciskania pasa na kraj który już pobił wszelkie rekordy oszczędzania: doprowadziłoby do największego na świecie stosunku długu do dochodu narodowego. Więcej oszczędności i ciągłe zaprzeczanie konieczności umorzenia części długu Grecji z matematyczną precyzją prowadzi do wyrzucenia, albo wypadnięcia, ze strefy euro.

Kątem oka zauważyłem że Poul Thomsen wpatruje się w podłogę i przypomniałem sobie entuzjazm z jakim przyjął każde moje słowo gdy się widzieliśmy w Paryżu.(9) Pamiętałem że Paul i inni działacze trójki wielokrotnie oskarżali nas o ‘ideologiczne zafiksowanie’ i dlatego mówiąc o zafiksowaniach trójki posługiwałem się przykładami: ‘Tylko 9 procent bezrobotnych otrzymuje zasiłki. Grecja jest mokrym marzeniem libertarianina. Mamy pięćset tysięcy ludzi którzy od pół roku nie otrzymali wynagrodzenia. Jedna trzecia pracuje w szarej strefie. Szablon jaki trójka przywozi do każdego kraju w Grecji nie ma zastosowania. Naszym największym problemem nie jest sztywny rynek pracy. Jest nim szara strefa, najgorsza odmiana nieformalnej elastyczności. Nawet poprawa w turystyce nie tworzy koniecznego popytu. Mamy ludzi po sześćdziesiątce bez pracy bez szans na zatrudnienie i bez żadnych świadczeń socjalnych, co tworzy presję na wypchanie ich na emeryturę. To są prawdziwe problemy o których chcę rozmawiać.’

‘Też chcemy o nich rozmawiać,’ powiedziała Christine pojednawczym tonem. Tyle że dokładnie w tym momencie wtrącił się Poul i skierował rozmowę na inne tory. Zaczął mówić o ‘procesie’ negocjacyjnym.

‘Podstawową kwestią jest sam proces,’ powiedział jak było do przewidzenia. ‘Można go doprowadzić do końca. Jeśli będziesz z nami rozmawiał, zobaczymy światło w tunelu. Powiedz nam co ci się nie podoba w samym programie.’

Nawiązałem do prośby kanclerz Merkel skierowanej do Alexisa o dostarczenie dokładnie takiego dokumentu. Tłumaczyłem jak powstał dwudziesto siedmio stronicowy dokument opisujący obszary w których się zgadzamy i w których się różnimy wraz z naszymi propozycjami znaczonymi różnymi kolorami. Opowiedziałem także o nocnym mozole Alexisa i Angeli nad tym dokumentem.

‘Ona robi duże wrażenie,’ powiedziałem.

‘Pani Kanclerz?’ zapytała Christine.

‘Tak, pani Kanclerz,’ potwierdziłem.

‘Wszyscy za nią przepadamy,’ taka była reakcja Christine.

Na co odpowiedziałem, ‘To chyba za dużo powiedziane!’

Następnie wręczyłem dokument. Thomsenowi wydawał się on podobać. Przejrzał go i powiedział ‘Bardzo przydatne,’ i dodał że MFW ‘potrzebuje umowy na temat całościowych działań.’

To by było pięknie, ripostowałem. Niczego więcej nie chcę jak usiąść i ustalić plan całościowych działań na długą metę, powiedziałem im. Nie chcemy przesuwać tej dyskusji na później ani o sekundę. ‘Ale zróbmy coś z bombą gotówkową a raczej jej brakiem,’ rzekłem, ‘i równocześnie pokażmy ludziom że jesteśmy poważni … Ustalmy trzy ustawy do zatwierdzenia w parlamencie w ciągu dwóch tygodni i wprawmy reformy w ruch. No i oczywiście musimy równocześnie omówić restrukturyzacje długu bez której żadna umowa nie będzie całościowa.’

Christine się włączyła. ‘Może twoje podejście jest słuszne, ale jestem sceptyczna … nie sądzę żeby im [‘Europejczykom’] spodobał się pomysł trzech czy czterech ustaw. Wolfgang zareaguje. Myślę że lepiej “pójść na całość” [pogodzić się z procesem całościowej oceny] co pokaże że wam zależy.’

Wyczułem że da się ją przekonać, chociaż nie Poula, i ryłem dalej: ‘Christine, dla nas naleganie na całościowe uzgodnienia wszystkiego i przesuwanie naglących reform i problemów z gotówką na później dowodzi że nie zależy wam na szukaniu rozwiązania … Jestem przekonany że dobrej woli po obu stronach nie brakuje – u nas i w MFW. Ale nie jestem przekonany co do innych. Chciałbym zmienić to przekonanie. Wolfgang nie ustępuje na krok, niestety. Jego powinnaś przekonywać. Nie mnie. Dlatego staramy się dotrzeć do Merkel. Bo brakuje nam szczerych intencji.’

Pokazując że coś do niej dociera, Christine zwróciła się do Poula i zapytała go, ‘Mógłbyś opisać jakie rząd Grecji ma priorytety dla tych trzech czterech ustaw jakie chcą zatwierdzić? Można to jakoś pogodzić z naszym całościowym podejściem?’

Paul nie był szczęśliwy widząc cieplejsze podejście Christine do moich propozycji i spróbował odbić piłeczkę. ‘Potrzebujemy nowego otwarcia w Atenach w oparciu o już, wg mnie, poprawione techniczne procedury postępowania,’ powiedział wciągając nas w swój ulubiony temat: powrót trójki do Aten.

Teraz ja go musiałem rozczarować. ‘Paul, obawiam się,’ powiedziałem, ‘że twoi ludzie w Atenach zachowują się skandalicznie, starają się budować swoje kariery naśladując twoje metody postępowania od kiedy zostałeś szefem misji MFW w Grecji w 2010.’

Zainterweniowała Christine, ze śmiechem, ‘Oh, nie, nie, nie … na to nie pozwalam,’ powiedziała nie mogąc powstrzymać rozbawienia. ‘Muszę bronić mój zespół!’

‘Oczywiście że musisz bronić swój zespół,’ przyznałem, także się śmiejąc, ‘tak jak ja muszę bronić mój!’

Poul przerwał podśmiechujki w swoim drętwym stylu ‘Myślę … weźmy się do pracy—’

Tylko że teraz przerwała mu Christine, dodając ‘W większym tempie.’ (Miała na myśli przyśpieszenie negocjacji.)

I ja dorzuciłem własne wyzwanie: ‘Poul, mówisz o zabraniu się do roboty nad całościowym programem, ale pozwól sobie powiedzieć bezlitosną prawdę: nikt nie chce rozmawiać o stabilności Grecji ani pracować nad jej przywróceniem.’

‘My chcemy o tym rozmawiać,’ powiedziała Christine.

‘Twoi ludzie w Atenach i twoi ludzie w Brukselskiej Grupie nie są zainteresowani poważną dyskusją,’ rzekłem.

‘Teraz mówisz jak Keynes,’ odparła.

Znowu się musiałem zaśmiać. Zignorowałem jej komentarz i kontynuowałem: ‘Sądząc po sposobie w jaki twoi ludzie z nami rozmawiają albo próbują nas wypchnąć ze strefy euro albo życzą sobie mieć w niej kraj zombi. Stanowisko Angeli Merkel jest jednoznaczne. Ona chce brnąć w pseudo rozwiązania, nic nie robić w sprawie niewypłacalności i utrzymać Grecję w strefie. Wolfgang Schäuble jest jeszcze bardziej stanowczy. Nie chce żadnego rozwiązania w ramach strefy. On chce nas wyrzucić z eurostrefy. Jesteśmy dla niego tylko ubocznym kosztem jego działań nakierowanych na dyscyplinowanie innych państw w strefie euro. To wszystko źle wróży Europie.’

Z minutę toczyliśmy spór, po czym Christine w końcu przyznała mi rację. ‘Przykładne ukaranie Grecji nie jest mądre,’ zgodziła się, potwierdzając moje przeczucie że nasza dwójka może dojść do zgody, o ile na przeszkodzie nie staną Thomsen, Schäuble i inni.

By pokazać że ją doceniam, powiedziałem coś co zapoczątkowało następującą wymianę zdań.

>>>
VAROUFAKIS: Bardzo chętnie przyśpieszę ale potrzebujemy rozwiązania problemów z brakiem pieniędzy … Ciężko jest zasiąść do stołu negocjacyjnego ze świeżym umysłem mając świadomość że za dwa tygodnie być może ogłoszę plajtę. Sam pomysł że uda się dokończyć ocenę zanim wydamy ostatnie euro jest absurdalny. Zastanów się: nie byłoby nas tutaj gdyby EBC przekazał MFW naszą kasę z zysku na SMP, tak jak proponowałem. Bez dostępu do pieniędzy nie ruszymy z miejsca. Po prostu.(10)

LAGARDE: w tej sprawie musisz przycisnąć Mario Draghiego. On docenia przyśpieszenie z ostatnich dziesięciu dni negocjacji. Pogadaj z nim.

VAROUFAKIS: MFW też może na nim wywrzeć presję. Nie możecie oczekiwać od nas pieniędzy gdy Mario nas od nich odcina.

LAGARDE: Cały czas rozmawiamy. Ale on sam musi dojść do tego wniosku, po wysłuchaniu własnego zespołu.

VAROUFAKIS: Wg mnie, Christine, także powinnaś wywrzeć na nim presję. My robimy co do nas należy. Ale nadchodzi termin spłaty dla MFW której nie jesteśmy w stanie dokonać bez zostawienia naszych obywateli na lodzie. MFW musi zadecydować co jest lepsze: sekcja zwłok czy moratorium na spłaty? Nie lepiej domagać się od EBC wywiązania się z jego obowiązków? EBC narusza własny mandat do działania.

LAGARDE: Ale oni nie są pożyczkodawcą ostatniej szansy, tak ci powiedzą.

VAROUFAKIS: Byli takim pożyczkodawcą dla rządu Samarasa w lipcu 2012. Jeśli Mario na stanowisku prezesa EBC nie chce się splamić polityką wtedy musi zachować się tak samo. Nie prosimy o żadne przywileje.
<<<

Fascynująca debata o tym co można zrobić dla uniknięcia niewypłacalności wobec MFW dochodziła do logicznej konkluzji. Musiałem wykorzystać tą okazję do przedstawienia sedna problemu jedynemu rozmówcy z którym mogłem się dogadać.

>>>
VAROUFAKIS: Bądźmy poważni. Wasza ekipa – Mario, Angela i ty – musicie nam przedstawić konkretny plan. Wolfganga nie wliczam bo wiem czym się kończy jego planowanie. Nie możemy tak po prostu dryfować w nieznane słuchając pogłosek że coś się kiedyś wydarzy i Grecja ozdrowieje. Powinniśmy rozmawiać jak dorośli o konkretnych datach tak by 13 kwietnia albo coś koło tego kurek z pieniędzmi został odkręcony. Nie mogę wrócić do Aten i powiedzieć gabinetowi że jedziemy w przepaść i postanowiliśmy czekać na cud. Bez kogoś kto podniesie słuchawkę i zadzwoni z jakimś planem zapewniającym dostęp do gotówki koniecznej do prowadzenia negocjacji, nie będą potrafił dotrzeć do moich kolegów.

LAGARDE: Ale te dwie rzeczy są ze sobą w oczywisty sposób powiązane.

VAROUFAKIS: Tak, ale potrzebujemy czegoś więcej. Jakiejś wskazówki że proces jest rozplanowany.
<<<

Poul wkroczył i przyparł mnie do ściany, nieświadomie mam nadzieję, chyba że podsłuchiwał moja rozmowę z Alexisem. ‘Niepłacenie dziewiątego nie jest rozwiązaniem,’ powiedział, ‘jeśli to zamierzasz powiedzieć kolegom w Europie.’

‘Nigdy tak nie mówiłem,’ zaprotestowałem.

Christine stanęła po mojej stronie. ‘On tak nie mówił,’ potwierdziła.

‘Mówiłem natomiast,’ klarowałem, ‘że jeśli nie otrzymamy jakichś ułatwień w dostępie do gotówki wtedy będziemy zmuszeni ogłosić niewypłacalność niezależnie od naszej woli.’

Christine wróciła do mojej prośby by ‘rozmawiać jak dorośli’ i przedstawiła kontrpropozycję: ‘Ale to musi być rozmowa dorosłych bez dramatów, bez śledzących mnie dziennikarzy, bez gierek, żadnej improwizacji – jesteśmy bardzo nudnymi ludźmi. To musi być techniczne, nudne. Nie potrafiliśmy tak rozmawiać. Dopiero zaczynamy. Możemy rozmawiać za dnia, w nocy, przez weekendy, nieważne gdzie. Wolelibyśmy w Atenach. Ale jeśli optyka nakazuje [miała na myśli perspektywę greckiej opinii publicznej] możemy część rozmów toczyć w Brukseli. To co proponujesz, trochę mniej spłycone [chodziło o jej o doprecyzowanie], faktycznie odpowiada celom pierwotnej oferty.’

Byliśmy na dobrej drodze. By tą drogę poszerzyć jak tylko się da, zaproponowałem rozpoczęcie nowej współpracy od małego kroku: zarówno w Atenach jak i w Bruksejskiej Grupie, od teraz powinniśmy podzielić dyskusję na tematy, tak by blokada jednego nie zatrzymywała pozostałych. Christine bardzo się ten pomysł spodobał, wydaje się że Poulowi też. Był to postęp. Znaleźliśmy podstawę do wspólnego zadawania pytań, może nawet udzielania odpowiedzi.

Po raz pierwszy mieliśmy na widelcu szansę rozpoczęcia poważnej dyskusji o reformach jakie każdy z nas uważał za pilne. Zaprosiłem Christine do zadania pierwszego ciosu.

‘Mogę ja? Mogę ja?’ zapytała rozentuzjazmowana. ‘Wiem że to niepotwierdzone, a ty pewnie będziesz uważał to za błahostkę—’

‘Nie, proszę, tylko nie apteki!’ przerwałem. ‘Bedziesz mówić o aptekach?’

‘A dlaczego nie?’ odparła. ‘To fenomenalne że w Wall Street Journal bronisz aptek. Pomyślałam, Nie Yanis! Fenomenem jest twoja ochrona monopolu aptek na jedzenie dla niemowlaków i kosmetyki – co jak sama wiem z czasów ministerialnych jest źródłem problemów. Ja z nimi walczyłam.’

Znałem obsesję MFW na punkcie aptek w Grecji. Te wyłącznie małe rodzinne biznesy były chronione przez prawo które pozwalało na ich posiadanie tylko absolwentom farmacji i zabraniało sprzedaży lekarstw bez recepty w supermarketach. Ale dlaczego ze wszystkich możliwych tematów, dyrektor zarządzająca MFW, borykająca się z europejskim krajem na krawędzi bankructwa, chciała rozmawiać właśnie o tym? Musiałem się uszczypnąć. Tłumaczyłem że apteki już utraciły monopol na jedzenie dla niemowląt i kosmetyki, i że oponowałem nie przeciwko samemu monopolowi ale przeciw polaryzacji tysięcy aptek z jednym właścicielem na skutek przejęć przez jedną albo dwie międzynarodowe korporacje.

Christine pozwoliła mi pozostać przy swoich wątpliwościach i wzięła mnie na spytki w sprawie programu spłat zaległości podatkowych – części Ustawy o Kryzysie Humanitarnym próbującej przywrócić systemowi podatkowemu 40 procent obywateli Grecji przez zezwolenie im na comiesięczne opłacanie nawet bardzo małych kwot – co ją ‘szokowało’.(11)

>>>
LAGARDE: Nie wierzę że wprowadzasz taką zmianę w opłacaniu podatków bez rozróżnienia na tych którym opłaca się nie płacić i tych którzy płacić nie mogą.

VAROUFAKIS: Pozwól że ci wytłumaczę postępowanie bogatych cwaniaków. Kiedy im przedstawiamy zarzuty idą do sądu i rozprawa zostaje wyznaczona na 2022. Do tego czasu nie możemy nic im zrobić. Więc lepiej dać im szansę na dokonywanie małych wpłat, a my w tym czasie będziemy organizować poza-sądowe procedury rozrachunkowe. Co wyczyści przedpole na dobranie się grubym rybom do skóry i skonfiskowanie im majątku.

LAGARDE: No to świetnie.

VAROUFAKIS: Ale my usłyszeliśmy że uprawiamy samowolkę i że mamy te zmiany wycofać, kiedy 3.6 miliony naszych obywateli jest winnych państwu mniej niż €3000 których nie są w stanie zapłacić – i marzy o powrocie do oficjalnego obiegu dzięki tym niewielkim wpłatom—

LAGARDE: Ale moglibyście sprawdzać kto może zapłacić—

VAROUFAKIS: Nasza skarbówka nie ma środków na sprawdzenie trzech czterech milionów podatników na raz. Wiec planujemy wszystkich obdarzyć harmonogramem niewielkich spłat – żeby zaczęli płacić – i później ścigać strategicznych unikaczy.
<<<

Teraz przyszła moja kolej by powiedzieć Christine jakie reformy uważam za naprawdę ważne. One nie leżały w obszarze jej zainteresowania, oraz, jak tłumaczyłem, sam fakt że ich nie znała był gruntownie powiązany z kłopotami z gotówką od EBC jakich doświadczał nasz rząd. Wszystko się sprowadzało do skorumpowanych greckich bankierów. ‘Z pewnością nie jesteś w to wtajemniczona ale słowo “reformy” staje się podejrzane z chwilą gdy trójka poklepuje po plecach naszych skorumpowanych bankierów równocześnie atakując apteki i emerytów. Co gorsza, kiedy EBC knuje z tymi samymi bankierami jak odciąć od pieniędzy dopiero co wybrany przez ludzi rząd, po to by ten się ugiął i obniżył najniższe emerytury, całe społeczeństwo staje się wrogie wobec EBC, ciebie, całej władzy.’

Christine wydawała się zafascynowana. Ciągnąłem dalej swoją opowieść o trikach greckich bankierów (pamiętacie Arisa, Zorbę i im podobnych) dzięki którym utrzymali kontrolę nad bankami doprowadzonymi do bankructwa, wszystko przy aktywnym wsparciu Grupy Roboczej Eurogrupy, która dominowała w HFSF, źródle pieniędzy utrzymującym banki na powierzchni i bankierów ponad prawem. Jak mówiłem, Poul wyglądał jakby miał zaraz dostać zawału. Ale na tym nie koniec. Bankierzy, tłumaczyłem, użyli pieniędzy od EBC i kapitału od wierzycieli, którego spłata oczywiście spadała na barki najsłabszych podatników, do finansowania stacji telewizyjnych rozsiewających propagandę o dobrych politykach siedzących w rzeczywistości w kieszeni u bankierów: trójkąt grzeszników.

‘Bratanie się EBC ze skorumpowanymi i korumpującymi innych bankierami, którzy aktywnie sabotują demokrację, uważamy za wrogie nam działanie,’ rzekłem. ‘Nie twierdzę że Mario o tym wie. Ale ktoś we Frankfurcie musi wiedzieć skoro ja wiem. Twoi ludzie w Atenach są wystarczająco bystrzy by się zorientować, chociaż bez wątpienia trzymają tą wiedzę z dala od ciebie. Kiedy nasi obywatele widzą że te same persony, przy współudziale trójki, odzyskują władzę nad bankami bankrutami i splajtowanymi mediami przy pomocy nowego długu który obciąża maluczkich na których naskakują właśnie te banki i media, nie możesz on nich oczekiwać żeby ciebie brali na poważnie. Albo żebyśmy my byli poważnie traktowani robiąc co każecie.’

‘Nie możemy tego kontynuować, Christine. To nas przerasta. Chcemy mówić o reformach. Ale w stanie wojny w jakim się obecnie znajdujemy, z Wolfgangiem Schäuble od którego słyszę “Nie będę z tobą rozmawiał,” biję na alarm że Europa nie tak miała wyglądać. Jesteśmy bardzo proeuropejscy. Chcemy utrzymać się w euro. Myślę że znakomicie by oficjalnej Europie zrobiła demonstracja współpracy nie tylko z politycznymi partiami establishmentu z którymi jest stowarzyszona ale z proeuropejskimi partiami które inaczej – dla was dziwacznie – postrzegają świat. I by pokazać obywatelom Grecji że mogą stać się częścią tej współpracy. Niestety, wszyscy Grecy widzą waszych funkcjonariuszy w objęciach z oligarchicznym trójkątem grzeszników: zbankrutowanymi bankami, toksycznymi kanałami telewizji, politycznymi alfonsami …’

Christine wyglądała na zmartwioną i wierzę że naprawdę była.

>>>
LAGARDE: Ale dlaczego się za nich nie weźmiecie, jeśli macie dowody na ich—

VAROUFAKIS: mają za mocne karty. Prasa należy do nich. Sądownictwo jest nieefektywne i czasami sprzedajne. Oczywiście weźmiemy się za nich nawet gdybyśmy mieli ponieść porażkę. Ale dlatego potrzebujemy trochę oddechu … Stacje telewizyjne trąbią na lewo i prawo że stawiamy się trójce i kierujemy kraj na skały i równocześnie krytykują mnie za negocjowanie z wami cięć w emeryturach. Damy sobie radę ponieważ ludzie są z nami i udało nam się odkleić większość Greków od stacji telewizyjnych, co jest wyjątkowym osiągnięciem – stacje już nie mają na ludzi wpływu. Na jak długo nie wiem. Potrzebujemy trochę spokoju. Prosimy o dziewięćdziesiąt dni—

LAGARDE: Tyle możesz zdobyć—

VAROUFAKIS: Mam nadzieję.

LAGARDE: By zademonstrować że wam zależy, zrobimy wszystko co w naszej mocy. Pracując z wami.
<<<

Następnie Poul zwrócił uwagę że on i Christine mówią jednym głosem, coś co właśnie zobaczyłem że jest nieprawdą. ‘Wszystko co słyszysz ode mnie, albo od naszej misji w Atenach,’ twierdził, ‘usłyszysz od każdego w MFW.’

Nie mogąc się powstrzymać, powiedziałem, ‘Tak, wiem. Jesteście jak Kościół Katolicki!’

Christine z uśmiechem przyjęła ten żart, stwierdzając że po MFW można się więcej spodziewać.

O tej porze już zapadł wieczór. Jako że kończyliśmy, Christine chętnie by się jeszcze dowiedziała czy nie pójdę do prasy opowiedzieć o ogłoszeniu niewypłacalności. A we mnie były jeszcze chęci do namawiania jej by coś zrobiła w kwestii finansowego podtapiania. Zrozumieliśmy się wzajemnie ale spoczywał na nas obowiązek walki do ostatniej rundy, walki toczonej z największą kurtuazją.

>>>
LAGARDE: Niewypłacalność byłaby dla Grecji straszna.

VAROUFAKIS: Oczywiście, ale dla MFW i Europy też byłaby straszna.

LAGARDE: Tak, tak.

VAROUFAKIS: Niewypłacalność wobec was, MFW, zapoczątkowałaby falę niewypłacalności, i wtedy Mario odmówiłby podniesienia limitu ELA i koniec z bankami.

LAGARDE: Wtedy kontrole kapitału—

VAROUFAKIS: Nie zgadzamy się na to, Christine. To decyzja polityczna. Oczywiście jest to koszmar. Nie śpimy po nocach. Ale nie możemy się zgodzić na kontrole kapitału w unii walutowej. I przygotowujemy się jak należy.

LAGARDE: To dla Grecji byłoby straszne. Pomyśl o inflacji.

VAROUFAKIS: Dlaczego? Myślisz że narzucone kontrole kapitału i zamiana kraju w jakiś protektorat bez dostępu do pieniędzy byłyby lepsze?
<<<

Powiedzieliśmy sobie wszystko co było do powiedzenia, ale kiedy zbieraliśmy się do wyjścia Christine wzięła mnie na bok na słówko. Była ‘osłupiona’ tym co ode mnie usłyszała o trójkącie grzeszników i w szczególności o naszych bankach. ‘Jestem prawnikiem, ale chciałabym pojąć … Wiem że to delikatna materia ale chciałabym zrozumieć co się dzieje.’ Wprowadziłem ją w mój plan oczyszczenia banków, w którym Takis, towarzyszący mi tego dnia, zostałby szefem HFSF a kluczowe banki otrzymałyby nowych CEO.(12) Przytaknęła, co oznaczało jeśli nie zgodę to przynajmniej jej dobre rozumienie na co się porywam i co proponuje.

Jak gdyby na pocieszenie, Christine jako prezent na do widzenia złożyła obietnicę ‘wgłębienia się’ w tło i działania niektórych Greków którzy mogą zagrozić mojej pracy i ponownie się ze mną w tej sprawie skontaktować. Chociaż nigdy się nie skontaktowała, czego też nie oczekiwałem, liczyło się że pomyślała.

‘Jeszcze raz dziękuję za poświęcenie niedzieli wielkanocnej,’ brzmiały moje ostatnie słowa przed wyjściem.

(6) Od wygranych wyborów do tego dnia w kwietniu 2015, nasze spłaty dla MFW sumowały się do 6 procent dopasowanego sezonowo dochodu narodowego jaki przypadał na ten okres. Dodatkowo, ten szczyt spłat zbiegał się z porą roku w której dochód narodowy i tym samym przychody podatkowe były najniższe – około 0.86 procent niższe niż średnia na skutek poświątecznego spadku sprzedaży i niskich przychodów z turystyki. Dodajmy do tego braki finansowe jakie zostawił nam w spadku rząd Samarasa w wysokości 4.9 procent dochodu narodowego, i mamy ładną sumkę 11.76 procent. Wreszcie, włączmy do równania odcinanie od gotówki przez EBC, co zmuszało nas do sięgnięcia głębiej do państwowych rezerw, i część dochodu narodowego jaką musieliśmy poświęcić na spłaty wobec MFW osiąga 14.21 procent. Dla rządu niezdolnego do pożyczania na rynkach finansowych i z kryzysem humanitarnym na rękach, wyciskanie takich kwot z obywateli na przelew dla pojedynczego wierzyciela było nie do zniesienia. Zrobiliśmy to, mówiłem Christine, by pokazać naszą determinację do wywiązywania się ze zobowiązań i dobrą wiarę do negocjowania. ‘Ale nie możemy ciągle tak postępować gdy EBC nas dusi na maksa i, na dodatek, Bruksela i Berlin odmawiają rozmów o rzeczy która jest dla nas sprawą życia i śmierci – restrukturyzacji długu.’ Ostatni punkt miał uderzyć w czułe miejsce MFW, zwłaszcza po tym co Poul Thomsen powiedział mi w Paryżu na początku lutego.

(7) Moje dokładne słowa brzmiały: ‘Uwzględniwszy że wpłaty dla Grecji jakie określa umowa pożyczkowa zostały zawieszone i w tym samym czasie, zgodnie z porozumieniem Eurogrupy z 20 lutego, renegocjujemy warunki tej umowy pożyczkowej, wydaje się to podpadać pod paragraf w angielskim i amerykańskim prawie o moratorium na spłaty jak również o powstrzymaniu się od ogłoszenia wydarzenia kredytowego. Na tej podstawie, zostałem upoważniony do zażądania by EBC spełnił swój obowiązek albo do dyskusji o możliwości przełożenia kwietniowych spłat do czasu osiągnięcia porozumienia w Eurogrupie.’

(8) Powiedziała również coś czego historia nie potwierdziła: że nie może być trzydziestodniowej przerwy między niezapłaconą ratą i zadeklarowaniem Grecji jako bankruta. Gdyż kiedy w czerwcu nie dokonaliśmy spłaty dla MFW, zarząd MFW jednostronnie wrzucił tą spłatę do koszyka z przyszłymi spłatami i w ten sposób opóźnił o prawie miesiąc ogłoszenie niewypłacalności Grecji. Poruszone w ‘Odliczanie przed egzekucją’.

(9) Poruszone w ‘Obiecujące początki: 2. Człowiek trójki’.

(10) Lagarde w cudny sposób zauważyła smutny fakt że nie zobaczyliśmy zysków z SMP nie z winy Draghiego ale Wolfganga. Oto dlaczego. Zyski EBC z handlu różnymi obligacjami trafiają do różnych banków centralnych w proporcji do dochodu narodowego każdego kraju. Jako bank centralny najbogatszego kraju strefy euro (kraju z ‘największą’ gospodarką), Bundesbank otrzymuje najwięcej. Narodowe banki centralne przelewają te pieniądze do odpowiednich ministrów finansów by ci zrobili z nimi co chcą. W przypadku zysków na obligacjach Grecji jakie EBC kupił w ramach programu SMP, Eurogrupa zadecydowała żeby one wróciły do Aten, ale Schäuble i inni ministrowie finansów już położyli na tych pieniądzach łapę. A nawet zdążyli je wydać. Co oznaczało że zwrócenie ich nam nie było realne gdyż wymagałoby posiłkowania się podatkami z 2015, czego Schäuble chciał uniknąć.

(11) Poruszone ‘Marcowy odpływ’, nota 10.

(12) Oto jak mówiłem o swoich planach oczyszczenia banków. ‘Przede wszystkim nie chcemy żeby nasi partnerzy myśleli że nasz lewicowy rząd pożera banki. Jednocześnie nie możemy pozwolić bankierom na rządzenie krajem. Chcę wyznaczyć Takisa na szefa HFSF. Jestem w dobrych stosunkach z obecną CEO HFSF, chociaż została ona wyznaczona i jest kojarzona z poprzednim rządem, i myślę że ona razem z Takisem są w stanie razem wyczyścić banki. W tym samym czasie powinniśmy obsadzić banki nowymi CEO (w końcu jesteśmy głównym udziałowcem), solidnymi bankierami z Europy Północnej cieszącymi się dobrą reputacją. Coś podobnego do wydarzeń w Banku na Cyprze [Bank of Cyprus], który sprowadził do zarządzania Ackermana. To jedyna droga wyjścia z sytuacji. Nie pytam o twoją opinię; po prostu cię informuję. Nie potrafię wymyślić nic innego – żeby przerwać syndrom drzwi obrotowych między państwem greckim i oligarchią. Nasza partia nie ma żadnych powiązań ze środowiskiem bankierów tak więc jesteśmy predestynowani do złamania tej mafijnej grupy poprzez sprowadzenie sprawdzonych bankierów z zewnątrz. Myślałem o Anglii, ale doszedłem do wniosku że Niemcy lepiej się sprawdzą, czym wysyłam sygnał do Berlina o naszej determinacji do sensownych interesów.’