Adults In The Room by Yanis Varoufakis

poprzednia następna

CZĘŚĆ DRUGA 77. NITKA SWETRA

W samolocie powrotnym z Rygi do Aten dostałem informację że rozmowa Alexisa z Angelą Merkel, w której pokładał tyle nadziei, poszła źle. Co gorsza, pani kanclerz zacynkowała prasie że nie tylko wylała Alexisowi kubeł zimnej wody na głowę ale też że nie podobały jej się próby obejścia Eurogrupy. Było to niezwykłe ale spodziewane działanie w złej wierze. Obiecawszy Alexisowi możliwość poszukiwania rozwiązania we dwójkę w kuluarach podczas gdy Varoufakis i Schäuble się wzajemnie neutralizują, teraz wystawiała go do wiatru.

Na lotnisku w Atenach poprosiłem by mnie od razu zawieźli do Maximos. Już w biurze Alexisa zorientowałem się jakie mieliśmy piękne wiosenne popołudnie. Delikatne słońce nad Attyką świeciło za wielkim panoramicznym oknem. Alexis i ja objęliśmy się i zasiedliśmy w fotelach przed oknem, z dala od biurka i stołu konferencyjnego przy którym obradował sztab armii, wystawieni na promienie słońca. Przemówiłem pierwszy, opisałem co się wydarzyło na Eurogrupie, i orzekłem że trzy główne wydarzenia – wykiwanie go przez Merkel, atak trójki w Rydze i presja Benoîta na wprowadzenie przez nas kontroli kapitału którymi nam grożą – składają się na frontalny szturm.(14)

Zanim Alexis miał szansę mi odpowiedzieć, przemówiłem do niego z głębi serca: ‘Alexi, pozwól mi przypomnieć dlaczego tutaj jestem. Nie zostawiłem posadki w Teksasie ponieważ chciałem zostać ministrem. Przyjechałem tu by ci osobiście pomóc. I zrobiłem to ponieważ zgodziłeś się z moimi planami wyprowadzenia kraju ze śmiertelnego korkociągu. Ale teraz jesteśmy na rozstaju dróg. Biorę na siebie ciosy wierzycieli, ich kule i strzały. Nie przejmuję się nimi, spodziewałem się że będę twoim piorunochronem. Jednak, wydaje mi się że masz inne zamiary od tych które uzgodniliśmy. Może ja zacząłem ci przeszkadzać. Może czujesz że inny minister finansów lepiej pasuje do twoich planów, skoro ja ciągle sądzę że naszą jedyną szansą są nasze oryginalne plany. Jeśli tak, w pełni popieram wymianę mojej osoby. Pamiętasz po co tu jestem? By ci pomagać.’

Alexis spojrzał na mnie przyjaznym wzrokiem towarzysza i, po chwili, powiedział, ‘Posłuchaj, Yani. Ty i ja jesteśmy jak wełniany sweter. Jeśli pozwolimy im wyciągnąć jedną nitkę i ją ciągnąć, cały sweter się spruje. Taką mają strategię. Ich celem jesteś ty prujący mnie. Chcą nastawić ciebie przeciwko mnie. Napuścić ciebie na mnie. Nie możemy im na to pozwolić, prawda? Musimy się wspierać. Nie chcę więcej słyszeć tych nonsensów. Weź się w garść. Jesteśmy na wojnie i mamy ją wygrać.’

Jeszcze raz parę słów Alexisa wystarczyło bym zapomniał i wybaczył. W połączeniu z moją głęboką potrzebą wiary w to co powiedział i istniejącą szansą na wyrwanie kraju z błędnego koła, jego słowa przywróciły mi nadzieję i ukoiły nerwy.

Kilka minut później to poczucie celu jeszcze bardziej się podbudowało gdy wszedł Nikos Pappas. Uśmiechnął się szeroko na mój widok i pogratulował twardej postawy w Rydze, na krótko przywracając atmosferę ze spotkań w Psyrri. Pappas przyniósł wiadomość: najwidoczniej, Jeroen Dijsselbloem właśnie wysłał Alexisowi e-mail z żądaniem usunięcia mnie.

‘Widzisz?’ powiedział Alexis, patrząc na mnie. ‘O to im chodzi! Próbują nas poróżnić.’ Zwrócił się do Pappasa i powiedział, ‘Niko, napisz im żeby spadali na drzewo.’

Ale Pappas zareagował z gniewem: ‘To wszystko twoja wina, Alexi,’ powiedział, dodając parę przymiotników które wolałbym przemilczeć. ‘Rozmawiasz z nimi bezpośrednio, zamiast odsyłać ich do Yanisa, i dajesz Jeroenowi poczucie że ma bezpośredni dostęp do premiera i może omijać ministra finansów który mu się przeciwstawia. Możesz mieć pretensje wyłącznie do siebie,’ zakończył wysokim C.

Alexis uznał swój ‘błąd’ i powiedział, ‘Napiszę do niego wieczorem, żeby wszystko czego chce najpierw mówił Varoufakisowi.’

Tej nocy wróciłem do domu ponownie pełen nadziei. ‘Sweter się nie pruje,’ powiedziałem Danae tajemniczo zanim się wytłumaczyłem.

Następnego dnia, po spotkaniu sztabu armii, zapytałem Alexisa czy wysłał e-mail do Jeroena. ‘Nie, zmieniłem zdanie, Yani,’ powiedział. ‘Po co go niepotrzebnie antagonizować? Niech się sam przekona że musi sobie z tobą radzić.’ Zaalarmowany tą decyzją mimo wszystko odsunąłem od siebie gorzką prawdę: sweter już się pruł.

(14) Tego ranka, w sobotę 25 kwietnia, przed lotem do Aten wziąłem udział w spotkaniu Ecofin. Była to raczej ceremonialna uroczystość, każdy kraj członkowski reprezentowali minister finansów i prezes banku centralnego. Kiedy siedzieliśmy obok siebie Stournaras powiedział mi że wg niego nadszedł czas na wprowadzenie kontroli kapitału – tak jak to usłyszałem tydzień wcześniej od Benoîta Coeuré, 16 kwietnia w Waszyngtonie. (Poruszone w ‘Trójka w Paryżu’.) Odpowiedziałem Stournarasowi tak samo jak Benoît: nasz rząd sprzeciwia się kontrolom kapitału gdyż nie wierzymy że można je pogodzić z unią monetarną.